tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Polański honorowany i wyklęty". Retrospektywa reżysera w cieniu protestów

"Polański honorowany i wyklęty". Retrospektywa reżysera w cieniu protestów
Foto: Shutterstock Roman Polański jest jednym z najwybitniejszych reżyserów światowego kina (wideo archiwalne)

Pomimo protestów organizacji feministycznych w Paryżu odbędzie się retrospektywa honorująca dorobek Romana Polańskiego. Wydarzeniu sprzeciwiały się organizacje feministyczne w związku z nowymi oskarżeniami o gwałt pod adresem reżysera.

Protest zaplanowano na poniedziałkowy wieczór, tuż przed otwarciem imprezy, w której uczestniczyć ma Roman Polański.

Paryski Cinematheque Francaise odmówił anulowania od dawna planowanego przeglądu.

Jego prezes Constantin Costa-Gavras podkreślił w komunikacie, że "Cinematheque nie zamierza zastępować organów sprawiedliwości. Rolą muzeum kina nie jest stawianie kogokolwiek na piedestale moralności".

"Polański honorowany i wyklęty" - brzmi tytuł w poniedziałkowym numerze dziennika "Le Figaro", a amerykański portal Huffington Post pyta w tytule długiego artykułu, "czy Roman Polański ucierpi na skutek afery Weinsteina?".

Natomiast radio publiczne France Info mówiło o różnicach "między odrzuceniem cenzury a protestem przeciw kulturze gwałtu".

"Historia Romana Polańskiego nie zaczęła się wczoraj"

Media cytują inicjatorkę manifestacji, feministkę Laurę Salmonę, według której "nadszedł czas, by skończyć z bezkarnością słynnych mężczyzn, którzy gwałcą, napadają, prześladują i zabijają kobiety i dzieci, co w ogóle nie przeszkadza im w karierze".

Huffington Post, przypominając, że Polański jest w Ameryce oskarżony o gwałt na nieletniej, dokonany w 1977 roku, zaznacza, że "od tego czasu (Polański) realizował swe najpiękniejsze filmy", przypomina Oscary i Złote Palmy w Cannes i nazywa go "jednym z największych reżyserów XX wieku".

"Historia Romana Polańskiego nie zaczęła się wczoraj" – pisze autor artykułu i dodaje, że przez wiele lat media, w tym pisma kobiece, interesowały się przeszłością Polańskiego jedynie jako dziecka uratowanego z getta i męża okrutnie zamordowanej w roku 1969 Sharon Tate.

Media sugerują, że wyrozumiałość aktorów wobec Polańskiego wynika z tego, iż polski reżyser jest idolem, z którym każdy artysta chciałby pracować.

Radio Europe1 przypomniało, że gdy w styczniu te same stowarzyszenia feministyczne zmusiły Polańskiego do rezygnacji z przewodniczenia ceremonii Cezarów, czyli "francuskich Oscarów”, w jego obronie stanęło wielu artystów, wśród nich kobiety, w tym słynna francuska aktorka Catherine Deneuve.

"Le Figaro" cytuje francuską minister kultury Francoise Nyssen, która "jasno i lakonicznie" powiedziała, że "należy rozróżniać między osobą a jej dziełem". Na falach radia Europe1 feministka Raphaelle Remy-Leleu stwierdziła z kolei: "jakoś o piekarzu nie mówi się, że 'to prawda, trochę gwałci dzieci, ale piecze przecież wspaniałe bagietki'".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje