tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

W pożarze zginęła jego żona. Usłyszał zarzuty, nie przyznaje się do winy

W pożarze zginęła jego żona. Usłyszał zarzuty, nie przyznaje się do winy
Foto: Bogdan Bujak / gostynska.pl/ Gazeta Życie Gostynia | Video: Bogdan Bujak / gostynska.pl Zaprószono ogień?

65-latek z zarzutami za nieumyślne spowodowanie śmierci swojej żony. Kobieta zginęła w pożarze domu w Krobi (woj. wielkopolskie). Śledczy podejrzewają, że ogień przypadkiem zaprószył właśnie jej mąż. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Śledczy wyjaśniają okoliczności pożaru domu jednorodzinnego w Krobi (woj. wielkopolskie). Ogień pojawił się w nocy z czwartku na piątek.

W tym czasie w budynku znajdowały się cztery osoby: starsze małżeństwo oraz ich dwaj dorośli synowie.

Mężczyznom udało się w porę opuścić dom. 60-latki, mimo reanimacji, nie udało się uratować.

Ktoś zaprószył ogień?

Trzej mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, dlatego nie można było od razu ich przesłuchać.

Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Ten na podstawie zebranego materiału stwierdził, że doszło do zaprószenia ognia.

- Do zaprószenia ognia doszło w efekcie nieostrożnego obchodzenia się z niedopałkiem papierosa, którzy jak przypuszczamy mógł wypaść i stać się zarzewiem tego zdarzenia ogniowego - tłumaczy Jacek Masztalerz z Prokuratury Rejonowej w Gostyniu.

Zarzuty

65-latek usłyszał zarzut z art. 155 kodeksu karnego. Dotyczy on nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi do 5 lat więzienia.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienie i przedstawił swoją wersję zdarzeń. Twierdził m.in., że pozostali mieszkańcy domu też palili papierosy. Skąd, więc pewność, że to on zaprószył ogień?

- Wskazywały na niego dowody pośrednie. Podczas czynności na miejscu zdarzenia, przeprowadzono również te o charakterze nieprocesowym. Wówczas w kilku notatkach służbowych pojawiła się informacja, że osobą, która przyznawała się do zaprószenia ognia był właśnie ten mężczyzna - dodaje Masztalerz i zapewnia, że wszystkie wstępne ustalenia będą jeszcze weryfikowane.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Han Solo u lekarza. Ministerstwo odpowiada na absurdy RODO w służbie zdrowia

Han Solo u lekarza. Ministerstwo odpowiada na absurdy RODO w służbie zdrowia

Muminek, Włóczykij, Han Solo, czy Czubaka - to tylko część pseudonimów pacjentów, którzy mieli wizytę w jednej z przychodni w Wohyniu w województwie lubelskim. Taki pomysł miał na celu uniknięcie naruszenia przepisów o RODO. Jak jednak podkreślił doktor Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji "stosowanie pseudonimów nie ma uzasadnienia". - Takie listy nie muszą być publicznie dostępne - zauważył gość programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS. czytaj dalej »

Co sprawia, że goryl podoba się samicom?

Odpowiedź może być zaskakująca. Zobacz TOTERAZ

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

"Tchórzliwy czyn". Chamenei oskarża Arabię Saudyjską i ZEA o sfinansowanie ataku

"Tchórzliwy czyn". Chamenei oskarża Arabię Saudyjską i ZEA o sfinansowanie ataku

Duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oświadczył w poniedziałek, że sobotni atak w mieście Ahwaz, w którym zginęło 25 osób, został sfinansowany przez Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie. zobacz więcej »

Trawnik wysechł? Pomaluj go

Amerykańska metoda doskonale sprawdza się podczas suszy. Zobacz TOTERAZ

INFORMACJE SPORTOWE »

Bill Cosby wchodzi do budynku sądu. (Tracie van Auken/PAP/EPA) czytaj dalej »