tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Antyterrorysta śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Będzie śledztwo

Antyterrorysta śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Będzie śledztwo
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Podczas akcji antyterrorystów jeden z podejrzanych zmarł

Prokuratura Okręgowa w Krakowie będzie prowadziła śledztwo, w którym zbada przyczyny i okoliczności śmiertelnego postrzelenia Adriana Z., pseudonim "Zielony". Mężczyzna zginął podczas próby zatrzymania go przez antyterrorystów.

Swoje wewnętrzne postępowanie, jak zawsze w takich przypadkach, będzie prowadziła policja.

Do postrzelenia doszło w piątek podczas zatrzymywania przez policyjnych antyterrorystów osób podejrzanych o brutalne uprowadzenie dla okupu.

Zaatakował policjanta

- Podejrzany Adrian Z., pseudonim "Zielony", zaatakował funkcjonariusza, próbując odebrać mu broń. Wówczas policjant użył broni, raniąc mężczyznę. Niestety, pomimo przeprowadzonej reanimacji podejrzanego nie udało się uratować - mówi Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.

Według policji Adrian Z. był członkiem grupy krakowskich pseudokibiców, związanych z klubem piłkarskim Cracovia. Gang, jak wynika z ustaleń śledztwa, działał od wielu miesięcy, a jego członkowie byli bardzo brutalni: porywali ludzi, a ci, którzy stawiali im opór, byli bici i torturowani.

"Zielony" był wielokrotnie notowany przez policję, m.in. w związku z udziałem w bójkach i pobiciach z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Odpowiadał także przed sądem za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie zajmowali się handlem środkami odurzającymi.

Strzał ratujący życie

Strzał oddany przez antyterrorystę podczas akcji zatrzymania Adriana Z., prokuratura ocenia jednoznacznie.

- Strzał miał na celu uratowanie nie tylko własnego życia, ale także życia pozostałych kolegów - mówi Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie i dodaje: - Materiały w tej sprawie zostaną wyłączone do osobnego postępowania. Zawsze w takich przypadkach prowadzone jest postępowanie badające prawidłowość działania funkcjonariuszy i sprawdzające, czy nie doszło do ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków.

Łącznie w sprawie policja zatrzymała sześciu innych podejrzanych, członków gangu. Wszyscy zostali osadzeni w areszcie, będą odpowiadali za porwanie dla okupu, połączone ze szczególnym udręczeniem. Grozi im od 5 do 25 lat więzienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Listowy
Listowy

Takie sprawy, nie powinny być nawet wszczynane. Po co marnować czas i pieniądze. Wiadomo dokładnie kim był podejrzany i co chciał zrobić. A tak, będą jeszcze policjantów po sądach ciągnąć. Następnym razem zawaha się, przez chwilę, czy warto strzelać. I będziemy mieli kolejny pogrzeb funkcjonariusza...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      szwagier

      Popieram - "...jakie śledztwo?..." gdy zaatakowany funkcjonariusz użył broni przeciw bandycie. Czy funkcjonariusze noszą broń dla ozdoby?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Bol

          zastrzelił bandytę. Brawo! Jakie śledztwo?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Yaspi

              Jakie śledztwo? "zaatakował funkcjonariusza, próbując odebrać mu broń". Policjantowi, który dobrze strzela należy dać wysoką nagrodę i po temacie.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  4
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  janty

                  tak trzymać brawo

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      4
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

                      Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                      "Jeśli ktoś rzuci nam wyzwanie, to będzie to jego najdłuższy i najgorszy dzień"

                      "Jeśli ktoś rzuci nam wyzwanie, to będzie to jego najdłuższy i najgorszy dzień"

                      Stany Zjednoczone stoją w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Chin i Rosji, które od kilku lat zmniejszają amerykańską przewagę militarną - stwierdził w piątek sekretarz obrony USA James Mattis, ujawniając część amerykańskiej strategii obrony narodowej. zobacz więcej »

                      Wdech… i wydech. To dyskretne urządzenie bada poziom stresu

                      Sąsiad znów hałasuje? Zapomniałeś kluczy? Uciekł autobus? Spokojnie. Oddychaj. I ZOBACZ TOTERAZ

                      INFORMACJE SPORTOWE »

                      Piszczek bez błysku

                      Piszczek bez błysku

                      Piłkarze Borussii Dortmund z Łukaszem Piszczkiem w składzie mogli wskoczyć na pozycję wicelidera Bundesligi. Mogli, gdyby pokonali na inaugurację 19. kolejki Herthę. W Berlinie prowadzili gospodarze, ostatecznie skończyło się remisem 1:1. zobacz więcej »

                      Prawosławny chrzest w rzece Jordan. (Atef Safadi/PAP/EPA) czytaj dalej »