tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Tragiczny wypadek na Zakopiance. Jedna osoba nie żyje, cztery są ranne

zobacz więcej wideo »
Tragiczny wypadek na Zakopiance. Jedna osoba nie żyje, cztery są ranne
  • Poważny wypadek na zakopiancePoważny wypadek na zakopiance
  • Na miejsce jako pierwsi przyjechali strażacy z OSP w Łososinie DolnejNa miejsce jako pierwsi przyjechali strażacy z OSP w Łososinie...
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Do wypadku doszło na Zakopiance

Jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne zderzeniu dwóch samochodów osobowych na Zakopiance (DK 47) w miejscowości Szaflary koło Nowego Targu. Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana.

Do wypadku doszło w sobotę przed południem. Z relacji policji wynika, że kierujący samochodem marki Renault z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym  z naprzeciwka samochodem marki Daewoo, którym podróżowały dwie osoby. Kierowca daewoo zginął na miejscu, a pasażerka została przewieziona do szpitala. Podróżujący drugim samochodem również trafili do szpitala.

W renault oprócz kierowcy znajdowała się jego żona i dwójka dzieci. Rodzina prawdopodobnie zmierzała na weekend do Zakopanego. Mężczyzna był trzeźwy.

Na miejsce wypadku przyleciał śmigłowiec LPR, którego załoga udzieliła pomocy poszkodowanym.

- Trwa ustalanie przyczyn wypadku – powiedziała rzeczniczka nowotarskiej policji Dorota Garbacz. Droga była zablokowana do godziny 12, policjanci kierowali ruch na równoległą drogę lokalną.

Kolejny wypadek

Do kolejnego wypadku doszło w małopolskiej Łososinie. Samochód osobowy wypadł z łuku drogi, staranował przystanek autobusowy i dachował.

– Przyjechaliśmy tutaj na wezwanie jako pierwsi, zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Widzieliśmy, że jest uwięziony człowiek w samochodzie. Przystąpiliśmy do wyciągania tego człowieka – relacjonuje Andrzej Pawłowski, szef łososińskiej OSP.

Jest fotelik, nie ma pasażera

Jeden ze strażaków zauważył, że w samochodzie znajduje się dziecięcy fotelik. Kierowca jednak nie był w stanie powiedzieć strażakom, czy podróżował sam, czy z kimś.

- Zapadła decyzja, żeby przeszukać okoliczny teren. Okazało się, że nie ma tam żadnej innej osoby – mówi Pawłowski.

Kierowca trafił do szpitala. Jak mówią strażacy, był przytomny. Jego stan uniemożliwiał jednak badanie alkomatem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje