tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Nie miał zapiętych pasów, pijany uciekał przed policją. Jego auto dachowało w stawie

Nie miał zapiętych pasów, pijany uciekał przed policją. Jego auto dachowało w stawie
Foto: Małopolska Komenda Policji | Video: Google Earth Subaru dachowało w stawie (wideo bez dźwięku)

Policjanci patrolujący okolice Nowego Targu (Małopolska) zauważyli subaru, którego kierowca nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Dali mu sygnał do zatrzymania się, jednak 35-latek zaczął uciekać. Pościg zakończył się, kiedy samochód wylądował w stawie.

35-latek został zauważony przez policjantów na drodze wojewódzkiej 969. - W związku z popełnieniem wykroczenia policjanci dali sygnał do zatrzymania pojazdu – relacjonuje Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Zamiast się zatrzymać, kierowca subaru przyspieszył. - Zaczął uciekać uliczkami Łopusznej. Policjanci podjęli pościg za uciekinierem, który poruszał się z prędkością 104 km w obszarze zabudowanym – informuje dalej Gleń.

Skończył w jeziorze

Pościg nie trwał jednak długo. Na łuku drogi kierujący subaru stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w ogrodzenie, samochód dachował i wpadł do stawu. Mężczyźnie nic się nie stało i o własnych siłach wyszedł z auta – podaje rzecznik.

Wtedy też wyszedł na jaw powód ucieczki. 35-latek podczas badania alkomatem wydmuchał ponad promil alkoholu. Nie miał też uprawnień do kierowania samochodami.

- Teraz odpowie za popełnione wykroczenia drogowe, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli pomimo wydanego przez funkcjonariuszy polecenia przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat i zakaz kierowania pojazdami nawet do 15 lat – wylicza Gleń.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pozostałe informacje