tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mężczyzna zmarł w mieszkaniu, kobieta w szpitalu. "Zatruli się czadem"

Mężczyzna zmarł w mieszkaniu, kobieta w szpitalu. "Zatruli się czadem"
Foto: tvn24 | Video: Aneta Regulska / Fakty w Południe Czad jest bezwonny, niewidoczny, ale śmiertelnie niebezpieczny (wideo archiwalne)

Policja wyjaśnia okoliczności śmierci małżeństwa w Nagłowicach (Świętokrzyskie). Mężczyzna zmarł podczas akcji reanimacyjnej, jego żona kilka godzin później, w szpitalu. Najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii jest ulatniający się z nieszczelnego przewodu kominowego tlenek węgla.

Jak poinformował Damian Janus z KWP w Kielcach policja i straż pożarna otrzymały w niedzielę po południu informację o dwóch nieprzytomnych osobach w jednym z domów w Nagłowicach w powiecie jędrzejowskim (Świętokrzyskie). Służby ratunkowe zaalarmował członek rodziny, zaniepokojony brakiem kontaktu ze swoimi bliskimi.

Ratownicy medyczni podjęli na miejscu reanimację. Życia 59-letniego mężczyzny nie udało się uratować. 69-letnia kobieta, u której przywrócono funkcje życiowe, została przewieziona do szpitala. Jednak mimo wysiłków lekarzy po kilku godzinach zmarła.

Nieszczelny przewód

Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia przyczyny tragedii. Strażacy będący na miejscu zdarzenia stwierdzili duże stężenie tlenku węgla w tym domu.

- Prawdopodobną przyczyną tragedii była nieszczelność przewodu kominowego - powiedział Robert Siewiorek, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa.

Do tragedii doszło w Nagłowicach (Świętokrzyskie):

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje