tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wycieczki znajdują na miejscu katastrofy rzeczy ofiar

Wycieczki znajdują na miejscu 
katastrofy rzeczy ofiar
Foto: TVN24, fot. internauta Tomasz | Video: TVN24, fot. internauta Tomasz Rzeczy ofiar na miejscu katastrofy

Dokumenty, portfele, fragmenty ubrań - m.in. na takie rzeczy natknęli się uczestnicy wycieczek przybywających w miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu. - Jesteśmy zbulwersowani - pisze na platformę Kontakt TVN24 jeden z uczestników takiej podróży. O tym, jak wygląda sytuacja na miejscu, świadczą przesłane przez niego zdjęcia.

W miejscu tragedii wciąż są rzeczy ofiar (fot. internauta Tomasz)
- Trzy dni temu (2 maja) byliśmy na pielgrzymce do Katynia z grupą 50 osób. Postanowiliśmy oddać również hołd ofiarom tragicznego lotu. To co, zobaczyliśmy na miejscu, bardzo nas zbulwersowało - pisze Tomasz, harcerz z Głowna (woj. łódzkie). - Teren jest niezabezpieczony i ogólnie dostępny. Znaleźliśmy tam mnóstwo rzeczy osobistych - dodaje internauta.

"Coś trzeba zrobić"

Uczestnicy wycieczki opowiadają o przerażającym widoku, który zobaczyli w miejscu katastrofy. Z ich relacji wynika, że cały czas leżą tam fragmenty ubrań, buty, portfele, pieniądze, paszporty i zdjęcia ofiar.

Albert Waśkiewicz, organizator wyjazdu, mówił w TVN24, że na miejscu byli Rosjanie, którzy zbierali do toreb leżące na ziemi rzeczy. - Czułem ogromne przygnębienie, przerażenie i taką niemoc.

Miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu (fot. internauta Tomasz)
Zastanawiałem się, co powinienem zrobić jako Polak, jako obywatel, jako człowiek, który pojechał tam, by uczcić minutą ciszy pamięć tych, którzy tam zginęli - mówi Waśkiewicz. Po powrocie do kraju, pan Albert wraz z grupą znajomych wszczął alarm. - Wszędzie gdzie mogliśmy, wysłaliśmy informacje i zdjęcia z tym, co zastaliśmy - dodaje przedsiębiorca. Informacje o tym, co się dzieje w miejscu tragedii trafiły do: ambasady RP w Rosji, rzecznika rządu, Ministerstwa Sprawiedliwości i Kancelarii Prezydenta.

- Akcja nabiera tempa - mówi Waśkiewicz, który informuje, że reakcje były natychmiastowe (resort sprawiedliwości poinformował, że od rana będą wszczęte kroki w tej sprawie). Sprawą zajmują się też służby rosyjskie. - Mam nadzieję, że teraz nie ma dostępu do tych rzeczy i że nikt nie będzie tam wchodził bezkarnie - dodaje pan Albert.

tka/tr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje