tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szczyt Trump - Putin

"Putin ma go w kieszeni". Amerykańscy politycy krytykują Trumpa

"Putin ma go w kieszeni". Amerykańscy politycy krytykują Trumpa
Foto: PAP/EPA/ALEXEY NIKOLSKY/SPUTNIK/KREMLIN / POOL Donald Trump o rosyjskiej ingerencji w wybory w USA

Wypowiedzi Donalda Trumpa po spotkaniu z Władimirem Putinem w Helsinkach wywołały falę krytycznych komentarzy za oceanem. Amerykańskiego prezydenta skrytykowali demokraci i republikanie. "Tragiczny błąd" - ocenił szczyt obu przywódców republikański senator John McCain. Z kolei były szef CIA John Brennan napisał, że słowa Trumpa są "niczym innym, jak zdradą" oraz że "Putin ma go w kieszeni".

- Prezydent Putin powiedział, że to nie Rosja - oświadczył podczas konferencji prasowej Donald Trump, komentując sprawę rzekomej ingerencji Moskwy w amerykańskie wybory z 2016 roku. Zapewnił, że rosyjski przywódca "niezwykle mocno" odrzucał te zarzuty. Prowadzone w USA śledztwo w sprawie tzw. Russiagate Trump nazwał "katastrofą dla naszego kraju" i dodał, że ma ono negatywny wpływ na relacje amerykańsko-rosyjskie.

"Putin ma go całkowicie w kieszeni"

John Brennan, były dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), za pośrednictwem Twittera odniósł się do słów Donalda Trumpa. Jego zdaniem komentarze przywódcy USA są "niczym innym, jak zdradą".

"Wystąpienie Donalda Trumpa na konferencji prasowej w Helsinkach urasta do - albo nawet przekracza pojęcie - 'poważnego przestępstwa'" - napisał Brennan. "Komentarze Trumpa były nie tylko idiotyczne, Putin ma go całkowicie w kieszeni - ocenił były szef amerykańskiego wywiadu i dodał: "Republikańscy patrioci: Gdzie jesteście?"

"Nie zdołał obronić Ameryki"

Wpływowy republikański senator John McCain, szef komisji sił zbrojnych, wydał oświadczenie, w którym nazwał spotkanie Trumpa z prezydentem Władimirem Putinem "tragicznym błędem" i ocenił, że amerykański przywódca "nie zdołał obronić Ameryki". Spotkanie przywódców największych światowych mocarstw nazwał również "najbardziej żałosnym momentem w historii amerykańskiej prezydentury".

"Nie tylko prezydent Trump zawiódł, nie mówiąc prawdy o naszym przeciwniku, ale też, mówiąc do świata w imieniu Ameryki, nasz prezydent nie bronił tego, co czyni nas tym, kim jesteśmy - republiką ludzi wolnych" - napisał senator.

Przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan stwierdził po poniedziałkowej konferencji w Helsinkach, iż "nie ma wątpliwości", że Moskwa ingerowała w amerykańskie wybory w 2016 roku i że Trump "musi zrozumieć, że Rosja nie jest naszym sojusznikiem".

"Nie ma żadnej moralnej równości między Stanami Zjednoczonymi i Rosją, która pozostaje wroga wobec naszych najbardziej podstawowych wartości i ideałów. Stany Zjednoczone muszą skupić się na tym, by pociągnąć Rosję do odpowiedzialności i położyć kres jej nikczemnym atakom na demokrację - oświadczył.

Republikanin Lindsey Graham, członek senackiej komisji sił zbrojnych, napisał na Twitterze, że Trump wysłał w Helsinkach sygnał o "słabości USA".



"Prezydent Trump stracił okazję do pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności za mieszanie się w 2016 roku (w wybory) i wysłania zdecydowanego ostrzeżenia w sprawie przyszłych wyborów. Odpowiedź prezydenta Trumpa będzie postrzegana przez Rosję jako oznaka słabości i stworzy więcej problemów" - napisał Graham.

Szef komisji spraw zagranicznych w Senacie, republikanin Bob Corker, powiedział w wywiadzie dla CNN, że prezydent sprawił, iż Ameryka "wygląda raczej jak popychadło".

"Byłem bardzo rozczarowany i zasmucony tym, że mając okazję, by bronić naszych agencji wywiadowczych, które dla niego pracują, postawił znak równości między nimi a tym, co mówił Putin" - dodał Corker.

"Zielone światło" dla Putina

Wiele krytycznych komentarzy pod adresem Trumpa padło także z drugiej strony sceny politycznej. Przywódca demokratów w Senacie Chuck Schumer napisał na Twitterze: "Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych stanąć po stronie prezydenta (Władimira) Putina przeciw amerykańskim organom egzekwującym prawo jest bezmyślne, niebezpieczne i słabe. Prezydent stawia się ponad naszym krajem".


 

"Prezydent Trump właśnie zaatakował nasze agencje wywiadowcze (...) za to, że wykonują swoją pracę, stojąc obok dyktatora, który ingerował w nasze wybory, aby pomóc w wyborze Trumpa. Putin uzna, że jest to zielone światło, które pozwoli mu ingerować w roku 2018. Tchórzliwe i haniebne" - napisał na Twitterze najwyższy rangą demokrata w komisji wywiadu Izby Reprezentantów Adam Schiff.



Zdaniem Marka Warnera, jednego z kluczowych demokratów w Senacie, stanowisko Donalda Trumpa w sprawie rosyjskiej ingerencji w wybory jest "naruszeniem jego obowiązku do obrony naszego kraju przed przeciwnikami".

Trump: nie było żadnej zmowy

Na konferencji prasowej prezydenci USA i Rosji wielokrotnie poruszali temat domniemanej rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku, w których zwyciężył Donald Trump.

Trump powiedział, że nie widzi powodu, by wierzyć, że Rosja ingerowała w wybory na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykańskie służby. W jego ocenie Putin "niezwykle mocno" odrzucał w poniedziałek te zarzuty. Zapytany, komu wierzy w tej sprawie - FBI czy Putinowi, Trump odparł, że ma powody, by wierzyć obu stronom.

Śledztwo w tej sprawie, prowadzone w USA przez specjalnego prokuratura Roberta Muellera, jest "katastrofą dla naszego kraju" i negatywnie oddziałuje na relacje amerykańsko-rosyjskie - ocenił Trump. Zapewnił jednocześnie, że nie było "żadnej zmowy" między jego sztabem wyborczym a władzami Rosji.

- Państwo rosyjskie nigdy nie ingerowało i nie zamierza ingerować w wewnętrzne sprawy USA, w tym w procesy wyborcze - oświadczył Putin, dodając, że ostateczne wnioski powinien w tej sprawie wyciągnąć sąd, a nie służby specjalne. Ocenił również, że wszystkie oskarżenia pod adresem Moskwy, dotyczące domniemanej ingerencji, "rozsypią się w sądzie".

Prezydent Rosji oświadczył również, że nie ma nic dziwnego w tym, że w czasie kampanii wyborczej i wyborów prezydenckich w USA, w których wystartował Donald Trump, w społeczeństwie rosyjskim pojawiła się sympatia do kandydata, który opowiadał się za poprawą stosunków z Rosją.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Szczyt Trump - Putin

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
mirw

swoją drogą to dość ciekawe i bardzo "wiarygodne", że to Trump na korzyść którego to miałaby być ta rzekoma ingerencja w wybory idzie to rzekomego zleceniodawcy tych ingerencji(chyba nikt nie wierzy że jaśli to była Rosja to odbyło sie to bez wiedzy czy też zgody głównego wodza) i pyta go w rozmowie w cztery oczy poza kamaerami czy rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mirw

      wiadomo, że to nie Rosja, to byli hakerzy pochodzenia rosyjskigo ale na urlopach, tak samo jak ci żołnierze co walczyli w Donabasie...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          Sprawdź, czy zagraża Ci smog

          TVN Meteo

          INFORMACJE ZE ŚWIATA »

          Atak talibów na bazę wojskową. Zginęli żołnierze i policjanci

          Atak talibów na bazę wojskową. Zginęli żołnierze i policjanci

          35 żołnierzy i dziewięciu policjantów zginęło w środę rano w ataku talibów na jednostkę wojskową w prowincji Baghlan na północy Afganistanu - poinformowały lokalne władze. Jednocześnie talibowie po pięciu dniach przerwali atak na miasto Ghazni. zobacz więcej »

          INFORMACJE SPORTOWE »

          Ptaki będą sprzątać francuski park rozrywki

          Wyszkolone gawrony za zebrane śmieci dostają smakołyki. W ten sposób w jednym z parków rozrywki we Francji w łatwy sposób ma zmniejszyć się ilość porozrzucanych odpadów. Zobacz TOTERAZ

          Erupcja wulkanu z lotu ptaka

          Erupcja wulkanu z lotu ptaka. Zobacz TOTERAZ.

          Randjel Simonovic podczas leczniczej kąpieli obok małego błotnego basenu w Ovca, wiejskim przedmieściu Belgradu, Serbia. (Fot: Andrej Cukic/PAP/EPA) czytaj dalej »