tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kolejne ofiary Weinsteina. Producenta oskarża zdobywczyni Oscara

Skandal Harveya Weinsteina, producenta filmowego oskarżonego o molestowanie seksualne kobiet, zatacza coraz szersze kręgi. Prawie każdego dnia ujawniają się kolejne jego ofiary i wzrasta liczba osobistości Hollywood, które wiedziały o jego występkach.

Amerykańskie media doliczyły się do tej pory przynajmniej 29 ofiar Weinsteina, producenta "Zakochanego Szekspira" nagrodzonego Oscarem za najlepszy film roku. Lista ofiar obejmuje takie sławy, jak Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Ashley Judd i Mira Sorvino.

Coraz więcej ofiar

W czwartek do tej listy dołączyła aktorka kenijskiego pochodzenia Lupita Nyong'o, zdobywczyni Oscara za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą w filmie "Zniewolony" ("12 Years a Slave"). 34-letnia Nyong'o na łamach dziennika "New York Times" opisała "zaloty" blisko dwa razy od niej starszego 65-letniego obecnie Weinsteina.

Równocześnie z listą ofiar rośnie liczba osobistości Hollywood, które ze spóźnioną skruchą przyznają, że od lat wiedziały o występkach Weinsteina i mogłyby im zapobiec, gdyby zareagowały bardziej stanowczo. Takie wyznanie złożył Quentin Tarantino, jeden z najbliżej związanych z Weinsteinem reżyserów filmowych, twórca takich obrazów, jak "Wściekłe psy" i nagrodzone Oscarem "Pulp Fiction".

W wywiadzie dla "New York Timesa" Tarantino przyznał, że "wiedział o zachowaniu Weinsteina wobec kobiet wystarczająco dużo, aby więcej zrobić".

"Rozmowy kwalifikacyjne na kozetce bądź w sypialni"

Relacje ofiar i licznych osób związanych z Hollywood są potwierdzeniem prawie powszechnego przekonania, że postępowanie Weinsteina było od lat w Hollywood "tajemnicą poliszynela", a jego sposób zachowania i słynne "rozmowy kwalifikacyjne na kozetce bądź w sypialni" - typowe dla wielu innych producentów, reżyserów i agentów filmowych.

- Wszystkie te osoby, które obecnie są w szoku i oburzone zachowaniem Weinsteina wobec kobiet nie są hipokrytami, ale kłamcami. Wszyscy, którzy kiedykolwiek byli na zachód od Reno [w stanie Nevada-przyp. red.] wiedzieli o zachowaniu Harveya Weinsteina - wyjaśniał w programie telewizji Fox News pisarz i scenarzysta Walter Kirn.

- Cała gra jest prosta: Hollywood chce produkować jak najwięcej przemocy i okrucieństwa na ekrany, dlatego walczy z przemocą z użyciem broni palnej. Hollywood chce na ekranach seksualnie poniżać kobiety tak często, jak tylko to jest możliwe, dlatego propaguje feminizm. Wszyscy o tym wiedzą - dowodził Kirn w programie telewizji Fox News.

- Weinstein nie był w tych wszystkich pokojach sam (...) Obawiam się, że sprawa będzie o wiele bardziej przerażająca niż się tego spodziewaliśmy - podkreślił Kirn, autor powieści "Up in the Air" ("W chmurach") na podstawie, której zrealizowano film pod tym samym tytułem.

Śledztwo w sprawie gwałtu, problem Demokratów

Wydział policji Los Angeles wszczął dochodzenie w sprawie domniemanego gwałtu, jakiego dopuścił się Weinstein w 2013 roku. Wcześniej dochodzenie w sprawie podobnych zarzutów wszczął wydział policji Nowego Jorku oraz brytyjski Scotland Yard.

Zarzutami ofiar Weisteina zainteresowane jest FBI, rzekomo na osobiste polecenie amerykańskiego prokuratora generalnego Jeffa Sessionsa - poinformował w ubiegłym tygodniu brytyjski tabloid "The Daily Mail". Według gazety "FBI obawia się, by Weinstein tak jak Roman Polański" nie uciekł przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości za granicę". Rzecznik FBI odmówił komentowania doniesień tabloidu.

Sprawa staje się poważnym problemem dla dziennika "New York Times". "NYT" już w 2005 roku miał gotowy do publikacji artykuł o licznych zarzutach molestowania seksualnego kobiet przez Weinsteina. Artykuł zastał wstrzymany po osobistej interwencji samego Weinsteina, od lat jednego z najhojniejszych popleczników Partii Demokratycznej.

Dlatego skandal Weinsteina, jednego z filarów finansowych Partii Demokratycznej, jest także poważnym problemem dla Demokratów, którzy od lat blisko związani są z Hollywood.

Gwałtowny upadek producenta

Kobiety, wskazują stratedzy polityczni, stanowią trochę więcej niż połowę - 53 procent - amerykańskiego elektoratu.

Głosy kobiet przesądziły o wyborze Demokraty, Baracka Obamy, na drugą kadencję, w wyborach w 2012 roku. Hillary Clinton w głosowaniu prezydenckim w 2016 roku otrzymała 54 procent głosów kobiet.

Utrata w wyniku skandalu Weinsteina nawet części kobiecego elektoratu - argumentują stratedzy polityczni - grozi Demokratom pewną przegraną w następnych wyborach. Może dlatego upadek Weinsteina ze stratosfery wpływów w Hollywood jest taki raptowny - wskazują eksperci.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
BOOQ
BOOQ

Przecież to zwykła prostytucja. Wykonały usługę i dostały zapłatę w formie kontraktu.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      3
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      alamo905

      on nie jest jedyny,i pewnie pociągnie jeszcze za sobą innych.Władza w jakiejkolwiek formie deprawuje.Gdyby prawo naprawdę stało za tymi kobietami,a kary byłyby drakońskie,to oni bali by się utracić to na co ciężko pracowali.Widać czują się bezkarni i pewni siebie.Pamiętajcie też że inaczej reaguje dziewczyna bardzo młoda ,zaczynająca rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          alex_pisarek
          alex_pisarek

          Ja rozumiem, że te wszystkie panie, które chciały przejść przez kozetkę zwrócą teraz te wszystkie oscary i miliony dolarów, które dzięki temu zarobiły. Ja tak do końca nie wiem kto kogo wykorzystywał - one jego, czy on te panie.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              9
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                2
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              milo

              O czym ty mówisz ?!?! Zarobily i zdobyły te nagrody bo widzowie poszli do kin a krytycy docenili ich prace .! Ten stary oblech wykorzystał je i tyle ! Ciekawe jak bys zareagowal gdyby to była twoja córka !

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    5
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  Sprawdź, czym oddychasz

                  Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                  15 minut nierównej walki. Zobacz najdłuższe parkowanie na świecie

                  To nie było zwykłe parkowanie, to było wybitnie skomplikowane parkowanie. Mimo wszystko zakończyło się sukcesem. Zobacz ToTeraz.

                  INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                  "Jesteśmy świadkami początku nowej demokracji". Wiwaty dla przyszłego prezydenta

                  "Jesteśmy świadkami początku nowej demokracji". Wiwaty dla przyszłego prezydenta

                  Emmerson Mnangagwa, który w piątek ma zostać zaprzysiężony jako prezydent Zimbabwe na miejsce Roberta Mugabego, powrócił w środę do kraju i wystąpił publicznie w Harare. - Jesteśmy dziś świadkami początku nowej, rozwijającej się demokracji - obwieścił. zobacz więcej »

                  INFORMACJE SPORTOWE »