tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sześć sposobów wpływu polityków na sądy. Piąta nowelizacja ustaw o sądownictwie uchwalona

zobacz więcej wideo »
Sześć sposobów wpływu polityków na sądy. Piąta nowelizacja ustaw o sądownictwie uchwalona
  • Ast: losowy przydział spraw będzieAst: losowy przydział spraw będzie
  • "Nie rób tu chlewu". Burzliwe obrady komisji "Nie rób tu chlewu". Burzliwe obrady komisji
  • Pawłowicz na komisji: lewackie chamstwo robi tu chlewPawłowicz na komisji: lewackie chamstwo robi tu chlew
  • Po burzliwej debacie, ustawa wraca do SejmuPo burzliwej debacie, ustawa wraca do Sejmu
  • Poseł Nowoczesnej składa poprawkę: "Jarosław Kaczyński namaszcza... "Poseł Nowoczesnej składa poprawkę: "Jarosław Kaczyński namaszcza... "
  • "Jesteście targowicą""Jesteście targowicą"
  • "Ten projekt w jeszcze większym stopniu naciska na sędziów""Ten projekt w jeszcze większym stopniu naciska na sędziów"
  • Gasiuk-Pihowicz: to legislacyjne dożynkiGasiuk-Pihowicz: to legislacyjne dożynki
  • Scheuring-Wielgus: niechlujny sposób procedowaniaScheuring-Wielgus: niechlujny sposób procedowania
  • Sędzia Monika Frąckowiak o ocenie kandydatów na sędziów przez nową KRSSędzia Monika Frąckowiak o ocenie kandydatów na sędziów przez nową KRS
Foto: tvn24 | Video: tvn24 W ostatniej chwili posłowie PiS wycofali się z pomysłu częściowego odejścia od losowego przydziału spraw

Prezydent i premier mogą wpłynąć na wybór pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Obniżono wymagania dla kandydatów do Sądu Najwyższego. Otwarto furtkę dla rządów mniejszości w sądach. Zwiększa się władza prezesów sądów nad sędziami. Według opozycji i części środowisk prawniczych piąta nowelizacja niedawno uchwalonych ustaw o sądach jeszcze bardziej podporządkowuje je politykom. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że chodzi o usprawnienie wprowadzanych zmian.

- Będziemy reformować tak, jak sobie tego życzą Polacy - oświadczył w poprzedni weekend na spotkaniu z mieszkańcami Bojanowa przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisław Piotrowicz, poseł PiS.

Piąta nowelizacja, która  przechodzi właśnie przez parlament, podobnie jak wszystkie poprzednie nie została poddana konsultacjom społecznym. W odróżnieniu od projektów rządowych, poselskie nie muszą przechodzić przez procedurę konsultacji. Z własnej inicjatywy Sąd Najwyższy, rzecznik praw obywatelskich i Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia wydały krytyczne opinie w sprawie planowanych kolejnych zmian.

Sądy decydują o ważnych ludzkich sprawach, nawet gdy są daleko

- Polacy nie będą umierać za sądownictwo - mówił niedawno poseł klubu PiS Arkadiusz Mularczyk. Uzasadniał, że obywatele mają złą opinię o sądach.

Część komentatorów przyznaje, że spór o niezależność sądownictwa jest za trudny, by go zrozumiała większość obywateli. Ci z sądami mają do czynienia bardzo rzadko, a z Sądem Najwyższym niemal wcale.

Tymczasem warto przypomnieć,  że Sąd Najwyższy podjął w ostatnich latach kilka uchwał istotnych dla obywateli, choćby w kwestii samochodowych ubezpieczeń OC. Na podstawie między innymi tych uchwał Sądu Najwyższego ubezpieczyciele wyliczają, ile kierowcy mają płacić i co się należy od ubezpieczyciela po wypadku czy kolizji. Jedną z najczęściej rozstrzyganych przez sądy powszechne spraw cywilnych są spory o wysokość odszkodowań wypłacanych przez ubezpieczycieli osobom ubezpieczonym.

W sądach powszechnych toczą się procesy kredytobiorców, którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich i muszą spłacać o wiele więcej niż pożyczyli, plus jeszcze zwykłe odsetki.

Sądy rozstrzygają też między innymi spory obywateli z państwowym Zakładem Ubezpieczeń Społecznych o prawo do wcześniejszej emerytury, o wysokość emerytury czy prawo do renty.

Pytania o bezstronność sądów, na które coraz większy wpływ uzyskuje władza wykonawcza, są więc całkowicie zasadne.  Czy po zmianach tak umocowane sądy będą równo ważyć racje obywateli wobec racji państwowych ubezpieczycieli czy zrepolonizowanych banków?

Na te pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi, bo dotyczą przyszłości. To, co dzieje się teraz w Sejmie prawnicy oceniają jako niebezpieczeństwo dalszego podporządkowania sądów politykom.  Wskazują na konkretne planowane rozwiązania.

1. Duda przy kontrasygnacie Morawieckiego narzuci zasady wyboru pierwszego prezesa

Zmiana, która bodaj najgłośniej i najszerzej jest komentowana w debacie publicznej, to planowane przyspieszenie wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Zgromadzenie Ogólne sędziów SN będzie mogło zająć się wyborem pierwszego prezesa już wtedy, gdy obsadzonych zostanie 80 stanowisk sędziowskich, a nie - jak obecnie stanowią przepisy – co najmniej 110.

W opublikowanej w tym tygodniu opinii rzecznik praw obywatelskich ostrzegł, że obniżenie progu ze 110 do 80 sędziów, przy jednoczesnym utrzymaniu zasady, że regulamin wyboru pierwszego prezesa określa prezydent RP, stwarza niebezpieczeństwo manipulacji przez prezydenta i premiera wyborami kandydatów na pierwszego prezesa  Sądu Najwyższego.

"Określenie regulaminu SN przez Prezydenta RP wymaga (…) kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. W ten sposób przemożny wpływ na treść regulaminu uzyska Prezes Rady Ministrów" – zauważa Adam Bodnar.

"To Prezydent RP i Prezes Rady Ministrów w istocie ustalą, ile będzie musiało być obsadzonych stanowisk, by Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN musiało przedstawić kandydatury i będą mogli tą liczbą manipulować dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych" – ostrzega rzecznik praw obywatelskich,

2. Wybór kandydatów do Sądu Najwyższego "wyjątkowo mało transparentny"

Sędzią Sądu Najwyższego może zostać sędzia sądu powszechnego. Ale nie tylko. O godność tę mogą starać się prokuratorzy, adwokaci, radcowie prawni, notariusze i co najmniej doktorzy habilitowani nauk prawnych. Ci, którzy nie są naukowcami, muszą mieć co najmniej dziesięcioletni staż w zawodzie.

Takie wymagania obowiązywały również zanim PiS zaczęło zmieniać sądy. W obecnej ustawie wymaga się dodatkowo wieku co najmniej czterdziestu lat oraz wyłącznie polskiego obywatelstwa. Oprócz nieskazitelnego charakteru konieczne jest też, aby na kandydacie nie ciążyły karne i karnoskarbowe wyroki stwierdzające popełnienie przestępstwa z winy umyślnej. Chodzi nie tylko o skazanie, ale również o warunkowe umorzenie.

Doświadczenie zawodowe i dorobek naukowy kandydatów do Sądu Najwyższego muszą być udokumentowane. Sędziowie sądów powszechnych muszą złożyć listę spraw, które prowadzili. Przedstawiciele innych zawodów prawniczych - listę opinii prawnych, publikacji fachowych, pism procesowych, których byli autorami.

Piąta nowelizacja ustaw sądowych, którą w piątek przyjął Sejm, zmniejsza o połowę liczbę dokumentów świadczących o wysokich kwalifikacjach prawniczych, jakie kandydaci mają przedstawić Krajowej Radzie Sądownictwa. Ma to być - zdaniem wnioskodawców - "ograniczenie zbędnej biurokracji".

Nie jest to jedyna forma skrócenia drogi nowym kandydatom do Sądu Najwyższego. Według zawartych w świeżo uchwalonej ustawie przepisów, brak dokumentów potwierdzających doświadczenie i dorobek kandydata "nie stanowi przeszkody do opracowania listy rekomendowanych kandydatów" przez Krajową Radę Sądownictwa.

Jeżeli więc KRS ma rekomendować kandydatów do Sądu Najwyższego nie na podstawie dokumentów, to powstaje pytanie - na jakiej podstawie. Postawił je także prezes Sądu Najwyższego - Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Józef Iwulski.

"Wprowadzenie takiego rozwiązania odbędzie się ze szkodą dla rzetelności procesu wyboru kandydatów do pełnienia urzędu sędziego, czyniąc ten proces wyjątkowo mało  transparentnym" - napisał w opinii.

3. Kandydatów do Sądu Najwyższego ocenią politycy

Rekomendowaniem kandydatów na sędziów będzie zajmować się Krajowa Rada Sądownictwa. Jest to organ w którym zasiadają czynni politycy, ich przedstawiciele lub osoby przez nich wybrane. Są to: minister sprawiedliwości, dwóch senatorów, czterech posłów, przedstawiciel prezydenta, a także piętnastu sędziów wskazanych przez kluby Prawo i Sprawiedliwość oraz Kukiz '15. Wszyscy oni razem wzięci mają 23 głosy w 25-osobowej radzie.

Wyznacznikiem tego, według jakich kryteriów nowa Krajowa Rada Sądownictwa ocenia kandydatów może być ostatnie posiedzenie KRS. Posłanka Krystyna Pawłowicz doprowadziła na nim do sytuacji, w której przewodniczący Leszek Mazur (będący sędzią) zarządził rozdanie członkom KRS listy sędziów, którzy - jak określiła to Pawłowicz - jeździli do Brukseli i "nadawali tam na Polskę".

Opiniowanie kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, które przepisy piątej nowelizacji czynią "wyjątkowo mało  transparentnym", może wyglądać podobnie - przewiduje sędzia Monika Frąckowiak ze stowarzyszenia Iustitia

- Na hasło "prawa człowieka" kandydat do awansu jest z góry skreślony przez panią poseł Pawłowicz, ponieważ każdy, kto zajmuje się prawami człowieka jest podejrzany. I taki będzie efekt, i tacy będą nowi sędziowie Sądu Najwyższego - mówiła sędzia Frąckowiak w TVN24.

Oglądaj
Sędzia Monika Frąckowiak o ocenie kandydatów na sędziów przez nową KRS
Wideo: tvn24 Sędzia Monika Frąckowiak o ocenie kandydatów na sędziów przez nową KRS

Przed niebezpieczeństwem bezpośredniego wpływu polityków na wybór sędziów Sądu Najwyższego alarmuje również rzecznik praw obywatelskich. Nowe przepisy nie czynią żadnych przeszkód, aby poszczególnych kandydatów oceniały zespoły KRS, w których politycy będą mieli większość.

"Zwiększenie liczby członków zespołu może po raz kolejny doprowadzić do zachwiania równowagi między władzą ustawodawczą i sądowniczą (np. przy zwiększeniu liczby członków zespołu do 7 i wyznaczeniu w jego skład jednego sędziego i 6 posłów i senatorów – czemu projekt nie zapobiega)" - ostrzega Adam Bodnar.

4. Skutki działań nowej KRS ważniejsze niż wyrok sądu

W uchwalonej w piątek przez Sejm ustawie znajduje się zmiana praktycznie uniemożliwiająca skuteczne odwołanie się odrzuconych kandydatów do Sądu Najwyższego od oceny nowej KRS. Odrzuceni mają wprawdzie możliwość odwołania się do sądu. Jednak fakt odwołania nie blokuje możliwości powołania na sędziego kandydata wskazanego przez Radę.

Jeżeli sąd przyznałby rację komuś z odrzuconych, to taka osoba - żeby zostać sędzią SN - będzie musiała czekać na zwolnienie się kolejnego miejsca sędziowskiego i na kolejny konkurs. Kandydat wskazany przez nową KRS natomiast tak czy inaczej może zostać powołany przez prezydenta na stanowisko.

Ten mechanizm rzecznik praw obywatelskich nazywa wprost "pozbawieniem kandydatów do urzędu sędziego Sądu Najwyższego prawa do odwołania się do Naczelnego Sądu Administracyjnego". Adam Bodnar uważa, że nowe przepisy oznaczają brak sądowej kontroli nad decyzjami nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

5. Samorządem sędziowskim może sterować mniejszość

Przepisy uchwalonej nowelizacji likwidują też obowiązek kworum na zgromadzeniach sędziowskich sądów powszechnych. Teraz, żeby decyzje zgromadzeń były ważne, musi w nich uczestniczyć więcej niż połowa sędziów uprawnionych do głosowania. W przyszłości nie będzie to konieczne.

Sędziowie, z którymi rozmawialiśmy m.in. Bartłomiej Przymusiński z Iustitii czy Waldemar Żurek z Forum Współpracy Sędziów, mówią że w skrajnych przypadkach może to doprowadzić do podejmowania ważnych dla sądów decyzji przez powołanych przez ministra sprawiedliwości prezesów oraz mniejszość posłusznych im sędziów.

Rzecznik praw obywatelskich uważa to za "wysoko niepokojące zjawisko". "Przewidziane rozwiązanie może prowadzić do znaczącego ograniczenia samorządności w sądach powszechnych" - ostrzega Adam Bodnar.

"Skutkiem usunięcia wymogu kworum podczas obrad zgromadzeń ogólnych będzie wzmocnienie pozycji prezesów w licznych sporach z sędziami, z jakimi obecnie mamy do czynienia w całej Polsce" - alarmuje Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.

- Wystarczy, że przyjdzie jeden sędzia. Wystarczy, że przyjdzie prezes z nominacji obecnej i przegłosuje uchwały, które będą dotyczyć wszystkich sędziów. To nie jest wpływanie na sędziów? Wstyd! - mówiła w piątek Barbara Dolniak, wicemarszałek Sejmu, wcześniej przez wiele lat sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Wschód.

6. Odwołanie od podziału czynności - nie do sądu

Kolejny przepis, uznawany przez rzecznika praw obywatelskich i sędziów za instrument wpływu na sądy, dotyczy spraw pracowniczych sędziów.

Obecnie sędziowie pracują na podstawie tak zwanego podziału czynności określonego przez prezesa sądu. W podziale tym napisane jest, jakie rodzaje spraw i jakiej rangi rozpatruje sędzia. A jeżeli pełni jakąś funkcję, na przykład przewodniczącego wydziału, wizytatora itp., to ile czasu (w procentach) powinien poświęcać na sprawy urzędowe, a ile na orzekanie.

Jeżeli prezes narzuci sędziemu obowiązki, z którymi sędzia się nie zgadza, może odwołać się od decyzji prezesa do kolegium sądu apelacyjnego.

Po  zmianach sędzia niezadowolony z podziału czynności nie będzie mógł się odwołać do sądu. Będzie mógł poskarżyć się jedynie do nowej Krajowej Rady Sądownictwa, w której zasiadają politycy i sędziowie wybrani przez polityków.

Takie rozwiązanie również jest pozbawieniem możliwości odwołania się do sądu. Zgodnie twierdzą tak autorzy opinii do projektu piątej nowelizacji.

"Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem władzy sądowniczej" - przypomina sędzia Sądu Najwyższego Józef Iwulski.

"Zmiana podziału czynności sędziego może być bowiem wykorzystywana jako forma wywierania na niego presji bądź jako środek represji wobec określonych sędziów, przypominający (...) karę dyscyplinarną" - czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

Również rzecznik praw obywatelskich dowodzi, że taka zmiana umożliwi politykom bezpośrednią ingerencję w wewnętrzne sprawy sądów.

"Jest to zmiana wprowadzona w wyniku podporządkowania nowej Krajowej Rady Sądownictwa czynnikom politycznym, co umożliwia przedstawicielom władzy ustawodawczej i wykonawczej pośredni wpływ na decyzje odnoszące się do spraw związanych z wewnętrznym funkcjonowaniem sądownictwa" - twierdzi Adam Bodnar.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Surfer kontra 25-metrowa fala. To rekord świata

W roli głównej 38-letni Rodrigo Koxa z Brazylii. Zobacz TOTERAZ.

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

NIK o kredytach frankowych: państwo pozwoliło bankom na zbyt wiele

NIK o kredytach frankowych: państwo pozwoliło bankom na zbyt wiele

Instytucje odpowiedzialne za ochronę konsumentów w latach 2005-2013 nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno przeciwdziałały nieuczciwym praktykom banków - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie opublikowanym w czwartek. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Eksplozja w rosyjskiej kopalni. Jeden górnik 
nie żyje, pięciu jest rannych

Eksplozja w rosyjskiej kopalni. Jeden górnik
nie żyje, pięciu jest rannych

Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych w czwartek w wybuchu w kopalni węgla Obuchowskaja w mieście Zwieriewo w obwodzie rostowskim na zachodzie Rosji - podaje TASS, powołując się na miejscowe władze. Stan dwóch poszkodowanych lekarze określają jako ciężki. zobacz więcej »

Jest susza, będą podwyżki. Chleb może kosztować nawet 10 zł

Giełdowa cena pszenicy wzrosła o ok. 200 zł za tonę, przez co mogą wzrosnąć ceny chleba, drobiu czy wieprzowiny. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Ćwiczenia na wypadek trzęsienia ziemi w Manili na Filipinach. (Francis R. Malasig/PAP/EPA) czytaj dalej »