tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zarzuty za usiłowanie zabójstwa pary młodych. "Bo wybrała nie mnie"

zobacz więcej wideo »
Zarzuty za usiłowanie zabójstwa pary młodych. "Bo wybrała nie mnie"
Foto: Instagram | Video: TVN 24 Katowice Ceremonię dokończyli w szpitalu

23-letni Jonatan B. usłyszał zarzuty usiłowania popełnienia podwójnego zabójstwa - 25-letniego Sebastiana S. i 20-letniej Nikoli K. Do ataku doszło na ceremonii zaślubin, którą S. i K. dokończyli w szpitalu. - Oboje wybaczyliśmy już napastnikowi - zapewnia Sebastian.

Prokuratura przesłuchała w poniedziałek Jonatana B., który w sobotę w Rybniku zaatakował nożem młodą parę, Sebastiana S. i Nikolę K.

- Nie przyznaje się, że usiłował pozbawić życia pokrzywdzonych. Wyjaśniał, że nie był w stanie pogodzić się z tym, że wybrana przez niego kobieta zdecydowała się zawrzeć związek małżeński nie z nim - mówi Karina Spruś z Prokuratury Rejonowej w Rybniku.

Prokurator zawnioskował do sądu o areszt tymczasowy dla podejrzanego. Sąd Rejonowy w Rybniku się na to zgodził. Najbliższe trzy miesiące 23-letni Jonatan B. spędzi w areszcie.

"Myślałem, że dostałem z pięści"

Do ataku doszło w trakcie składania przysięgi małżeńskiej w Centrum Chrześcijańskim "Winnica".

Jonatan B. podniósł się z ławki i wtargnął na podium, gdzie stali nowożeńcy. Najpierw uderzył nożem Sebastiana, potem Nikolę.

- Myślałem, że dostałem uderzenie z pięści - opowiada pan młody w rozmowie z TVN 24. - Podbiegłem do Nikoli, bo widziałem, że krwawi. Dopiero wtedy ktoś mi powiedział, że mam ranę, że ktoś powinien się mną zająć.

Młodzi zostali przewiezieni do szpitala. Nikola po opatrzeniu została zwolniona do domu. Rana Sebastiana okazała się poważniejsza - nóż wbił się na kilka centymetrów w okolicy szyi. Dopiero we wtorek opuścił szpital.

Nikt się nie spodziewał

Świadkowie zdarzenia opowiadali, że nie było czasu, by interweniować. Cała sytuacja trwała 10 sekund.

Przede wszystkim nikt się tego nie spodziewał. Kilku gości myślało wręcz, że to "coś zaaranżowanego przez młodzież".

- Kobieta, która stała na ślubnym kobiercu, trzy razy nożem dostała w pierś. A mężczyzna dostał pięć centymetrów od głównej tętnicy szyjnej – opowiadali.

Jonatan B. nie był zaproszony na ślub, ale na uroczystość mógł wejść każdy. Para młodych znała go. Rok temu miał nękać Nikolę SMS-ami i wiadomościami, wysyłanymi przez media społecznościowe. Kobieta zgłaszała sprawę policji. Jednak wtedy policjanci nie dostrzegli w tym nic niepokojącego.

Powiedzieli sobie "tak" w szpitalu

Źródło: Instagram Ceremonię dokończyli w szpitalu

Pastor Wojciech Walaszczyk z Centrum Chrześcijańskiego "Winnica": – Dziś nie było żadnej atmosfery, która by nas miała zdławić. Świętowaliśmy, dziękowaliśmy, jemy tort, którego wczoraj nie byliśmy w stanie skonsumować.

Duchowny cieszy się, że cała historia ma szczęśliwe zakończenie. – Państwo młodzi byli zdesperowani, żeby dokończyć ślubowanie, wiec zrobili to wczoraj wieczorem w szpitalu. Wymienili się obrączkami, podpisali stosowne dokumenty i w ten sposób ogłosiłem ich mężem i żoną – mówi Walaszczyk.

- Bóg nas ocalił - mówi Sebastian.

Co myśli o Jonatanie? - Wybaczyliśmy mu - mówi. - Nie mamy żadnych urazów, poza tymi na ciele. Życzymy mu wszystkiego dobrego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje