tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Śmiertelnie potrącił pieszego i odjechał. Mieli tylko lusterko, w dwie godziny znaleźli kierowcę

Śmiertelnie potrącił pieszego i odjechał. Mieli tylko lusterko, w dwie godziny znaleźli kierowcę
Foto: śląska policja | Video: śląska policja Uciekł, po dwóch godzinach był już za kratami

Nie było świadków, nie było monitoringu. Mieli tylko kawałki lusterka i rozbitego reflektora. Te ślady wskazywały na markę samochodu, a ta ulica - lokalna - że sprawcą wypadku musiał być ktoś miejscowy. W dwie godziny znaleźli kierowcę, który potrącił śmiertelnie pieszego i uciekł.

Przed godziną 8 wieczorem mieszkaniec ul. Jana Pawła II w Siedlcu Dużym usłyszał huk. - Chyba psa potrąciło - pomyślał.

To wieś pod Myszkowem, a Jana Pawła to wąska uliczka, krzyżująca się z krajową "jedynką". Nietutejsi raczej się tam nie zapuszczają.

Mieszkaniec wyszedł przed dom i zobaczył leżącego człowieka.

Granatowe kawałki

Na miejscu nie było samochodu. Wezwani przez mieszkańca policjanci ustalili, że sprawca wypadku nie zatrzymał się i uciekł z miejsca zdarzenia. Podjęli reanimację potrąconego pieszego, ale bezskutecznie.

Lekarz pogotowia stwierdził zgon 52-letniego mężczyzny, a policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy.

- To było bardzo trudne. Nie było świadków wypadku ani monitoringu. Znaleziono tylko kawałki lusterka samochodowego i reflektora - mówi Barbara Poznańska, rzeczniczka policji w Myszkowie.

Na początek te ślady podpowiedziały policjantom, że auto było granatowe. Porównywali w internecie, jaką markę mogły wskazywać kształty reflektora i lusterka. Granatowy volkswagen - ustalili.

Wrócili na Jana Pawła. Założyli, że taką uliczką musiał poruszać się ktoś miejscowy. Zaczęli rozpytywać mieszkańców, kto z sąsiadów ma granatowego volkswagena.

- Niestety, ludzie tam nie interesują się sąsiadami, nikt nic nie wiedział - mówi Poznańska.

W końcu padły trzy nazwiska - ewentualnych posiadaczy granatowego volkswagena. Ten właściwy zameldowany był w Kaletach, ale policjanci ustalili, że może mieszkać w jednym z domów na Jana Pawła.

O połowę wyższa kara

Granatowy volkswagen z uszkodzonymi lusterkiem i reflektorem stał na posesji, oddalonej kilometr od miejsca wypadku, za domem. Policjanci dotarli tam około 22, czyli w dwie godziny od tragedii. Ich ekspresowe działanie będzie miało duży wpływ na wymiar kary.

W domu było trzech mężczyzn. - Do potrącenia pieszego przyznał się 29-latek - mówi Poznańska.

Miał 2,19 promila alkoholu w organizmie. To mogło być powodem jego ucieczki - jak ustalili policjanci, wracał do domu okrężną drogą, przez inne wsie, by zatrzeć wszelkie ślady.

Poznańska przyznaje, że gdyby nie został zatrzymany tak szybko, mogłaby mu grozić niższa kara, bo nie dałoby się ustalić jego stanu trzeźwości w chwili wypadku.

- Za potrącenie pieszego ze skutkiem śmiertelnym grozi do 8 lat więzienia. Jeśli kierowca jest pod wpływem alkoholu, kara jest wyższa o połowę - mówi rzeczniczka.

Na wniosek śledczych 29-latek został tymczasowo aresztowany.

Brak chodnika, są latarnie

Śledczy badają, jak doszło do wypadku. Jana Pawła w Siedlcu to ulica bez chodnika. W miejscu wypadku nie ma przejścia dla pieszych. Jest ono za to dobrze oświetlone latarniami.

Tragiczny wypadek w Siedlcu Dużym:

 

 

 

 

 

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marse
marse

czyli zawsze opłaca się z miejsca wypadku po pijaku uciekać, a nawet nie po pijaku, a zawsze bo istnieje szansa, że jednak uda się uniknąć złapania przez policję. Jeśli zostaną na miejscu i będę trzeźwy to na 100% będę karany

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Yaspi

      Dla czego kara wyższa tylko o połowę. Czas najwyższy żeby to zmienić. Kary dla pijanych kierowców powinny być znacznie surowsze.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          kaskozorzec

          Trzeźwość nie ma wpływu na karę jak sprawca uciekł. Ucieczka kosztuje dokładnie tyle samo ile bycie pod wpływem. A że w Polsce kary nie są sumowane więc na wymiar kary nie ma znaczenia czy by miał 0 promili czy 5.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje