tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zadzwonił po pomoc, zaatakował policjantów, potem zmarł. "Zatrzymanie akcji serca"

zobacz więcej wideo »
Zadzwonił po pomoc, zaatakował policjantów, potem zmarł. "Zatrzymanie akcji serca"
  • "Doszło do zatrzymania akcji serca""Doszło do zatrzymania akcji serca"
  • Policjanci przechwycili dopalaczePolicjanci przechwycili dopalacze
  • Dopalacze jak narkotyki? Prezydent podpisał nowelizację ustawyDopalacze jak narkotyki? Prezydent podpisał nowelizację ustawy
  • Dopalacze uzależniają i to mocno. Ofiar śmiertelnych przybywaDopalacze uzależniają i to mocno. Ofiar śmiertelnych przybywa
  • Dopalacze stanowią śmiertelne niebezpieczeństwoDopalacze stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo
Foto: tvn24 | Video: tvn24 "Doszło do zatrzymania akcji serca"

39-letni mężczyzna zmarł w nocy z soboty na niedzielę w Tychach (Śląskie), prawdopodobnie po zażyciu dopalaczy. Wcześniej sam zadzwonił po pomoc pod numer 112, a kiedy przyjechali do niego policjanci, zaatakował ich gazem łzawiącym. Zmarł po chwili w karetce pogotowia.

Jak poinformowała sierżant sztabowy Agnieszka Semik z tyskiej policji, mężczyzna zgłosił pod numerem alarmowym 112, że zażył środki odurzające i źle się czuje.

Konieczna była reanimacja

Na miejsce pojechali policjanci. 39-letni mężczyzna otworzył im drzwi i natychmiast zaatakował ich gazem. Funkcjonariusze wezwali wsparcie i pogotowie ratunkowe. Mężczyznę udało się obezwładnić, ale według relacji funkcjonariuszy pracownicy pogotowia poprosili policjantów o asystę podczas transportu do szpitala, bo cały czas był bardzo agresywny.

- Kiedy policjanci podeszli do mężczyzny, okazało się, że jest bardzo pobudzony. Był to postawny, rosły mężczyzna, dlatego policjanci użyli wobec niego chwytów obezwładniających i dźwigni transportowych, założyli mu kajdanki i doprowadzili do karetki pogotowia - relacjonował młodszy aspirant Olaf Burakiewicz w Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Karetka nie ruszyła jednak do szpitala, bo konieczna była reanimacja mężczyzny. - [Policjanci - przyp. red.] podeszli zobaczyć, co się dzieje. Okazało się, że doszło do zatrzymania akcji serca tego mężczyzny w karetce. Została podjęta reanimacja przez ratowników, policjanci wspomagali tę resuscytację, niestety, doszło to zgonu mężczyzny - wyjaśniał Burakiewicz.

Środki odurzające "przedmiotem szczególnego zainteresowania"

Przybyły na miejsce prokurator zarządził sekcję zwłok.

- Będziemy wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia, przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania będzie z pewnością to, jak mężczyzna wszedł w posiadanie tych środków odurzających - poinformowała sierżant sztabowa Agnieszka Semik z Komendy Miejskiej Policji w Tychach.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
michel40
michel40

Uwierzę jak zobaczę zapis z policyjnej kamerki.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje