tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pod spaloną ciężarówką znaleźli wrak z ciałami w środku. Akt oskarżenia w sprawie karambolu

zobacz więcej wideo »
Pod spaloną ciężarówką znaleźli wrak z ciałami w środku. Akt oskarżenia w sprawie karambolu
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Do tragicznego karambolu doszło w na DK1 w Mykanowie

Po ugaszeniu ciężarówki strażacy podnieśli naczepę i odkryli makabrę. Pod spodem był zmiażdżony samochód osobowy, a w nim zwęglone ciała dwóch osób. Prokuratura skierowała właśnie akt oskarżenia przeciwko podejrzanemu o spowodowanie karambolu.

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu Łukaszowi M., dotyczący spowodowania wypadku drogowego, w którym zginęły dwie osoby, a dwie kolejne odniosły ciężkie obrażenia ciała.

Biegły do spraw ruchu drogowego ustalił, że Łukasz M. - kierujący ciężarówką - zbliżając się do zwężenia drogi, nie zachował szczególnej ostrożności: bezpiecznej prędkości i bezpiecznego odstępu od innych pojazdów, niezbędnego do uniknięcia zderzenia.

M. przyznał się do zarzutów, ale w trakcie ponownego przesłuchania wszystkiemu zaprzeczył i odmówił składania wyjaśnień.

Maciej i Magdalena

Do wypadku doszło 25 października 2017 tuż po północy na drodze krajowej numer 1 na wysokości Mykanowa. Po karambolu na drodze płonęły samochody. Z początku ratownicy byli przekonani, że zderzyły się trzy samochody ciężarowe i jeden osobowy. Nie informowano o ofiarach śmiertelnych, tylko ciężko rannych.

Po ugaszeniu ciężarówki i podniesieniu resztek naczepy strażacy odkryli makabrę. Pod spodem znajdował się zmiażdżony samochód osobowy. We wraku były zwęglone ciała dwóch osób.

Trudno było określić płeć ofiar. Potrzebne były specjalistyczne badania. Byli to Maciej i Magdalena, małżeństwo.

Zwężenie drogi

Śledczy ustalili, że około godziny 0.05 Łukasz M. prowadził ciężarową scanię z naczepą, jechał krajową jedynką od strony Warszawy w kierunku Katowic.

W miejscowości Mykanów, zbliżając się do zwężenia drogi, najechał na tył dacii dokkera, która następnie uderzyła w opla insignię.

W wyniku uderzenia opel został wgnieciony pod znajdującą się przed nim naczepę ciężarową, ciągniętą przez samochód DAF, który uderzył następnie w ciężarowe volvo z naczepą.

Na skutek tego zdarzenia doszczętnie spłonęły trzy samochody, które uderzyły w siebie kolejno: dacia, opel i DAF.

Kierujący oplem Maciej i jego żona Magdalena doznali wielonarządowych obrażeń, w wyniku których ponieśli śmierć na miejscu.

Kierowcy dacii i DAF-a mieli poważne obrażenia klatki piersiowej i głowy, które realnie zagrażały ich życiu.

Wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi.

Łukasz M. był już karany

Wobec podejrzanego Łukasza M. prokurator wnioskował o dozór policji i poręczenie majątkowe w wysokości pięciu tysięcy złotych. Zarzucane mu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

M. był w przeszłości karany za przestępstwo spowodowania uszczerbku na zdrowiu i groźby karalne.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje