tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Pas zapięty na niby, żeby nie pikało". Byli blisko domu. Wypadli przez okno, matka nie żyje

zobacz więcej wideo »
"Pas zapięty na niby, żeby nie pikało". Byli blisko domu. Wypadli przez okno, matka nie żyje
Foto: Policja Śląska | Video: ViFi.pl / Kontakt 24 Pas spinał tylko fotel, kierująca zginęła

37-letnia kobieta nie żyje, jej dwóch synów trafiło do szpitali. Po uderzeniu samochodu w drzewo i koziołkowaniu wszyscy wypadli przez okna. Byli kilkanaście kilometrów od domu. Prawdopodobnie nikt nie miał zapiętych pasów.

Była 16.50 we wtorek, warunki idealne do bezpiecznej jazdy. Droga krajowa numer 81, tak zwana wiślanka. Dwie jezdnie po dwa pasy w każdą stronę, przedzielone pasem zieleni. Powietrze czyste, nawierzchnia sucha.

Nie wiadomo jeszcze, ile na liczniku miała 37-letnia kobieta, która jechała z dwójką synów toyotą w kierunku Skoczowa. Na odcinku, gdzie doszło do tragedii, w Ochabach Wielkich w powiecie cieszyńskim obowiązuje prędkość do stu kilometrów na godzinę. Było to na łuku drogi, ale lekkim.

Źródło: śląska policja Do wypadku doszło na łuku drogi na wiślance

Wyprzedzała ciężarówkę lewym pasem. Policja informuje, że straciła panowanie nad pojazdem. Ale dlaczego?

Toyotą rzucało

- Z relacji świadków wynika, że już w trakcie wyprzedzania toyotą rzucało - mówi Krzysztof Pawlik, rzecznik policji w Cieszynie.

- Mogła zasłabnąć, mieć zawał serca, wylew. To wyjaśni sekcja zwłok. Mogła też zdekoncentrować się dzwoniącym telefonem. Możliwych przyczyn jest wiele - wymienia. - Może nastąpiło uszkodzenie koła albo podwozia, to wszystko będą badać biegli. Niewykluczone, że była za blisko ciężarówki, że zrzucił ją pęd powietrza albo zahaczyła o pobocze.

Wróciła na prawy pas i wtedy wypadła z drogi na prawo. Teren tam obniża się mocno tuż za poboczem, by zaraz wznieść się lekko, tworząc rów. Za rowem rosną drzewa.

Pawlik: - Kierująca uderzyła w drzewo, ale nie czołowo. Otarła się bokiem i koziołkowała. Zatrzymała się przed kolejnym drzewem.

Źródło: śląska policja Toyota wypadła z drogi , uderzyła w drzewo i koziołkowała

Wszyscy wypadli

Pierwszej pomocy udzielali kobiecie i jej synom inni kierowcy oraz ratownicy z karetki, która akurat tamtędy przejeżdżała. Potem na miejsce dotarli policjanci z Cieszyna na motocyklach, straż pożarna, kolejne pogotowie. Postawili toyotę. Nie była zmasakrowana.

- Samochód leżał na dachu. Matka i dzieci leżeli wokół samochodu. Wypadli z niego - mówi Pawlik.

Prawdopodobnie w momencie uderzenia w drzewo albo w trakcie koziołkowania. W toyocie były wybite okna przednie, tylne i tylne boczne po prawej stronie kierowcy. A w środku pootwierane wszystkie kurtyny powietrzne, przednie, tylne, boczne.

Źródło: śląska policja matka zginęła, bo zapięła fotel, a nie siebie

Ta marka słynie z tego, że jest bezpieczna. Poduszki mogą otwierać się niezależnie od tego, czy pasy są zapięte. - Ale nie uchronią człowieka, jeśli pasy nie są zapięte - mówi Pawlik.

W tej toyocie, w tym momencie najprawdopodobniej nikt nie był zapięty.

- Na zdjęciu widać, że pas kierowcy zapięty jest na niby, spina fotel, żeby nie pikało w czasie jazdy. Niemożliwe, żeby kierująca była nim zapięta przed wypadkiem i przeleciała przez niego po uderzeniu w drzewo, bo pasy w takiej chwili blokują się - mówi Pawlik.

Źródło: Policja Śląska Pas zapięty był przez fotel, nie przez kierowcę

Śledczy będą ustalać, gdzie siedzieli chłopcy oraz jakiego są wzrostu. W aucie nie było fotelików dziecięcych (zabezpieczono inne przedmioty, wśród których mogą być podkładki), ale synowie 37-latki mają siedem i dziesięć lat. Wedle znowelizowanych przepisów prawa ruchu drogowego, jeśli dziecko siedzi z tyłu i mierzy powyżej 135 centymetrów, wystarczy że ma zapięte pasy.

Matka zmarła na miejscu. Jej starszego syna, dziesięciolatka zabrała karetka. Był przytomny. Młodszy, siedmioletni został przetransportowany do szpitala śmigłowcem ratunkowym.

Kilkanaście kilometrów od domu

Rodzina mieszka w gminie Strumień. 37-latka z synami jechała w stronę Skoczowa, czyli w przeciwnym kierunku. Byli od domu kilkanaście kilometrów.

- Z doświadczenia wiem, że najwięcej wypadków zdarza się niedaleko od domu, bo kierowca zna drogę, czuje się bezpiecznie, jest mniej ostrożny - mówi Pawlik.

Nie zapina pasów, "bo nie jedzie daleko, bo to tylko kawałek, bo wygodniej bez pasów", jak komentują tragedię z Ochab internauci.

Pawlik: - W pasach kierowca lepiej czuje samochód, lepiej go prowadzi. Dlatego powinniśmy zapinać pasy dla siebie, nie dla policji. Nie ma lepszego zabezpieczenia. Już przy 50 kilometrach na godzinę w czasie uderzenia człowiek o wadze 75 kilogramów waży cztery tony. Takie siły na nas działają.

Źródło: śląska policja Samochód nie był zmasakrowany

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (13)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
robsik_79

Kilka lat temu znajoma miała "delikatne" dachowanie ale przy niezapiętych pasach uderzyła głową w dach auta i złamała kręgosłup. Do dzisiaj "żyje" na wózku.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      4
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Reader
      Reader

      Ciężko mi zrozumieć dlaczego niektórzy unikają zapinania pasów. Dla mnie i członków mojej rodziny zapięcie pasów po wejściu do samochodu to tak zwyczajny odruch jak zamknięcie za sobą drzwi.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          5
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          robsik_79

          Po prostu są tacy, którzy każdy nakaz, czy zakaz uważają za atak na własne prawa. Dlatego mamy, m.in. antyszczepionkowców

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              4
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Kunesz

              Czy to chodzi o pasy, czy o szczepionki czy inny kontrowersyjny problem: Gdy słyszę rozsądne argumenty "za" i "przeciw" a na koniec "wybór należy do ciebie" - zwycięża rozsądek. Gdy mi coś nakazują - zwycięża poczucie wolności, nawet wbrew rozsądkowi. Prośby są po to, by je spełniać, zaś zakazy, by się im przeciwstawiać.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Kazio naiwny
                  Kazio naiwny

                  Cieszy informacja, że wymyślili hulajnogę na prąd za 2,000 zł.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Stefan_007

                      Kolejny mit: najwięcej wypadków zdarza się "niedaleko domu" dlatego, że "znamy drogę i czujemy się bezpieczni". A może jednak dlatego, ze zwyczajnie statystycznie najczęściej korzystamy z samochodów właśnie w pobliżu domu.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Megster_1979

                          Przeciwnicy zapinania pasów są jak antyszczpionkowcy. Dopóki nic się nie stanie, to niestety żadne argumenty nie trafiają...

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              16
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Kunesz

                              Trzeba zdecydowanie rozróżnić przeciwników UŻYWANIA pasów (bądź szczepień) i przeciwników NAKAZÓW ich stosowania. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem nakazu jazdy w pasach, ale gorącym zwolennikiem (dobrowolnej) jazdy w pasach. Myślę, że wiele osób jeździ bez zapiętych pasów tylko dlatego, że ktoś im to nakazuje.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  Krzysztofl0dl
                                  Krzysztofl0dl
                                  • Megster_1979:
                                  • Przeciwnicy zapinania pasów są jak antyszczpionkowcy. Dopóki nic się nie stanie, to niestety żadne argumenty nie trafiają...
                                  • rozwiń

                                  Gdyby przepisy były ustanawiane dla ludzi rozsądnych i myślących to pewnie miałbyś rację. Ale tych jest 10%. Cała reszta to idioci , których tylko bat może nauczyć rozsądku i ostrożności. Stąd wynikła właśnie zasada ograniczonego zaufania i inne takie.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Cezaryezk0
                                      Cezaryezk0

                                      Przyczyna wypadniecia z pojazdu - nie zapiete pasy bezpieczenstwa.
                                      Przyczyna tragedii - brak rozsadku.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          14
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          jethro

                                          No i kogo ci ludzie oszukuja. Siebie? Szczyt glupoty.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              14
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              robsik_79

                                              Znam jednego takiego "antypasowca". Twierdzi, że pasy wymyślono aby łupić nabywców aut i chociaż musi za te pasy zapłacić, kupując auto, to nie zapina ich, jakby na złość producentom. Z takim nie ma mowy o dyskucji

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  4
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Kunesz
                                                  • jethro:
                                                  • No i kogo ci ludzie oszukuja. Siebie? Szczyt glupoty.
                                                  • rozwiń

                                                  Rozwiązanie jest proste - wystarczy znieść obowiązek używania pasów i "antypasowcy" zaczną ich używać, gdyż będą to robić dla własnego bezpieczeństwa - bez konieczności protestowania przeciwko zamachowi na ich wolność.

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                      Pozostałe informacje