tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Mama, wracaj! Tam w aucie są dzieci". Pobiegła do ochroniarzy szukać kierowcy

"Mama, wracaj! Tam w aucie są dzieci". Pobiegła do ochroniarzy szukać kierowcy
Foto: Ali / facebook | Video: TVN 24 Katowice Dwoje dzieci w aucie na parkingu pod sklepem w Katowicach

- Odjeżdżamy z parkingu, a syn krzyczy: mama, wracaj. Tam w aucie obok chyba były dzieci - opowiada kobieta. - Na dworze 29 stopni, w aucie dwie dziewczynki, jedna cztery lata, druga może dwa i siedzi od strony słońca. Zamarłam. Daj mi trzy minuty, powiedziałam do syna i wybijaj szybę. Pobiegłam do ochrony, macie minutę, mówię, żeby znaleźć ojca. Znaleźli. Ma pan rozum, pytam, zostawiać dzieci w taki upał? A on na to: zostawiłem, no i co?

Wtorek, godziny popołudniowe. Ali z 15-letnim synem wybrała się na zakupy do centrum handlowego w Bażantowie, zamożnej dzielnicy Katowic.

Gdy już wracali do domu, syn kobiety krzyknął: - Wracaj, bo tam w aucie obok były chyba dzieci.

Wycofała i zamarła. Na dworze 29 stopni, a w renault dwie dziewczynki. - Jedna około dwa lata, druga może cztery. Ta młodsza od strony słońca, starsza bardziej w cieniu, ale bez fotelika. Kazałam synowi zostać - opowiada matka.

- Daj mi trzy minuty - powiedziała do syna - i jeśli nie będzie mnie dłużej, wybijaj szyby.

Źródło: facebook / Ali Dwoje dzieci w aucie na parkingu pod sklepem w Katowicach

"Macie minutę i polecą szyby"

Sama pobiegła do ochroniarzy sklepu, żeby szukali kierowcy renault. Wiedziała, że od zostawienia dziewczynek w samochodzie mogło minąć już 15 minut, bo przed zakupami widziała przy tym renault kierowcę, prawdopodobnie ojca. 

- Macie minutę, żeby go znaleźć, bo inaczej w tym aucie polecą szyby - powiedziała ochroniarzom. Sama wróciła do syna i zamkniętych dzieci, by kontrolować, co się z nimi dzieje.

Jak opowiada, właściciel odnalazł się po około trzech minutach od chwili, gdy zauważyła te dziewczynki w samochodzie.

- Zapytałam, czy pan ma rozum? Zostawił pan dzieci w taki upał? A on na to: zostawiłem, no i co?

Z wściekłości Ali postanowiła dać mu nauczkę, zrobiła zdjęcia jego samochodu i wrzuciła na facebooka, opisując całą sytuację.

Pechowo dla ojca to było auto służbowe z adresem jego firmy. Internauci powiadomili o zdarzeniu pracodawcę kierowcy.

- W pierwszej kolejności oczywiście skontaktowaliśmy się z pracownikiem - chcieliśmy poznać szczegóły i od razu wyjaśnić sprawę. Wiemy, że dzieciom nic się nie stało i ich zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - odpisał na swoim profilu facebookowym pracodawca.

Dalej zapewnił, że "w trybie natychmiastowym podjęli decyzję o przeprowadzeniu specjalnego szkolenia dla pracowników, by zwrócili szczególną uwagę na zagrożenia związane z pozostawianiem dzieci, ale również zwierząt w samochodach". - Wielu z naszych pracowników jest rodzicami - tym bardziej w okresie nadchodzących upałów chcemy przypomnieć o zasadach bezpieczeństwa. Jest nam bardzo przykro, że do takiej sytuacji doszło, jednocześnie bardzo dziękujemy za szybką reakcję. Dziękujemy przede wszystkim pani Ali za uwagę i nieobojętną postawę - dodał.

Źródło: facebok Pracodawca kierowcy tak zareagował na zostawienie dzieci w aucie

 

45 minut wystarczy

Ali przechodząc parkingiem już odruchowo patrzy, czy w autach nie ma zamkniętych dzieci. I jest dumna z syna, że zauważył dziewczynki nie pozostając obojętnym. Może uratował im życie.

- Silne nasłonecznienie powoduje podwojenie temperatury, w ciągu kilkudziesięciu minut następuje przegrzanie organizmu, obrzęk mózgu i śmierć. 45 minut wystarczy, a tyle trwa średnie wyjście do marketu. Można przyjść za późno - komentował Artur Borowicz, dyrektor wojewódzkiego pogotowia ratunkowego w Katowicach, gdy pod koniec maja pisaliśmy o trzylatku, zostawionym przez rodziców w samochodzie na parkingu pod centrum handlowym w Piekarach Śląskich.

Dlatego radził wybijać w takich momentach szybę i wzywać pogotowie.

Basia, na facebooku pod postem o dziewczynkach z Bażantowa: Zrobić zdjęcie auta i uwięzionych dzieci, wezwać policję, a jeśli w ciągu 5 minut nie przyjechali, to wybić szyby. Sama ostatnio robiłam taką akcję pod Kauflandem w Zabrzu, w aucie 3-latek. Potem tłumaczenie było takie, że zasnął i nie chcieli go budzić, żeby nie marudził. 250 złotych mandatu i pogadanka, szkoda, że tylko tyle.

Inni przypominali szokującą kampanię, co się może stać z dzieckiem zostawionym w aucie:

Oglądaj
Co może stać się z dzieckiem, jeśli zostawimy je w nagrzanym aucie?
Wideo: Redcastle Productions Co może stać się z dzieckiem, jeśli zostawimy je w nagrzanym aucie?

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
bolek20
bolek20

"Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Baron zum Beispiel
      Baron zum Beispiel

      proponuję zakupić w sklepie motoryzacyjnym specjalny „otwieracz” w postaci młotka z metalową spiczastą końcówką - nie powoduje powstania chmury odłamków do wnętrza samochodu i ńe rani pasażerów, ani zwierzat. Wg mnie najpierw wybijamy szybę potem szukamy niepełnosprytnego kierowcę pojazdu.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Ananel

          brawo dla tej pani, oby mniej takich sytuacji oby więcej rozsądnych ludzi
          , bo z tym w Polsce coraz trudniej

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              8
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Reader
              Reader

              Brawo przede wszystkim dla 15-letniego syna tej Pani, a dla niej samej wyrazy uznania za taki sposób wychowania dziecka.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  7
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje