tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Przeżegnał się, zdjął z krzyża Jezusa i wyniósł w reklamówce. Ale w kaplicy była kamera

Przeżegnał się, zdjął z krzyża Jezusa i wyniósł w reklamówce. Ale w kaplicy była kamera
Foto: śląska policja | Video: śląska policja Złodzieja nagrała w kaplicy kamera

Pora nietypowa, 5.30 rano, ale poza tym mężczyzna początkowo zachowywał się jak należy w takim miejscu: wszedł do kaplicy, przeżegnał się, podszedł spokojnie do ołtarza, obejrzał świece. Potem jednak wrócił po te świece z reklamówką, w której zmieścił jeszcze figurkę Jezusa z krzyża w salce katechetycznej.

Policja poszukuje mężczyzny, który podejrzewany jest o ograbienie kaplicy i salki katechetycznej w Katowicach przy ul. Mikołowskiej.

Od kradzieży minął już prawie tydzień, ale po bezskutecznych poszukiwaniach policja opublikowała dzisiaj nagranie z kamery, zamontowanej w kaplicy.

Znak krzyża i zdjęcie z krzyża

Jak widać na nagraniu, 7 lipca o 5.33 mężczyzna wszedł do kaplicy kościelnej, przeżegnał się i spokojnym krokiem ruszył do ołtarza. Prawdopodobnie oglądał łup - dwie świece.

Po kilku minutach wrócił po te świece z reklamówką.

Jak przekazuje policja - na tym nie zakończył grabieży. Z salki katechetycznej parafii, gdzie włamał się przez okno, zdjął z krzyża figurkę Jezusa.

Łup wart jest 700 zł. Policja prosi o kontakt osoby, które rozpoznają podejrzewanego.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
rycho42

więcej takich katolików w Polsce jest.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje