tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Biegli nie mieli czasu na opinie, sędzia wyjechała do sanatorium, Krystian Broll nie doczekał odszkodowania

Biegli nie mieli czasu na opinie, sędzia wyjechała do sanatorium, Krystian Broll nie doczekał odszkodowania
Foto: tvn24 Krystian Broll zmarł przed końcem procesu

Sąd przyznaje: Krystianowi Brollowi należało się zadośćuczynienie. Chodziło tylko o wysokość. Według adwokata Brolla można było szybko wyliczyć, ile powinien dostać za każdy rok niesłusznie spędzony w szpitalu psychiatrycznym. Ale prokurator nie zgadzał się na wydanie wyroku częściowego. Sąd musiał się dowiedzieć, dlaczego mężczyzna był śmiertelnie chory.

Krystian Broll czekał:

- osiem lat na uniewinnienie - na oddziale zamkniętym w szpitalu psychiatrycznym,

- osiem miesięcy na rozpoczęcie procesu o zadośćuczynienie - w zrujnowanym domu bez ogrzewania,

- kolejne trzynaście miesięcy na opinię, czy jego zły stan zdrowia jest efektem farmakoterapii w szpitalu,

- miesiąc przed jego śmiercią biegli przyznali, że mogło tak być,

- dwa tygodnie po jego śmierci będzie ostatnia rozprawa - umorzenie.

Ministerstwo Sprawiedliwości sprawdza, czy sąd nie działał opieszale.

Oglądaj
24.09.2015 | Przez osiem lat niesłusznie trzymano go w szpitalu psychiatrycznym
Wideo: Magdalena Kowalska-Kotwica/tvn24 24.09.2015 | Przez osiem lat niesłusznie trzymano go w szpitalu psychiatrycznym

Sanatorium i sezon urlopowy

- Sąd nie neguje, że pokrzywdzonemu należało się zadośćuczynienie i odszkodowanie za niesłuszne pozbawienie wolności - mówi Jacek Krawczyk, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach, gdzie toczy się proces nieżyjącego już Krystiana Brolla.

Dowodem jest kasacja Sądu Najwyższego z 2014 roku, uchylająca wcześniejsze orzeczenia sądów w Rybniku i Gliwicach w tej sprawie. Dzięki tej kasacji Broll wyszedł na wolność. Sąd uznał, że był niesłusznie pozbawiony wolności.

Katowicki sąd miał tylko ustalić, ile mu się należy za te osiem lat detencji.

Broll złożył pozew w lipcu 2015 roku. Zażądał 14 mln zł zadośćuczynienia i 500 tys. zł odszkodowania.

Piotr Wojtaszak, adwokat Brolla podkreśla, że wtedy w Kodeksie Postępowania Karnego obowiązywał jeszcze przepis, nakazujący rozpatrywanie takich spraw w pierwszej kolejności. - Sąd zapomniał - twierdzi mecenas.

- Sprawy o niesłuszne pozbawienie wolności są u nas priorytetowe - nie zgadza się Krawczyk.

Proces ruszył w lutym 2016 roku. Na pierwszych trzech rozprawach, wyznaczanych co miesiąc, przesłuchiwany był Broll, mimo że Sąd Najwyższy zgromadził już w jego sprawie materiał dowodowy. - Takie są przepisy - kwituje Krawczyk.

Potem Broll miał pecha. Członkini składu sędziowskiego wyjechała do sanatorium i jeden termin mu przepadł. W postępowaniu karnym, jak mówi Krawczyk, nie można zastąpić sędziego. Trzeba powołać nowy skład i proces rusza od nowa.

A po powrocie sędzi rozpoczął się sezon urlopowy.

Chory z powodu leczenia

We wrześniu 2016 na wniosek pełnomocnika Skarbu Państwa i prokuratury sąd postanowił dopuścić dowód - opinie biegłych, czy stan zdrowia Brolla jest efektem farmakoterapii w szpitalu. Sąd nie mógł tego zrobić wcześniej, bo - jak wyjaśnia Krawczyk - wynikło to dopiero z zeznań pokrzywdzonego i świadków.

Zdaniem Wojtaszaka było w ogóle niepotrzebne. - Nigdy w swoich pismach nie podnosiłem, że podstawą roszczenia jest choroba. Podstawą pozwu był sam fakt pozbawienia wolności i warunki, w jakich przebywał przez ponad 8 lat mój klient - mówi.

Krawczyk: - Ale sąd nie ma taryfikatora, według którego można obliczyć, ile pieniędzy należy się poszkodowanemu. Nie można pomnożyć przez lata jakiejś kwoty. Trzeba ustalić ją w oparciu o coś. Chodziło przecież o ogromne pieniądze z budżetu państwa. W uzasadnieniu wyroku musimy podać motywy przyznania takiej kwoty.

Opinie mieli sporządzić biegli z Pracowni Badań Toksykologicznych Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Mieli na to miesiąc.

Gdy termin dobiegał końca, dwukrotnie (5 i 12 października) odmówili z powodu nawału innych pilnych zleceń.

Na rozprawie 3 listopada sąd postanowił zapytać kolejnych biegłych z onkologii i farmakologii. Tym razem mieli dwa miesiące. Nawet nie odpowiedzieli sądowi, czy zdążą. W końcu wydali opinię, ale z ponad miesięcznym poślizgiem.

10 lutego 2017 roku biegli orzekli, że nie wykluczają, iż Broll jest chory z powodu leczenia w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku.

Interpretacje

Broll cierpiał na białaczkę limfatyczną. Nabytą, nie genetyczną - tak twierdził jego lekarz. Zdiagnozowali mu ją już w szpitalu. Zmuszony do remontowania zrujnowanego przez złodziei domu, musiał pożyczać pieniądze na życie.

Wojtaszak informował o tym sąd, obawiając się, że jego klient może nie doczekać wyroku. Wnioskował o wydanie wyroku częściowego. Broll mógłby dostać przynajmniej odszkodowanie za łatwiejsze do ustalenia straty materialne - okradziony i zniszczony dom, utracone zarobki.

Kodeks Postępowania Karnego nie przewiduje takiej możliwości. Zdaniem adwokata można wtedy posiłkować się Kodeksem Postępowania Cywilnego, który dopuszcza wyrok częściowy.

Krawczyk: - To kwestia interpretacji przepisów, czy w tym przypadku można. Ale prokurator się z tym nie zgadzał, więc wyrok i tak byłby zaskarżony. A przed uprawomocnieniem wyroku nie można by wypłacić pieniędzy.

Broll, emerytowany inżynier, umarł w nędzy, w domu bez ogrzewania 8 marca 2017 roku. 22 marca jego sprawa zostanie umorzona. Rodzina nie odziedziczy zadośćuczynienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zestaw Kaczkofana
Zestaw Kaczkofana

I tak oto prokuratura zaoszczędziła kolejną cegiełkę na poczet 500+...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Anarcho68

      No cóż, nie chcę pokazywać paluchem, kto w 2006 roku rządził prokuraturą, gorliwie kultywując w niej haniebne praktyki z czasów rządzenia nią przez Lecha Kaczyńskiego - i kto zostawił w niej po sobie miazmaty zatruwające ją przez całe osiem lat rządów innej politycznej formacji...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          aso77

          sądy w Polsce trzeba zreformować

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              paskuś
              paskuś

              I prokuraturę: to obecna prokuratura nie zgodziła się na wypłatę części odszkodowania (przedostatni akapit).

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje