tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Nagle samolot gwałtownie się zatrząsł i był huk". Relacje ocalałych

- Po uderzeniu o ziemię starałem się wydostać na zewnątrz, ale nie mogłem, bo miałem zakleszczoną nogę i rękę - powiedział BBC jeden z pasażerów samolotu, który rozbił się w poniedziałek w Katmandu. - Siedziałem obok wyjścia awaryjnego, więc może wypadłem na zewnątrz, kiedy otworzyli je ratownicy. Nie pamiętam, bo zemdlałem - dodał.

Większość osób znajdujących się na pokładzie maszyny de Havilland Dash 8 linii US-Bangla nie miała takiego szczęścia. Według ostatnich danych podanych wieczorem przez nepalskie władze, spośród 71 osób na pokładzie 51 zginęło. W tym 21 już w szpitalach.

Ci, którzy przeżyli, opowiadają dziennikarzom to, co pamiętają z katastrofy.

Część pasażerów miała szczęście

- Samolot ruszał się w górę, w dół i na boki. Myślałem, że po prostu jest tłok w powietrzu - powiedział Sanam Shakya, który zdołał wydostać się z rozbitej maszyny przez okno. - Nagle samolot gwałtownie się zatrząsł i był huk. Siedziałem obok okna, zdołałem je wybić i się wydostać - powiedział natomiast Basanta Bohora.

Niektórzy pasażerowie zostali uratowani przez służby. - Na zewnątrz wybuchł wielki pożar i do kabiny przedostały się kłęby dymu. Potem jeszcze coś wybuchło. Na szczęście ugasili pożar i wyciągnęli nas na zewnątrz - wspomina Sharin Ahmed, 29-letnia nauczycielka z Bangladeszu.

- To był chaos. Tłumy ratowników biegły w kierunku wraku, nadjeżdżało pełno ambulansów i wozów strażackich. To było traumatyczne. Byłam tam z moją córeczką na rękach i to wszystko rozegrało się na naszych oczach - powiedziała Shradha Giri, która siedziała w innym samolocie, obok którego rozbił się de Havilland Dash.

Nieporozumienie w złej pogodzie

Przyczyny katastrofy nie są jasne. Linie lotnicze US-Bangla i lotnisko w Katmandu oskarżają się nawzajem. Według kontrolerów pilot z nieznanych przyczyn lądował z drugiej strony pasa niż powinien. Linie lotnicze twierdzą, powołując się na umieszczone w sieci nagranie komunikacji z wieżą, iż jej komunikaty były niejasne.

Być może doszło do nieporozumienia pomiędzy ziemią a pilotami. Sytuację skomplikował na pewno fakt, że w rejonie lotniska była zła pogoda. Obok przechodziła burza i występowały silne podmuchy wiatru. Samolot miał przelecieć nisko nad ziemią obok wieży kontroli lotów, potem nad kilkoma samolotami stojącymi na ziemi, po czym spadł obok pasa i zatrzymał się na boisku położonym tuż za płotem lotniska.

Nepalskie władze zadeklarowały, że powołują specjalna komisję, która zbada wypadek. Zginęło w nim 28 obywateli Bangladeszu, 22 Nepalu i jeden Chińczyk.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Arbuz kontra 656 gumek recepturek

Z okazji rozpoczynających się wakacji powtórzyliśmy zeszłoroczny eksperyment. Zobacz TOTERAZ.
MUNDIAL 2018
Faza grupowa
Faza grupowa
Faza grupowa

Urzędnik zakładał karton na głowę, żeby zrywać się z pracy

Pomysłowi pracownicy urywali się przed planowanym czasem w sumie ponad 200 razy. Zobacz TOTERAZ.

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Odwet Brukseli. Zaczęły obowiązywać cła na amerykańskie produkty

Odwet Brukseli. Zaczęły obowiązywać cła na amerykańskie produkty

W piątek weszło w życie rozporządzenie Komisji Europejskiej nakładające dodatkowe cła na import niektórych towarów pochodzących ze Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zwiększonymi cłami będą obciążone między innymi kukurydza cukrowa czy preparaty upiększające do oczu. czytaj dalej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Produkcja nowych hełmów dla Gwardii Szwajcarskiej w Dallenwil (fot. URS FLUEELER/PAP/EPA) czytaj dalej »