tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Zamachy w Hiszpanii

Dwa zamachy i przypadkowa eksplozja. Co wiemy o atakach w Hiszpanii

Przypadkowa eksplozja w domu jednorodzinnym w Alcanar prawdopodobnie była katalizatorem dla dwóch zamachów terrorystycznych w Barcelonie i Cambrils - twierdzi katalońska policja. W atakach zginęło co najmniej 14 osób, a 130 zostało rannych. Ogłoszona została trzydniowa żałoba.

ZAMACHY W KATALONII - CZYTAJ RELACJĘ MINUTA PO MINUCIE

Katalońska policja w piątek poinformowała, że katalizatorem dwóch zamachów terrorystycznych mogła być przypadkowa eksplozja w domu jednorodzinnym w Alcanar. Miasto to uważane jest za centrum operacyjne terrorystów odpowiedzialnych za zamachy w Barcelonie i Cambrils.

Doszło do niej w nocy z 16 na 17 sierpnia. Zginęła co najmniej jedna osoba, a siedem zostało rannych.

Początkowo przypuszczano, że doszło do wybuchu gazu, bo na miejscy znaleziono kilkanaście butli z gazem, potem jednak policja stwierdziła, że wydarzenie to "bez wątpienia" było związane z późniejszym atakiem terrorystycznym w Barcelonie. Jedną z hipotez śledczych jest to, że w budynku doszło do eksplozji, kiedy tworzone były materiały wybuchowe.

W piątek na rumowisku pracowali saperzy, którzy przeprowadzili dwie kontrolowane eksplozje. Katalońska policja poinformowała także, że na miejscu znaleziono "szczątki biologiczne", czyli prawdopodobniej fragmenty zwłok drugiej ofiary.

"Pracujemy nad tym, by ustalić, czy należą one do drugiej osoby" - napisała na Twitterze policja.

Pierwszy atak

Kilkanaście godzin po eksplozji w Alcanar około godziny 17 w czwartek, do ataku terrorystycznego doszło w stolicy Katalonii, Barcelonie. Napastnik jadący furgonetką wjechał na chodnik na popularnym deptaku La Rambla i jadąc zygzakiem, taranował ludzi.

Zginęło 13 osób, a 130 zostało rannych. Kierowca furgonetki zdołał uciec pieszo z miejsca zdarzenia.

Katalońska policja nie podała tożsamości kierowcy. Utrzymywała, że osoba ta nie została zidentyfikowana. Jednak hiszpańskie media nieoficjalnie podawały, że za kierownicą auta siedział 17-letni Moussa Oukabir.


706baf7f-9a0f-4fa4-869b-d5e7851ccce4.jpg

 

Drugi atak

Do drugiego zamachu doszło 18 sierpnia około godziny 2 nad ranem w innym katalońskim mieście - Cambrils. Napastnicy, podobnie jak w Barcelonie, wjechali rozpędzonym samochodem w grupę ludzi. Pojazd przewrócił się.

Jak poinformowała katalońska policja, napastnicy wydostali się z samochodu i nożem zaatakowali przypadkowego przechodnia. Osoba ta została zraniona w twarz.

Na miejscu natychmiast pojawili się policjanci, którzy zastrzelili terrorystów. Katalońska policja podała, że jeden policjant zastrzelił czterech z pięciu przestępców.

W wykorzystanym do zamachu samochodzie policja znalazła noże i siekierę. Napastnicy mieli na sobie atrapy pasów szahida.

W ataku w Cambrils jedna osoba zginęła, a sześć zostało rannych, w tym jeden z funkcjonariuszy policji.

Listy gończe

W piątek późnym popołudniem hiszpańska policja wystosowała listy gończe za czterema mężczyznami, którzy mieli mieć związek z zamachami. Wszyscy to Marokańczycy, w wieku od 17 do 24 lat. Policja opublikowała ich fotografie i podała rysopisy.

Wieczorem w piątek dziennik "El Pais", powołując się na swoje źródła, podał, że trzech z czterech poszukiwanych zginęło kilkanaście godzin wcześniej w Cambrils.

W Cambrils zginąć mieli: Moussa Oukabir, Said Aallaa, Mohamed Hychami.

Poszukiwany ma być nadal Younes Abouyaaqoub.

O ile wersja hiszpańskich mediów jest prawdziwa, to w Cambrils zginął kierowca furgonetki z Barcelony, którym - ich zdaniem - miał być 17-letni Moussa Oukabir.

Policja nie skomentowała tych doniesień.

Źródło: Spanish Police Hiszpańska policja wydała listy gończe za czterema napastnikami

Zatrzymania po atakach

W związku z atakami w dwóch hiszpańskich miastach Alcanar i Ripoll zatrzymane zostały dotychczas cztery osoby: trzech Marokańczyków i jeden obywatel Hiszpanii .

Żaden z zatrzymanych nie był znany władzom z działalności terrorystycznej, jeden był notowany za drobną przestępczość.

W mieście Ripoll zatrzymany został Driss Oukabir, starszy brat Moussy. Mężczyzna sam zgłosił się na policję. To na jego nazwisko wypożyczona została użyta w Barcelonie furgonetka. Oukabir tłumaczył, że dokumenty zostały mu skradzione, a sam cały dzień przebywał w Ripoll.

Drugi mężczyzna został zatrzymany w mieście Alcanar. Według "El Pais" to Hiszpan pochodzący z Melilli, enklawy w północnej Afryce.

O trzecim zatrzymanym wiadomo jedynie, że przebywał w mieście Ripoll.

O czwartym zatrzymanym na razie nic nie wiadomo.

Nie poinformowano, czy którykolwiek z zatrzymanych przyznał się do brania udziału w atakach lub przynależności do tak zwanego Państwa Islamskiego.

14 ofiar

W zamachach zginęło w sumie 14 osób (13 w Barcelonie i jedna w Cambrils). Policja podała, że wśród ofiar śmiertelnych i rannych znaleźli się obywatele 34 krajów: Austrii, Australii, Argentyny, Algierii, Maroka, Kolumbii, Egiptu, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Holandii, Hongkongu, Wenezueli, Belgii, Peru, Rumunii, Irlandii, Węgier, Kuby, Grecji, Macedonii, Hondurasu, Mauretanii, Włoch, Dominikany, Wielkiej Brytanii, Pakistanu, Kanady, Ekwadoru, USA, Filipin, Kuwejtu, Turcji i Chin.

Wśród ofiar, których tożsamość podano do wiadomości publicznej, jest między innymi 35-letni Włoch Bruno Gulotta oraz Belgijka Elke Vanbockrijck.

Katalońska policja poinformowała, że najmłodszą ofiarą zamachowców jest trzyletni chłopiec.

Media informują o poszukiwaniach siedmiolatka z Australii, którego mama została poważnie ranna w ataku.

Polacy nie ucierpieli

Polskie MSZ poinformowało, że wśród ofiar nie ma Polaków.

"Jak wynika z informacji przekazanych dotychczas przez władze miejscowe wśród ofiar nie ma obywateli RP" - napisano w komunikacie na stronie MSZ.

W MSZ uruchomiono infolinię dla osób zaniepokojonych o bliskich: +48 22 523 8604.

Konsulat Generalny w Barcelonie dostępny jest pod numerem: + 34 607 735 740.

Oglądaj
Wśród ofiar zamachu w Barcelonie nie ma Polaków
Wideo: tvn24 Wśród ofiar zamachu w Barcelonie nie ma Polaków

Ataki powiązane ze sobą

Według policji oba zamachy, w Cambrils i w Barcelonie, wydają się ze sobą powiązane.

- Ataki przeprowadzono według tego samego wzoru, jest między nimi związek - powiedział kataloński minister spraw wewnętrznych Joaquin Forn w lokalnym radiu RAC1, nie precyzując, co dokładnie łączy oba zamachy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Zamachy w Hiszpanii

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
alcazabas

Choć mam polski paszport, to moje serce mieszka od wielu lat Hiszpanii. Każdą wolną chwilę tam spędzam. Uderzyli w miejsca, które kocham. Z całego serca chciałbym ich obrazić i nazwać psami, ale nie mogę, bo psy to istoty które szanuję bardziej niż wielu ludzi. W każdym razie mnie nie zniechęcą do Hiszpanii i nadal będą tam przebywać rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      5
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        3
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Isaak
      Isaak

      To dopiero początek więc nie mów hop. Oby pokój nastał w całej europie ale w to nie wierzą nawet Gumisie.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          JulekSł
          JulekSł

          Jak zwykle skończy się na pięknych słowach i minutach ciszy a zdecydowanych kroków nie podejmie nikt.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              10
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                3
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Anna Ewai4c3
              Anna Ewai4c3

              Po zamachsch w Barcelonie i Cambrils czujemy sie zastraszeni,.Ja mieszkam 56 km od Barcelony, dzis mielismy z grupa znajomych jechac na plaze do Sitges ,nie jedziemy wszyscy sie boja ,"juz nie mozna czuc sie bezpiecznym w hiszpanii" takie slowa dzis rano uslyszalam w piekarni ,Tu gdzie mieszkam ludzie sie boja zblizac, do miejsc gdzie sa turysci.Jestesmy rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  8
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  jawotr
                  jawotr

                  Nie należy ulegać histerii. Prawdopodobieństwo stania się ofiarą zamachu terrorystycznego w Europie jest kilkaset razy mniejsze niż to, że ulegnie się wypadkowi drogowemu. Dziwne jest, że ludzie zawsze bardziej obawiają się zjawisk rzadszych - niż takich które występują na co dzień. Typowym przykładem jest strach przed podróżowaniem rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      6
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        12
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Anja_B
                      • Anna Ewai4c3:
                      • Po zamachsch w Barcelonie i Cambrils czujemy sie zastraszeni,.Ja mieszkam 56 km od Barcelony, dzis mielismy z grupa znajomych jechac na plaze do Sitges ,nie jedziemy wszyscy sie boja ,"juz nie mozna czuc sie bezpiecznym w hiszpanii" takie slowa dzis rano uslyszalam w piekarni ,Tu gdzie mieszkam ludzie sie boja zblizac, do miejsc gdzie sa turysci.Jestesmy
                      • rozwiń

                      To nie tak. W wypadku samolotu najprawdopodobniej wszyscy zginą. W wypadku samochodu najprawdopodobniej wszyscy przeżyją. Dodatkowo mamy wrażenie (na pewno częściowo złudne, ale zawsze), że mamy kontrolę nad sytuacją. Prowadzę odpowiedzialnie, zmniejszam ryzyko wypadku. Przy ataku terrorystycznym jest jak w trakcie wypadku samolotu. Żadnej rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          8
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            3
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          zenon_z_alei

                          Ludzie, nie warto tracić czasu na polemikę z argumentami typu - podchodźmy do terroryzmu jak do wypadków samochodowych. Porównywanie terroryzmu do wypadków samochodowych to tylko rozpaczliwa próba obrony idei, które coraz bardziej się obecnie kompromitują (na czele m.in. z ideą możliwości ułożenia pokojowych relacji z wszystkimi, niezależnie rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              Zasady forum
                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                              Pozostałe informacje

                              Sprawdź, czym oddychasz

                              Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                              15 minut nierównej walki. Zobacz najdłuższe parkowanie na świecie

                              To nie było zwykłe parkowanie, to było wybitnie skomplikowane parkowanie. Mimo wszystko zakończyło się sukcesem. Zobacz ToTeraz.

                              INFORMACJE SPORTOWE »