tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wojna w Jemenie

Ponad ośmiu milionom Jemeńczyków grozi głód

Wysoki rangą przedstawiciel ONZ wezwał koalicję pod wodzą Arabii Saudyjskiej do złagodzenia ograniczeń w imporcie żywności i paliw poprzez porty handlowe ogarniętego wojną domową Jemenu. Ostrzegł, że milionom ludzi może grozić głód, a liczby te mogą wciąż rosnąć.

"Szczególnie niepokoi mnie niedawny spadek importu żywności przez porty na Morzu Czerwonym. Presja na walutę i kryzys dotyczący płynności sektora bankowego sprawiają, że import staje się mniej opłacalny dla handlowców" - napisał w czwartkowym oświadczeniu zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw pomocy humanitarnej Mark Lowcock.

Według przedstawiciela ONZ, zaufanie wśród spedytorów spadło z powodu opóźnień, "w tym w wyniku inspekcji przeprowadzanych przez koalicję pod wodzą Arabii Saudyjskiej po tym, jak statki zostały już skontrolowane przez UNVIM (mechanizm weryfikacji i inspekcji ONZ - red.)".

"Ponad 22 mln ludzi w Jemenie potrzebuje pomocy humanitarnej. Około 8,4 mln osób jest poważnie zagrożonych brakiem żywności i głodem. Jeśli sytuacja się nie poprawi, to do końca roku liczba ta zwiększy się o kolejne 10 milionów" - podkreślił Lowcock.

Działania koalicji saudyjskiej w Jemenie

Od marca 2015 roku koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej zwalcza ruch Huti, zmierzający do obalenia prezydenta Jemenu Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego. Huti kontrolują Sanę oraz duże tereny na północy i zachodzie kraju. Saudyjczycy chcą, by władzę w Jemenie całkowicie przejął prezydent Hadi.

Od czasu saudyjskiej interwencji, Huti wystrzelili ok. 100 pocisków rakietowych w kierunku sąsiedniej Arabii Saudyjskiej, głównie w pobliżu granicy. ONZ, Zachód i Arabia Saudyjska są przekonane, że Iran dostarcza ruchowi Huti pociski, które mogą dosięgnąć Rijadu. Teheran zaprzecza, jakoby dozbrajał rebeliantów.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się wraz z interwencją Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Wojna w Jemenie

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

"Twierdząc, że wygra
w wyborach samorządowych, PiS zaklina rzeczywistość"

- Dzisiaj wybory samorządowe to jest walka o to, ile niezależności, ile samodzielności będziemy mieli w swoich własnych małych ojczyznach - powiedziała w "Faktach po Faktach" była premier Ewa Kopacz. zobacz więcej »

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

LOT uspokaja pasażerów, związkowcy przepraszają. Gorąco wokół czwartkowego strajku

LOT uspokaja pasażerów, związkowcy przepraszają. Gorąco wokół czwartkowego strajku

Polskie Linie Lotnicze LOT wezwały związki zawodowe działające w spółce do zaniechania zaplanowanego przez nich na czwartek strajku. Jak powiedział dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki akcja byłaby nielegalna. Związkowcy nie zamierzają odpuścić. - Przepraszamy podróżnych i liczymy na zrozumienie - napisali. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Odsunięty od władzy premier kandydatem na premiera. Szwedzi mają problem

Odsunięty od władzy premier kandydatem na premiera. Szwedzi mają problem

Dotychczasowy socjaldemokratyczny premier Szwecji Stefan Loefven, który nie uzyskał od parlamentu wotum zaufania, otrzymał w poniedziałek misję utworzenia nowego rządu. Wcześniej temu zadaniu nie podołali konserwatyści. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Rozmawiasz ze zwierzętami? To dobry znak

Naukowcy z uniwersytetu w Chicago już wiedzą, dlaczego mówimy do swoich pupili. Tak zachowują się tylko nieliczni. Zobacz TOTERAZ.

11-letni Afgańczyk sprzedaje pieczywo na przedmieściach Kabulu (fot. Hedayatullah Amid/EPA/PAP) czytaj dalej »