tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Sędzia Kluziak: nie spotkałam się z tak dyskusyjnymi zarzutami dyscyplinarnymi

zobacz więcej wideo »
Sędzia Kluziak: nie spotkałam się z tak dyskusyjnymi zarzutami dyscyplinarnymi
  • Sędzia Kluziak: nie spotkałam się z tak dyskusyjnymi zarzutami dyscyplinarnymi 	Sędzia Kluziak: nie spotkałam się z tak dyskusyjnymi zarzutami dyscyplinarnymi
  • "Oddaliśmy sądy politykom""Oddaliśmy sądy politykom"
  • Czy sędziowie mogą nadal liczyć na KRS? "Mimo wszystko mam nadzieję, że tak"Czy sędziowie mogą nadal liczyć na KRS? "Mimo wszystko mam nadzieję, że tak"
  • Dopaść sędziegoDopaść sędziego
  • Kamińska: to nie jest przypadek, że sędzia Jacek Sowul staje się prezesem Sądu Okręgowego w SuwałkachKamińska: to nie jest przypadek, że sędzia Jacek Sowul staje się prezesem Sądu...
  • Budka: modelowym przykładem jak można upartyjnić sądy jest bulwersująca sprawa z SuwałkBudka: modelowym przykładem jak można upartyjnić sądy jest bulwersująca sprawa z...
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Sędzia Małgorzata Kluziak była gościem w "Faktach po Faktach"

Zdecydowałam się bronić sędziego Dominika Czeszkiewicza, ponieważ za mną jest dwadzieścia parę lat pracy jako sędzia i jeszcze nie spotkałam się z zarzutami dyscyplinarnymi, które byłyby tak dyskusyjne i problematyczne - podkreślała w "Faktach po Faktach" Małgorzata Kluziak. Jest ona obrońcą w postępowaniu dyscyplinarnym sędziego, który uniewinnił działaczy KOD w głośnej sprawie protestu z marca 2016 roku.

Sędzia Sądu Rejonowego w Suwałkach Dominik Czeszkiewicz uniewinnił działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Teraz toczy się przeciwko postępowanie dyscyplinarne. Może być pierwszym sędzią, który stanie przez nowo utworzoną Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym.

"Charakterystyczne zdarzenie"

Do tej sprawy odniosła się w "Faktach po Faktach" w środę sędzia w stanie spoczynku Małgorzata Kluziak, która jest obrońcą w postępowaniu dyscyplinarnym sędziego Dominika Czeszkiewicza.

Sędzia Kluziak zwróciła uwagę na zbieżność zdarzeń, które skutkowały postępowaniem dyscyplinarnym.

Chronologię sprawy Cieszkiewicza można było zobaczyć we wtorkowym programie "Czarno na białym" w TVN24.

Zobacz materiał "Czarno na białym" o sprawie sędziego Czeszkiewicza >>>

Protest na wystawie

Suwałki, marzec 2016 roku. W ostatnim dniu kampanii w wyborach uzupełniających do Senatu kandydatka Prawa i Sprawiedliwości Anna Maria Anders bierze udział w otwarciu wystawy poświęconej armii jej ojca, generała Władysława Andersa. Towarzyszą jej ówczesny szef resortu spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak i wiceminister odpowiedzialny za policję - Jarosław Zieliński.

Na wystawie są też ludzie z plakietkami Komitetu Obrony Demokracji. Przerywają spotkanie okrzykami, domagając się uszanowania ciszy wyborczej. Twierdzą, że wystąpienie Anders jest wiecem wyborczym.

Oglądaj
Protestujący zakłócili otwarcie wystawy o gen. Andersie
Wideo: TVN 24 Protestujący zakłócili otwarcie wystawy o gen. Andersie

Policja skierowała sprawę do sądu. Dostał ją Dominik Czeszkiewicz i w styczniu 2017 roku uniewinnił działaczy KOD.

Policja odwołała się od wyroku do Sądu Okręgowego. Sprawę dostał Jacek Sowul, który - jak ustalił reporter TVN24 - przed ogłoszeniem wyroku 25 marca spotkał się z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem, odpowiedzialnym za nominacje prezesów sądów.

Niecałe dwa tygodnie po tym fakcie Sowul uchylił wyrok uniewinniający działaczy Komitetu Obrony Demokracji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Kilka miesięcy później, w październiku 2017 roku, Sowul został wyznaczony przez ministra sprawiedliwości na prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach.

"Dołączył do nazwisk niechlubnych"

W kwietniu 2018 roku Sowul - jako prezes sądu - doprowadził do postawienia zarzutów dyscyplinarnych Dominikowi Czeszkiewiczowi. Zarzuty pojawiły się po tym, jak wiceminister Zieliński w lokalnym Radiu 5 stwierdził, że Czeszkiewicz "dołączył do nazwisk niechlubnych". - Proszę wczytać się w uzasadnienie wyroku sędziego Czeszkiewicza z Suwałk. (...) On zachęca w gruncie rzeczy do łamania prawa - przekonywał Zieliński.

Pytana w "Faktach po Faktach", dlaczego zdecydowała się bronić Czeszkiewicza, sędzia Małgorzata Kluziak odparła, że "każdy powinien mieć obrońcę w jakimkolwiek postępowaniu". - Zdecydowałam się też bronić, ponieważ za mną jest dwadzieścia parę lat pracy jako sędzia i jeszcze nie spotkałam się z zarzutami dyscyplinarnymi, które byłyby - moim zdaniem - tak dyskusyjne i tak problematyczne - argumentowała.

- Nie było takich sytuacji, żeby minister miał wpływ na powoływanie prezesów, którzy później mają możliwość decydowania o tym, że będą składane wnioski dyscyplinarne w postępowaniach przeciwko sędziom - wyjaśniła Kluziak.

"Oddaliśmy sądy politykom"

Sędzia tłumaczyła, że oddano "sądy politykom poprzez zmianę ustaw", nawiązując do ustawy o ustroju sądów powszechnych, która daje ministrowi prawo powołania prezesa sądu. - Oddaliśmy politykom sądy poprzez zmianę KRS-u [Krajowej Rady Sądownictwa - przyp. red.], poprzez wpływ na skład KRS-u. Oddaliśmy sądy poprzez zmiany w Sądzie Najwyższym - wymieniała.

W ustawie o ustroju sądów powszechnych sądy zostały oddane politykom "poprzez zmiany dotyczące postępowania dyscyplinarnego".

- Proszę sobie wyobrazić, że w tym postępowaniu dyscyplinarnym oskarżycielem jest rzecznik dyscyplinarny, którego wybierają sędziowie, ale na każdym etapie postępowania dyscyplinarnego rzecznika może zmienić minister sprawiedliwości, jeżeli uzna, że kierunek, w którym on prowadzi to postępowanie, nie zgadza się z jego oczekiwaniami - wyjaśniała Kluziak.

Oglądaj
"Oddaliśmy sądy politykom"
Wideo: tvn24 "Oddaliśmy sądy politykom"

"Tym trudniejsza będzie obrona"

Dopytywana, czy wyobraża sobie taką sytuację, że rzecznik dyscyplinarny może zmienić się kilka razy w ciągu postępowania, odparła: - Tak może być. Tym trudniejsza będzie obrona.

Pytana, czy według niej sędziowie mogą nadal liczyć na Krajową Radę Sądownictwa, odparła: - Mimo wszystko mam nadzieję, że tak.

- Ci sędziowie składali przyrzeczenie, przyrzekali służyć prawu, przestrzegać go zawsze - i mam nadzieję, że będą się zachowywać zgodnie z prawem. W tym pokładam swoją nadzieję na dalszą przyszłość - podkreślała.

Jednak - jak dodała - będzie to "bardzo duży problem". - Ponieważ to są sędziowie rzeczywiście poniekąd personalnie związani z ministrem sprawiedliwości: prezesi sądów, wiceprezesi sądów, osoby, które są delegowane do ministerstwa sprawiedliwości - wymieniała.

- Tutaj należałoby się zastanowić, czy one powinny pełnić jednocześnie te dwie funkcje - stać na straży niezależności, niezawisłości sądów czy też być związanymi tymi więzami personalnymi z panem ministrem, który zupełnie inną rolę pełni - podsumowała sędzia Kluziak w TVN24.

Oglądaj
Czy sędziowie mogą nadal liczyć na KRS? "Mimo wszystko mam nadzieję, że tak"
Wideo: tvn24 Czy sędziowie mogą nadal liczyć na KRS? "Mimo wszystko mam nadzieję, że tak"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sfałszowany obraz. Kopernik okazał się być Wawrzyńcem Wspaniałym

Obraz przez lata wisiał w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Zobacz TOTERAZ

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Laureat pokojowego Nobla ustępuje. Wybierają nowego prezydenta

Laureat pokojowego Nobla ustępuje. Wybierają nowego prezydenta

Kolumbijczycy idą do urn, by wybrać nowego prezydenta, który zastąpi laureata pokojowego Nobla Juana Manuela Santosa. Stawką jest też przyszłość historycznego porozumienia pokojowego z byłymi rebeliantami z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). zobacz więcej »

Najbardziej stroma kolejka jaką zobaczysz

Gotowi na przejażdżkę? Zapinajcie pasy i zobaczcie TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Festiwal zapaśniczy w wiosce Van w Wietnamie (Fot. LUONG THAI LINH/PAP/EPA) czytaj dalej »