tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Alfie Evans nie żyje

Evans zmienia ton. Chce współpracy z lekarzami, dziękuje Polakom i Włochom

Evans zmienia ton. Chce współpracy z lekarzami,
dziękuje Polakom i Włochom
Foto: Instagram/Alfies Army | Video: TVN24 BiS Zmieniając dotychczasowy ton wystąpień publicznych, ojciec dwulatka zaapelował do mediów o prywatność

Ojciec Alfiego Evansa zapowiedział w czwartek, że rodzina będzie współpracowała z lekarzami ze szpitala Alder Hay w Liverpoolu nad dalszym planem opieki nad dzieckiem. Zmieniając ton wcześniejszych wystąpień publicznych, zaapelował też do mediów o prywatność.

W trakcie konferencji prasowej przed szpitalem Tom Evans ocenił, że jego i jego partnerki życie "zostało wywrócone do góry nogami w wyniku intensywnej uwagi poświęconej Alfiemu i jego sytuacji". Przyznał też, że "ma świadomość napięcia, jakie wywołały niedawne wydarzenia".

Zmieniając dotychczasowy ton wystąpień publicznych, ojciec dwulatka zaapelował do mediów o prywatność i podkreślił, że "on, Kate (matka dziecka - red.) i Alder Hay chcą zbudować relację. Most, po którym będzie można przejść na drugą stronę".

Niezdiagnozowana choroba neurologiczna

Wbrew wcześniejszej ostrej krytyce oraz zapowiedzi pozwu prywatnego przeciwko lekarzom, w czwartek Evans podziękował "pracownikom szpitala na każdym poziomie za ich godność i profesjonalizm w tym, co musiało być także dla nich niezwykle trudnym okresem".

- W interesie Alfiego będziemy pracowali z opiekującym się nim zespołem lekarzy w celu zapewnienia naszemu chłopcu godności i komfortu, którego potrzebuje - powiedział.

Ojciec chłopca oświadczył, że rodzina jest bardzo wdzięczna i bardzo docenia wsparcie, które otrzymała z całego świata, w tym od Włochów i Polaków, którzy "nam kibicowali, poświęcając swój czas i wspierając nas w tej niezwykłej walce".

Podczas wtorkowej rozprawy przed Wysokim Trybunałem jeden z lekarzy tłumaczył, że musiałoby dojść do "olbrzymiej zmiany podejścia" rodziców, aby medycy mogli rozważyć przeniesienie chłopca do domu lub hospicjum. Sędzia Anthony Hayden podkreślił wówczas, że Alfie "powinien otrzymać opiekę w ostatnich dniach czy godzinach, jakkolwiek długo to będzie trwało, w hospicjum, w domu lub na szpitalnym oddziale", prosząc zespół medyczny szpitala o to, aby "kreatywnie i ambitnie, nawet jeśli to daremna nadzieja, rozpatrzył wszystkie opcje".

Przebywający w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alfie Evans cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną, która - jak ocenili brytyjscy lekarze - doprowadziła do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, wykluczających nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.

Wsparcie z Polski i z Włoch

W poniedziałek wieczorem dwulatek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ opiekujący się nim zespół medyczny ocenił, że zmiany w mózgu pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka".

W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców od wtorkowej decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie go do Włoch.

Wcześniej włoskie MSZ zdecydowało o pilnym nadaniu mu włoskiego obywatelstwa i zapewniło o gotowości przewiezienia go do kraju w dowolnym momencie. Starania o uratowanie dziecka znana placówka pediatryczna podjęła na polecenie papieża Franciszka, który 18 kwietnia przyjął na audiencji ojca Alfiego.

Sprawa chłopca spotkała się z żywym odzewem w Polsce. Wsparcie dla dwulatka i jego rodziny zadeklarował m.in. prezydent Andrzej Duda. Temat dwulatka został też poruszony - na wniosek wicepremier Beaty Szydło - podczas czwartkowego posiedzenia rządu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Alfie Evans nie żyje

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo
Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

INFORMACJE BIZNESOWE »

Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

Ponad sto miejscowości na "liście hańby". "Kolej nie wróci wszędzie"

Powstała przez blisko 30 lat lista hańby kolejowej, czyli odcięcie ponad stu miejscowości, zamieszkałych przez więcej niż 10 tysięcy mieszkańców, powinna ulec systematycznemu skracaniu – powiedział wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski, komentując start programu Kolej plus. czytaj dalej »

Sprzedawał książki, by wygrać z rakiem. Dziś pomaga innym

Ciąg dalszy historii Pana Zenona z Poznania. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Włączasz "drzemkę" po budziku? Mamy złe wieści

Eksperci przestrzegają przed porannymi drzemkami. Jak wpływają na nasz organizm? Zobacz TOTERAZ.

Edinson Cavani podczas meczu Paris Saint Germain - SC Amiens w Paryżu (Ian Langsdon/PAP/EPA) czytaj dalej »