tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ratownik medyczny skazany na dwa lata więzienia za gwałt na tłumaczce

zobacz więcej wideo »
Ratownik medyczny skazany na dwa lata więzienia za gwałt na tłumaczce
  • Wyrok w sprawie gwałtu na pani AleksandrzeWyrok w sprawie gwałtu na pani Aleksandrze
  • Pani Aleksandra o manifestacji Pani Aleksandra o manifestacji
  • Sprawa ratowników znów na wokandzie Sprawa ratowników znów na wokandzie
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Pani Aleksandra: czułam, jakby sprawa toczyła się przeciw mnie

Sąd skazał Mariusza C., ratownika medycznego, na dwa lata bezwzględnego więzienia za zgwałcenie kobiety podczas szkolenia w Kaliningradzie. C. będzie musiał także zapłacić ofierze 10 tys. zł zadośćuczynienia. Drugi z oskarżonych został uniewinniony. W pierwszym procesie Mariusz C. usłyszał wyrok w zawieszeniu, a Jarosław G. osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

Wyrok zapadł dziś w Sądzie Rejonowym w Elblągu.

- Rzucił mnie na ziemię, zgwałcił mnie, zmuszał do wielu rzeczy. Podczas pierwszego razu miałam atak padaczki i wiedziałam, co się dzieje, ale nie mogłam nic zrobić - opowiadała swoją dramatyczną historię pani Aleksandra. Do tych traumatycznych wydarzeń doszło we wrześniu 2013 roku. To wtedy pani Aleksandra, tłumaczka, pojechała do Kaliningradu na szkolenie ratowników medycznych. Dwóch z nich miało seksualnie wykorzystać kobietę.

Publiczne oburzenie

Po powrocie do Polski pani Aleksandra opowiedziała o wszystkim policji. Sąd pierwszej instancji rozpatrzył sprawę jeszcze w maju 2015 roku. Wówczas skazał Mariusza C. na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za gwałt i inne czynności seksualne. Jarosław G. został skazany za tzw. inną czynność seksualną na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

Taki wyrok zszokował wówczas nie tylko panią Aleksandrę, ale też opinię publiczną. Kobiety pisały listy poparcia oraz manifestowały swoje oburzenie. - Taki wyrok to jak drugi gwałt. Chcemy wesprzeć panią Aleksandrę, dlatego tu jesteśmy - mówiła jedna z uczestniczek manifestacji.

Zarówno ratownicy, jak i prokuratura oraz pokrzywdzona odwołali się od tego wyroku. Podczas apelacji sąd okręgowy uchylił wyrok sądu rejonowego i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia. Pani Aleksandra nie chciała, żeby sprawa znów toczyła się w Elblągu, dlatego wnioskowała o zmianę sądu orzekającego. Sąd Najwyższy odrzucił jej wniosek.

Poniżające insynuacje

Pani Aleksandra była przesłuchiwana przez sąd podczas wideokonferencji, żeby nie musiała widzieć oskarżonych. - Cieszę się, że prezes sądu się na to zgodził. Te warunki były dzisiaj nieporównywalnie lepsze. Wszystkie ofiary tak tragicznych zbrodni powinny mieć taką możliwość - powiedziała kobieta reporterce TVN24.

- Do tej pory miałam wrażenie, że ta sprawa toczy się przeciwko mnie. To ciągle ja jestem odpytywana i muszę coś udowadniać – żaliła się nam pani Aleksandra i dodawała: pytano mnie o szczegóły, przypominano mi je. Nie było to przyjemne, choć nie tak traumatyczne, jak te pierwsze rozprawy. Tamte pytania czy insynuacje były bardzo poniżające. Pytano mnie m.in. o moją przeszłość seksualną.

W lipcu 2015 roku około 70 osób wzięło udział w manifestacji w centrum Elbląga. Uczestnicy solidaryzowali się z panią Aleksandrą, ofiarą gwałtu:

Oglądaj
Pani Aleksandra o manifestacji
Wideo: TVN 24 Pomorze Pani Aleksandra o manifestacji

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

32 lata w 4 sekundy. Tak zmieniał się świat rok po roku

Niezwykły timelapse przedstawia zdjęcia satelitarne z najciekawszych miejsc na Ziemi. Jak rozwijał się Dubaj i Las Vegas? Co się działo z lodowcami, a co z Morzem Martwym? Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE BIZNESOWE »

Mieszkanie plus drewno. Sejm daje zielone światło dla utworzenia nowej spółki

Mieszkanie plus drewno. Sejm daje zielone światło dla utworzenia nowej spółki

Sejm uchwalił w piątek ustawę powołującą spółkę Polskie Domy Drewniane, która w ramach programu Mieszkanie plus ma budować drewniane domy. Udziałowcami spółki będą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Chcą przed śmiercią zobaczyć rodziny. Ale wyczekiwane spotkanie może się nie odbyć

Chcą przed śmiercią zobaczyć rodziny. Ale wyczekiwane spotkanie może się nie odbyć

Państwowe media Korei Północnej ostrzegły, że może nie dojść do planowanego po raz pierwszy od wielu lat spotkania krewnych rozdzielonych w czasie wojny z lat 1950-53. Pjongjang domaga się, aby władze w Seulu odesłały 12 północnokoreańskich kelnerek, które znalazły się w Korei Południowej w niejasnych okolicznościach. zobacz więcej »

Uszkodzony kabel? Tym prostym sposobem szybko go naprawisz

Złamane okulary, urwane zapięcie. Możliwości jest nieskończenie wiele. Rozwiązanie genialne w swojej prostocie. Zobacz TOTERAZ.

INFORMACJE SPORTOWE »

Rekord pobity w wielkim stylu

Rekord pobity w wielkim stylu

To było najważniejsze wydarzenia piątkowego mityngu Diamentowej Ligi w Monako. Beatrice Chepkoech ustanowiła rekord świata w biegu na 3000 metrów z przeszkodami. W wielkim stylu, bijąc poprzedni aż o 8,46 sekundy. czytaj dalej »

Zamieszki w Limie, stolicy Peru (fot. German Falcon/EPA/PAP) czytaj dalej »