Unia wobec Rosji bez zmian. Polska apeluje o zwrot wraku tupolewa


Unia Europejska kładzie większy nacisk na przyjęte w 2016 roku pięć zasad postępowania wobec Rosji, ale nie wprowadza istotnych zmian w swojej polityce wobec tego kraju - wynika z dyskusji szefów dyplomacji państw unijnych. Polska podniosła w niej kwestię zwrotu wraku tupolewa, który w 2010 roku rozbił się w katastrofie pod Smoleńskiem.

Poniedziałkowa debata ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej była pierwszą od dwóch lata długą dyskusją na temat podejścia UE do Rosji. Stosunki z Moskwą pogarszają się, między innymi w związku z oskarżeniami o próbę otrucia byłego rosyjskiego szpiega i współpracownika wywiadu brytyjskiego Siergieja Skripala.

UE, przynajmniej na razie, nie zdecydowała się na pójście za przykładem USA i zaostrzenie restrykcji wobec Moskwy. Niewykluczone jest jednak, że dojdzie do zmiany w rytmie odnawiania unijnych sankcji. Obecnie tak zwane rolowanie tych restrykcji obywa się co sześć miesięcy.

Jak podały źródła Polskiej Agencji Prasowej w Luksemburgu, część ministrów opowiadała się za tym, by sankcje mogły być przedłużone raz na rok. Ewentualna decyzja w tej sprawie zapadnie jednak dopiero w połowie roku.

"Wspólna ocena wyzwań"

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini podkreślała po zakończeniu spotkania ministrów, że zgadzają się oni co do "wspólnej oceny wyzwań".

- Obserwujemy powtarzający się wzór konfrontacyjnych zachowań ze strony Rosji na wielu polach - oświadczyła. - Najważniejsze z nich to oczywiście sytuacja na Ukrainie, czyli nielegalna aneksja Półwyspu Krymskiego i destabilizacja wschodniej części tego kraju, a także zaangażowanie Rosji w Syrii, podejmowane przez nią działania dezinformacyjne, ingerencje w procesy polityczne innych krajów, zagrożenia hybrydowe i ataki cybernetyczne - dodała.

Wśród kwestii niepokojących kraje UE Mogherini wymieniła też zjawiska zachodzące w samej Rosji: "kurczącą się przestrzeń dla wyrażania niezależnych opinii politycznych", społeczeństwa obywatelskiego, a także "coraz powszechniejszy brak poszanowania dla rządów prawa i praw człowieka".

Ministrowie jednomyślnie potwierdzili zatem znaczenie przyjętych jeszcze w 2016 roku pięciu zasad, jakimi UE ma się kierować wobec Rosji.

Dotyczą one pełnego wdrożenia porozumienia z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu ukraińskiego, wzmocnienia relacji UE z jej innymi wschodnimi sąsiadami, wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Unii, a także wobec zagrożeń hybrydowych oraz strategii informacyjnej, konieczności "selektywnego" zaangażowania we współpracę z Rosją w sprawach międzynarodowych, jak relacje z Iranem, konflikt w Syrii czy walka z terroryzmem, a także wspierania przez Unię społeczeństwa obywatelskiego w Rosji.

Unijna dyplomacja podkreśla, że zasady te zapewniają elastyczne ramy dla stosunków UE z Rosją, pozwalając na stanowczą obronę wartości UE i selektywne zaangażowanie tam, gdzie wymagają tego interesy Unii.

Minister apeluje o zwrot wraku

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz poinformował dziennikarzy, że podczas spotkania przypomniał o oczekiwaniu Polski na zwrot wraku samolotu, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. - Zginął prezydent, elita polskiego narodu i, zgodnie z prawem międzynarodowym, mamy prawo oczekiwać zwrotu samego wraku, a także czarnych skrzynek - jest to konieczne do prowadzenia śledztwa, które się toczy - podkreślił szef MSZ.

Pytany o reakcję unijnych ministrów spraw zagranicznych na jego słowa, Czaputowicz odpowiedział, że "nie było dyskusji na ten temat". - Na pewno zostało to odczytane, będzie to w protokole; ważne państwo UE przedstawiło swój punkt widzenia na temat polityki wobec Rosji - dodał.

Poza kwestią wraku TU-154 Czaputowicz podniósł też sprawę postępowania rosyjskiego Gazpromu w Europie Środkowo-Wschodniej. Według nieoficjalnych informacji, KE ma w najbliższych tygodniach wydać decyzję zobowiązaniową, która będzie oznaczała, że Gazprom uniknie kar za swoje praktyki, jak zawyżanie ceny dla odbiorców w naszym regionie.

- Komisja szuka za wszelką cenę kompromisu z Gazpromem. My uważamy, że stanowisko powinno być bardziej zdecydowane, przeciwko Gazpromowi, który łamie jedność unijną celowo - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

"Jest świadomość zagrożenia"

Dodał, że w swoim wystąpieniu zwracał też uwagę na konieczność umocnienia systemu sankcyjnego. - Jest pewna zgoda, że te sankcje, które zostały wprowadzone, odgrywają pozytywną rolę. (...) Jest świadomość istnienia zagrożenia ze strony polityki rosyjskiej dla UE - mówił minister.

Według szefa MSZ, przekonanie o potrzebie jedności i integracji polityki unijnej wobec Moskwy było widoczne w wystąpieniach przedstawicieli większości państw członkowskich.

Z relacji źródeł unijnych wynika, że część państw członkowskich wskazywała na konieczność wzmocnienia mechanizmów obronnych Unii Europejskiej wobec rosyjskich działań dezinformacyjnych, na przykład działającej w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych grupy zadaniowej do spraw komunikacji strategicznej, która walczy z rosyjską propagandą (East StratCom).

Autor: kz//now / Źródło: tvn24.pl, PAP

Tagi:
Raporty: