tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Praca w CIA nie była dla Lulu. "Zwolniona" za "brak zainteresowania"

Praca w CIA nie była dla Lulu. "Zwolniona" za "brak zainteresowania"
Foto: Twitter/@CIA | Video: CIA / Twitter Lulu nie wykazywała zainteresowania szkoleniem

Pies Lulu, który dołączył do Centralnej Agencji Wywiadowczej parę tygodni temu, został "zwolniony" ze służby. Zwierzę nie było zainteresowane szkoleniem związanym z wykrywaniem materiałów wybuchowych - poinformowała CIA.

W połowie września do jesiennej klasy Centralnej Agencji Wywiadowczej przyjęto sześć młodych psów. Nauka wykrywania materiałów wybuchowych trwa 4 miesiące, treningi odbywają się trzy razy w ciągu dnia, siedem dni w tygodniu.

Jednym z sześciu psów, przyjętych do CIA, była Lulu - czarny labrador. Po jakimś czasie okazało się jednak, że szkoła nie jest dla niej.

- Z przykrością ogłaszamy, że po kilku tygodniach treningu Lulu zaczęła wykazywać oznaki braku zainteresowania w wykrywaniu materiałów wybuchowych - napisało na swoim profilu na Twitterze CIA 18 października.


"Złe dni" psów

"Wszystkie psy, jak i ludzie, mają dobre i złe dni, kiedy uczą się czegoś nowego. Tak samo mają nasze szczeniaki, chociaż zazwyczaj nie trwa to dłużej niż dzień albo dwa. Jest milion powodów, dla których pies może mieć zły dzień. W związku z tym nasi trenerzy wchodzą w rolę psychologów zwierzęcych, żeby zrozumieć, co może pomóc szczeniakom" - podała CIA na Twitterze.




CIA zwróciła uwagę na to, że problem z brakiem koncentracji u psów może być związany z potrzebą większej ilości czasu na zabawę albo dłuższych przerw. Wynikać to też może z problemów zdrowotnych,  przykład alergii pokarmowej. U niektórych psów problem nie znika po kilku tygodniach szkolenia i wtedy wiadomo już, że ta praca nie jest dla nich.

Lulu nie wykazywała zainteresowania poszukiwaniem materiałów wybuchowych, nawet kiedy była zachęcana do tego jedzeniem i zabawą.




Powrót do codzienności

CIA musiała więc pożegnać się z psem. Agencja przyznała się, że będzie tęsknić za Lulu, uważa jednak, że była to dla niej "właściwa decyzja".

Kiedy psy kończą pracę w CIA, pierwszeństwo w opiece nad zwierzakiem dostają ich instruktorzy, którzy zajmowali się nimi podczas szkoleń i pracy. Tak właśnie stało się z Lulu, która trafiła do domu swojego opiekuna.





Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jawotr
jawotr

Pewnie, co miała sobie życie marnować.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      5
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      mwolfram

      mądra dziewczyna. Za mądra i za piękna do takiej roboty. Jej przeznaczeniem jest cieszyć się życiem, a nie tyrać dla jakichś smutnych panów w uniformach.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          4
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Donald11

          Niby dlaczego inteligentny pies miałby się interesować materiałami wybuchowymi? Mądra Lulu...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              3
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje