tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Relacja z wyprawy Marcina Gienieczko

"Trochę boli mnie tyłek". 50 km wzdłuż Pacyfiku na rowerze

"Trochę boli mnie tyłek". 50 km wzdłuż Pacyfiku na rowerze
Foto: Energa Solo Amazon Expedition / TVN 24 / Energa Solo Amazon Expedition / TVN 24 | Video: TVN 24 | Energa Solo Amazon Expedition Marcin Gienieczko pokonał 50 km peruwiańśkich odstępów wzdłuż Pacyfiku

Marcin Gienieczko pokonał 50 km na rowerze przez peruwiańskie tereny. Przed nim jeszcze około 100 kilometrów do etapu o wiele trudniejszego - górskich pętli. - Następny dzień będzie początkiem prawdziwego "napierania". Podjazdy na wzniesienia to będzie wyzwanie - przyznał podróżnik.

Marcin Gienieczko próbuje przemierzyć o własnych siłach 7000 km od zachodniego do wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej, od Pacyfiku do Atlantyku, pokonując Andy i przepływając w canoe największą rzekę Świata - Amazonkę.

- W tej wyprawie nie myślę, co będzie za dwa miesiące. Myślę co będzie za tydzień. Teraz skupiam się na etapie rowerowym. Wierzę w to, że będzie dobrze. Jak będzie? Przekonamy się - podsumował Gienieczko.

Krok przed pętlami

17 maja w południe (czasu peruwiańskiego) Marcin Gienieczko wystartował.

- Zaliczyłem dzisiaj, na dzień dobry, ponad 50 km. Jutro do pokonania 92 km, później wspinaczka rowerowa w góry na wielki podjazd (4750 m n.p.m.), gdzie będą trudniejsze pętle. To dopiero będzie wyzwanie - przyznał podróżnik. - Trochę boli mnie tyłek, ale z rowerem okej - dodał z uśmiechem.

Prawie jak w domu

Co widzi? - Dookoła pustynny krajobraz, Pacyfik po prawej stronie. Jechałem wzdłuż wybrzeża - opowiadał Gienieczko.

Pierwszy dzień etapu rowerowego zakończył się w miejscowości Cerro Azul. - Miejscowość trochę przypomina mi moją wioskę rybacką, w której mieszkam, czyli gminę Kosakowo. Duże molo, klimat turystyczny i wyciągający sieci rybacy - opisywał Gienieczko.

"Dzień zaliczony to dobry dzień"

- Dojechałem do San Clemente, czyli dystans wzdłuż Pacyfiku został pokonany. Jutro zaczynają się pętle. Podczas jazdy bardzo się pocę i wychodzą zakwasy w mięśniach - relacjonował kolejny dzień wyprawy Energa Solo Amazon. - Następny dzień będzie początkiem prawdziwego "napierania". Podjazdy na wzniesienia to będzie wyzwanie Oby do przodu, najważniejsze, że zaczął się etap rowerowy. Dzień zaliczony to dobry dzień - stwierdził Gienieczko.

Śledź na bieżąco!

Postępy Marcina Gienieczki krok po kroku można śledzić w internecie, na podstawie zapisów GPS, relacji na blogu i na fanpage’u na Facebooku oraz w transmisjach w radiu Kolor w każdą sobotę i w programie TVN24 "Wstajesz i weekend".


Więcej o wyprawie Energa Solo Amazon Expedition na stronach:

TVN24.pl
www.gienieczko.pl
www.soloamazon.info
https://www.facebook.com/SoloAmazonExpedition
https://twitter.com/MGienieczko

Obserwuj wyprawę krok po kroku

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Relacja z wyprawy Marcina Gienieczko

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje