tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Cichy koniec głośnej afery "jednorękich bandytów"

zobacz więcej wideo »
Cichy koniec głośnej afery "jednorękich bandytów"
  • Ministerstwo wiedziało o przekrętach. Nie reagowało przez lataMinisterstwo wiedziało o przekrętach. Nie reagowało przez lata
  • Policyjna akcja zatrzymania szajki zajmującej się internetowym hazardem Policyjna akcja zatrzymania szajki zajmującej się internetowym hazardem
  • Nielegalny hazard pod Łodzią?Nielegalny hazard pod Łodzią?
  • Właścicielowi grozi grzywna w kwocie 100 tysięcy złotych od każdej zabezpieczonej maszynyWłaścicielowi grozi grzywna w kwocie 100 tysięcy złotych od każdej zabezpieczonej...
  • Policjanci znaleźli nielegalną "jaskinię hazardu"Policjanci znaleźli nielegalną "jaskinię hazardu"
  • Afera hazardowa (2009r.)Afera hazardowa (2009r.)
  • Afera hazardowa wybuchła w październiku 2009 r.Afera hazardowa wybuchła w październiku 2009 r.
Foto: Shutterstock | Video: UWAGA TVN, fot. TVN24 Urzędnicy Ministerstwa Finansów od siedmiu lat wiedzieli o nieprawidłowościach w branży hazardowej [materiał programu "Uwaga!" TVN z 2010 roku]

Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące odpowiedzialności wysokich rangą byłych urzędników Ministerstwa Finansów za aferę "jednorękich bandytów" - ustalił tvn24.pl. Nielegalnie działające automaty - w latach 2005 do 2009 - tylko w miesiąc przynosiły kasie państwa straty szacowane na miliard złotych.

Umorzone śledztwo toczyło się w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu pod bezpośrednim nadzorem Prokuratury Krajowej. Decyzja o jego zakończeniu zapadła bez rozgłosu, ostatniego dnia marca tego roku. Wcześniej w tej samej sprawie zarzuty niedopełnienia obowiązków prokurator postawił siedmiu wysokim rangą urzędnikom Ministerstwa Finansów.

Oglądaj
Ministerstwo wiedziało o przekrętach. Nie reagowało przez lata
Wideo: UWAGA TVN, fot. TVN24 Ministerstwo wiedziało o przekrętach. Nie reagowało przez lata

- Podejrzani nie wyczerpali swoim zachowaniem ustawowych znamion czynu zabronionego - przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Pawlak. Jak dodał, uzasadnienie postanowienia o umorzeniu śledztwa liczy ponad tysiąc stron.

Siedmioro z Ministerstwa Finansów

Decyzja prokuratury oznacza, że żaden z byłych urzędników Ministerstwa Finansów nie poniesie odpowiedzialności za patologiczną sytuację, jaka miała miejsce między 2005 a 2009 rokiem na rynku automatów do gier hazardowych, tak zwanych jednorękich bandytów.

Wtedy kraj dosłownie zalały dziesiątki tysięcy automatów pozwalających na prowadzenie niezgodnych z prawem gier o wysokie wygrane. Zarzuty w tej sprawie usłyszało siedmiu urzędników z resortu finansów, z pionu nadzorującego rynek automatów hazardowych. Wśród nich najwyższa rangą była Anna C. pełniąca funkcję zastępcy dyrektora służby celnej. Innemu z urzędników prokurator zarzucał, że certyfikował blisko 20 tysięcy "jednorękich bandytów". Wszystkie pozwalały na grę o wysokie stawki, a nie - jak wówczas zezwalało prawo - na jednorazowe wygrane o wartości kilkudziesięciu złotych.

W efekcie według danych, do których dotarli reporterzy programu "Uwaga!" TVN, tylko w 2008 roku przez automaty przepłynęło 8,5 miliarda złotych. Tymczasem ich właściciele odprowadzali minimalny, zryczałtowany podatek od gier na niskie stawki. Podatek ten wynosił kilkadziesiąt euro od automatu, a nie - jak powinno to mieć miejsce w przypadku wysokich wygranych - 45 procent.

Wędrujące śledztwo

Śledztwo dotyczące odpowiedzialności urzędników Ministerstwa Finansów toczyło się intensywnie aż do 2014 roku, gdy prokuratorzy przedstawili zarzuty karne ówczesnemu wiceministrowi finansów Jackowi Kapicy.

Projekt zarzutów karnych dla wiceministra finansów były efektem pracy pięcioosobowego zespołu prokuratorów z pionu przestępczości zorganizowanej w Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku. Wcześniej w różnych wątkach dotyczących "afery hazardowej" postawili oni zarzuty około 200 osobom.

Jednak do samego ogłoszenia zarzutów wiceministrowi Kapicy, który nadzorował służbę celną, nigdy nie doszło. Jak pisaliśmy w październiku 2014 roku, śledztwo - w wątku dotyczącym odpowiedzialności urzędników ministerstwa finansów - zostało w tajemniczych okolicznościach odebrane zespołowi prokuratorów i przekazane do prokuratury w Poznaniu.

Afera była. Nie ma winnych

I to właśnie prokuratorzy z Poznania uznali, że żaden z byłych urzędników Ministerstwa Finansów nie ponosi odpowiedzialności za aferę "jednorękich bandytów".

- W sprawie przeanalizowano obszerną dokumentację na przestrzeni lat 2005 do 2009, odnoszącą się do prowadzonej ówcześnie polityki hazardowej, ze szczególnym uwzględnieniem działalności dotyczącej punktów gier o niskich wygranych i zgłaszanych do Ministerstwa Finansów nieprawidłowości dotyczących tego rynku. Przesłuchano funkcjonariuszy służby celnej, którzy podejmowali czynności w zakresie weryfikacji punktów gier, co pozwoliło na poczynienie ustaleń odnośnie faktycznej skali ujawnianych wówczas nieprawidłowości i ich rodzaju - wymienia w odpowiedzi na nasze pytania prokurator Jacek Pawlak z prokuratury regionalnej w Poznaniu.

- Na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego nie stwierdzono, by podejrzani, zważywszy na rodzaj stwierdzanych wówczas nieprawidłowości dotyczących działania automatów, dopuścili się jakiegokolwiek niedopełnienia obowiązków - dodaje.

Afera lat PiS i PO

Mimo umorzenia śledztwa i uwolnienia od zarzutów byłych urzędników resortu finansów prokuratorzy dowiedli, że funkcjonowanie rynku "jednorękich bandytów" doprowadziło do wielomiliardowych strat w budżecie.

- To zarówno okres rządów Prawa i Sprawiedliwości, jak i Platformy Obywatelskiej. Może dlatego uznano, że afera była, ale nie miała winnych - mówi nam jeden ze śledczych.

Gdy w 2010 roku reporterzy magazynu "Uwaga!" poinformowali o przedstawieniu zarzutów wiceszefowej służby celnej Annie C., ta przesłała redakcji oświadczenie. Wynikało z niego, że od 2006 roku informowała swoich przełożonych o nieprawidłowościach. Wśród przełożonych Anny C. był ówczesny wiceminister finansów i szef służby celnej Marian Banaś. Dziś Banaś odpowiada za pion skarbowy w ministerstwie finansów, budując Krajową Administrację Skarbową.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Sprawdź, czy dokuczy ci dziś smog

Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

INFORMACJE SPORTOWE »

Pożar w filiżance, czyli naprawdę gorąca kawa

To już nie jest tylko zabawa dla baristów, to pirotechniczne show. ZOBACZ TOTERAZ

Prezydent Francji Emmanuel Macron wita premier Beatę Szydło, Pałac Elizejski w Paryżu. (Fot: Ian Langsdon/PAP/EPA) czytaj dalej »