tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dwóch braci leżało przy drodze. "Tragedia dla rodziny"

zobacz więcej wideo »
Dwóch braci leżało przy drodze. "Tragedia dla rodziny"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Chłopców znaleziono na poboczu, przy drodze

We wsi Jeglia koło Działdowa w województwie warmińsko-mazurskim doszło do tragedii. Przy polnej drodze znaleziono dwóch siedemnastoletnich chłopców. Jeden z nich nie żył, drugiego - w ciężkim stanie - przewieziono do szpitala.

Okoliczności tego zdarzenia na razie są niejasne. Jak wynika z ustaleń reportera TVN24, w sobotę dwóch siedemnastoletnich braci poinformowało swojego ojca, że wybierają się na ognisko do znajomych. Kiedy po dłuższym czasie nie wrócili, mężczyzna próbował się do nich dodzwonić, jednak nie było to możliwe.

Dopiero w niedzielę rano jednego z bliźniaków znalazł na poboczu przy drodze inny mieszkaniec wsi. Na widok leżącego nastolatka wezwał pogotowie, na miejsce przyjechała również policja. Funkcjonariusze policji po kilku minutach odnaleźli leżącego kilkadziesiąt metrów dalej drugiego brata, który nie dawał już oznak życia.

Żyjący chłopiec - w ciężkim stanie - został przetransportowany do szpitala w Olsztynie, gdzie wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej.

Tam, jak przekazano, 17-latek został zoperowany. Miał rany klatki piersiowej i brzucha. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest w śpiączce farmakologicznej. Jego stan jest ciężki.

Oglądaj
Jednego z bliźniaków przewieziono do szpitala. Okoliczności zdarzenia nieznane.
Wideo: tvn24 Jednego z bliźniaków przewieziono do szpitala. Okoliczności zdarzenia nieznane.

"Dla mnie to jest tragedia"

Tragedią wstrząśnięci są mieszkańcy Jeglii.

- Dla mnie to jest tragedia. Odczuwam, jakby to były moje własne dzieci. Szkoda chłopaków - mówił jeden z mieszkańców i znajomych rodziny bliźniaków.

- To jest tragedia dla rodziny, przede wszystkim dla rodziców i dla nas, na wsi. Bo to jest bardzo blisko, wspólnie wszyscy razem tu jesteśmy, to wiadomo - jak rodzina - mówił kolejny.

Prokuratura w Elblągu czeka na wyniki sekcji zwłok zmarłego oraz na opinię biegłego. Informacje na ten temat zostaną opublikowane w czwartek.

Udział w zdarzeniu mogła mieć również osoba trzecia. Na ciele obydwu bliźniaków odkryto liczne rany cięte, a obok nich znaleziono nóż do cięcia tapet.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

Plastry zamiast szwów? Bezinwazyjna metoda zszywania ran

Bezbolesne, proste w użyciu i innowacyjne. Plastry trzymają ranę zamkniętą nawet do 10 dni. Zobacz TOTERAZ.

Sprawdź, czy zagraża Ci smog

TVN Meteo

INFORMACJE BIZNESOWE »

Prezes PKO BP: fala przejęć wymiecie średnie i małe banki

Prezes PKO BP: fala przejęć wymiecie średnie i małe banki

Presja na koncentrację w sektorze bankowym jest większa niż wcześniej. W Polsce jest miejsce na około pięć dużych instytucji finansowych, a obecna fala konsolidacji wymiecie banki średnie i małe – ocenia Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Dodał, że bank nie jest zainteresowany przejęciem instytucji o aktywach niższych niż 100 miliardów złotych. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Północnokoreańskie media: doniesienia o ukrytych ośrodkach nuklearnych bezpodstawne

Północnokoreańskie media: doniesienia o ukrytych ośrodkach nuklearnych bezpodstawne

Północnokoreańskie media określiły w poniedziałek niedawne doniesienia o działającym w kraju ukrytym ośrodku wzbogacania uranu jako bezpodstawne i wezwały władze USA, by nie zwracały uwagi na plotki rozsiewane przez przeciwników dwustronnego dialogu. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Włamał się do escape roomu, nie potrafił się wydostać

W desperacji sam zadzwonił na policję. Zobacz TOTERAZ.

Budynki mieszkaniowe w Wan Chai, jednej z dzielnic Hong Kongu (Jerome Favre /PAP/EPA) czytaj dalej »