tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Były policjant: rozważyć współodpowiedzialność za wypadki nietrzeźwych

zobacz więcej wideo »
Były policjant: rozważyć współodpowiedzialność za wypadki nietrzeźwych
  • Były policjant: trzeba rozważyć wprowadzenie współodpowiedzialności za wypadekByły policjant: trzeba rozważyć wprowadzenie współodpowiedzialności za wypadek
  • Do wypadku doszło w Będzelinie koło KoluszekDo wypadku doszło w Będzelinie koło Koluszek
  • Kinga zginęła na miejscu
Foto: KWP Łódź | Video: tvn24 Mł. insp. Wojciech Pasieczny o problemie nietrzeźwych kierowców

Myślę, że w takiej sytuacji, gdy ktoś biesiaduje razem i współbiesiadnicy godzą się na to, żeby nietrzeźwy kierowca wsiadał do samochodu, trzeba rozważyć, czy nie powinno być współodpowiedzialności za dopuszczenie do tego typu przestępstwa - powiedział we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 były policjant mł. insp. Wojciech Pasieczny z Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym. Ekspert mówił o tym, jak rozwiązać problem nietrzeźwych kierowców.

W niedzielę 44-latek z Będzelina (woj. łódzkie) dwieście metrów od swojego domu potrącił dwie dziewczynki - swoją dziewięcioletnią córkę i jej o rok starszą koleżankę, Kingę. Pierwsza trafiła do szpitala, druga zginęła na miejscu.

Okazało się, że miał w organizmie 2,8 promila alkoholu. - Podczas przesłuchania zeznał, że po pracy wypił z kolegami dwa litry wódki i po cztery piwa - powiedział Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.
Policja informuje, że sprawca niedzielnej tragedii nie posiadał prawa jazdy.

Sprawa współodpowiedzialności za wypadek

Wojciech Pasieczny pytany w TVN24, czy osoby, które piły alkohol z 44-latkiem z Będzelina nie powinny ponosić współodpowiedzialność za tragiczny wypadek, powiedział, że nasze prawo karne nie zakłada takiej współodpowiedzialności. - Skoro on był w takim stanie, to jego koledzy pewnie byli w podobnym. W związku z tym też nie wiedzieli, co się z nimi dzieje - zauważył.

Przypomniał wypadek z 2014 roku w Kamieniu Pomorskim, w którym zginęło sześć osób. Pijany kierowca wjechał wówczas w grupę przechodniów. - Pasażerka nie poniosła żadnej odpowiedzialności, dlatego że w naszym prawie karnym tego nie ma - dodał.

W jego ocenie, współodpowiedzialność powinna być. - Jeżeli ktoś nie zapobiega przestępstwu innemu, na przykład morderstwu, włamaniu, a wie o czymś takim, to taką odpowiedzialność ponosi - zauważył.

- Natomiast tutaj często jest to trudne do udowodnienia. Osoba, która jest pasażerem, może powiedzieć: z zachowania nie wynikało, że (kierowca - red.) jest w stanie nietrzeźwym czy jest pod wpływem narkotyków. Ja o tym nie wiedziałem, nie wiedziałam - powiedział.

- Ale myślę, że w takiej sytuacji, gdy ktoś biesiaduje razem i współbiesiadnicy godzą się na to, żeby (nietrzeźwy kierowca - red). wsiadał do samochodu, trzeba rozważyć, czy nie powinna być jednak współodpowiedzialność za dopuszczenie do tego typu przestępstwa - dodał.

Apele nie docierają do wszystkich

Były policjant powiedział, że na przestrzeni kilku czy kilkunastu lat liczba wypadków powodowanych przez kierowców w stanie nietrzeźwym maleje. Ale - jak zaznaczył - jest ich w dalszym ciągu za dużo.

- Te wypadki są bardzo tragiczne w skutkach. To śmierć co najmniej jednej osoby, często są inne osoby bardzo poważnie ranne. Czasami jest to śmierć kilku osób - zauważył.

Podkreślił, że "policja walczy, ma doskonałe narzędzia". Wskazał miedzy innymi na wzmożone kontrole i sprawdzanie trzeźwości za pomocą bezustnikowych alkomatów AlcoBlow.

- Pamiętam, jak my zaczynaliśmy w Warszawie te badania. (...) Wtedy nam ilość osób zatrzymywanych w stanie nietrzeźwym bardzo zmalała, dlatego że kierowcy wiedzieli. Nam nie chodziło o to, żeby złapać. Chodziło o to, żeby wyeliminować takich kierowców z ruchu. Na przestrzeni lat obserwujemy, że jest rzeczywiście lepiej - mówiłPasieczny.

Zauważył jednak, że apele i działa nie docierają do wszystkich.

"Zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców"

Jego zdaniem, zwiększanie kar nie mam sensu, bo obecnie są one "potężne". Zaznaczył, że chodzi o nieuchronność kary i szybkość jej egzekwowania. - Dzisiaj zatrzymany, jutro osądzony, skazany, ponosi odpowiedzialność - dodał.

Zwrócił również uwagę, że jednocześnie przepisy zaostrzono i złagodzono. - Kiedyś, jeśli ktoś miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, to już nigdy nie mógł wsiąść (za kierownicę - red.). Dzisiaj ktoś może dostać od sądu zgodę na to, żeby kierować samochodem pod warunkiem zamontowania alkolocku, czyli urządzenia blokującego rozruch silnika, jeżeli kierowca jest w stanie nietrzeźwym - powiedział.

Powiedział, że ma "mieszane uczucia", czy takie urządzenia powinny być zamontowane we wszystkich samochodach. - Jeżeli ktoś ma problem z alkoholem, to zamontowanie tego urządzenia niczego nie da. Tam trzeba dmuchnąć - to dmuchnie sąsiad, sąsiadka - zauważył. Dodał, że takie urządzenie na pewno byłoby pomocne w sytuacjach, gdy ludzie są świadomi.

- Trzeba dążyć do wizji, do której ciągle zmierzamy, a nie możemy dojść, czyli zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców - podkreślił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
MackoWSz
MackoWSz

Pan Piaseczny ma rację.
Dodatkowo powinno zostać zmienione prawo, by groziło min. 25 lat więzienia, jak za zabójstwo. To nie jest żaden wypadek po pijaku, to po prostu zabójstwo.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      peteku100

      Powiedz mi jedno, jeśli biesiadnicy są współodpowiedzialni za jazdę po pijanemu to gdzie jest rząd? . Rząd kontroluje sprzedaż alkoholu i jeszcze na tym czerpie niesamowite zyski.Oni też powinni być częściowo odpowiedzialni.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          cavok
          cavok

          Odpowiedzialność zbiorowa mimo wszystko źle mi się kojarzy. Co innego gdy tym samym samochodem udają się inni uczestnicy biesiady. W przeciwnym wypadku jestem zdecydowanie przeciw. To przede wszystkim kierowca odpowiada za to co zrobił.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              2
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              WB1

              Równie dobrze można zaproponować współodpowiedzialność dla producentów alkoholu i samochodów bo gdyby nie produkowali i nie sprzedawali swoich produktów to nie byłoby wypadków samochodowych po pijaku.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  4
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    2
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Grzcie2083
                  Grzcie2083

                  Panie inspektorze jestem za.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

                      TVN Meteo

                      INFORMACJE BIZNESOWE »

                      "FT": Jest porozumienie w sprawie sprzedaży Wembley. Gigantyczna oferta

                      "FT": Jest porozumienie w sprawie sprzedaży Wembley. Gigantyczna oferta

                      Legendarny stadion Wembley może zostać sprzedany amerykańsko-pakistańskiemu miliarderowi Shahidowi Khanowi za 600 milionów funtów - pisze środowy "Financial Times". Do finalizacji transakcji potrzeba zgody angielskiego związku piłki nożnej (FA). czytaj dalej »

                      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

                      Aresztowany pastor i gaz z Iranu. Erdogan przeciwko USA

                      Aresztowany pastor i gaz z Iranu. Erdogan przeciwko USA

                      Niemożliwe jest kontynuowanie wysiłków na rzecz pokoju w Syrii, dopóki u władzy w tym kraju pozostaje prezydent Baszar Asad - oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Jak dodał, z nowej strefy zdemilitaryzowanej w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii już zaczęły wycofywać się "radykalne ugrupowania". zobacz więcej »

                      Gdy używasz za dużo telefonu, twój pies jest smutny

                      Im mniej uwagi poświęcasz psu, np. patrząc w telefon, tym smutniejszy się staje. Złe samopoczucie zwierzaka może doprowadzić do niesłuchania komend, a nawet psiej depresji. Zobacz TOTERAZ

                      INFORMACJE SPORTOWE »

                      Jak roje pszczół utrzymują kształt? Za wszystko odpowiada tzw. inteligencja stadna

                      Pszczoły potrafią stworzyć rój, który utrzymuje kształt i nie da się w łatwy sposób rozproszyć. Naukowcy sprawdzili, jak to możliwe. Zobacz TOTERAZ

                      Próba ustanowienia rekordu świata w przeprowadzeniu najliczniejszej lekcji kaligrafii, Hongkong. (Jerome Favre/PAP/EPA) czytaj dalej »