tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trump: zobaczymy, czy dojdzie do spotkania z Kimem

Rzeczniczka Białego Domu zapewniała we wtorek, że amerykańska administracja wciąż ma nadzieję, iż dojdzie do spotkania Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem. Niewiele później o losy szczytu zapytany został przez dziennikarzy sam prezydent USA. - Zobaczymy - odpowiedział.

- Decyzji nie ma, w ogóle nas nie zawiadomiono. Niczego nie widzieliśmy, niczego nie słyszeliśmy - stwierdził Trump, gdy zapytano go, czy dojdzie do jego spotkania z Kimem.

Wcześniej rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders zapewniała, że amerykańskiej administracji wciąż zależy na rozmowach.

- Nadal mamy nadzieję, że spotkanie się odbędzie i będziemy ku temu zmierzać, ale jednocześnie jesteśmy przygotowani, że mogą być to trudne negocjacje - powiedziała Sanders w wywiadzie dla telewizji Fox News.

- Prezydent jest gotowy, jeśli spotkanie się odbędzie. Jeśli nie, będziemy kontynuować maksymalną presję - podkreśliła rzeczniczka Białego Domu.

Doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego John Bolton powiedział z kolei w wywiadzie dla Fox News Radio, że wciąż istnieją szanse na to, iż szczyt się odbędzie.

- Staramy się być jednocześnie optymistami i realistami - wyjaśnił.

- Zamierzamy uczynić wszystko co możliwe, by spotkanie się powiodło, ale nie zamierzamy rezygnować z celu tego spotkania, jakim jest pełna, dająca się zweryfikować i nieodwracalna denuklearyzacja Korei Północnej - dodał.

Nie dla "denuklearyzacji w stylu libijskim"

Korea Północna zagroziła odwołaniem spotkania Kim Dzong Una z prezydentem USA z powodu trwających amerykańsko-południowokoreańskich manewrów wojskowych. Pjongjang odwołał w związku z tym zaplanowane na środę rozmowy na wysokim szczeblu z Koreą Południową.

Agencja KCNA nazwała trwające od piątku doroczne manewry sił powietrznych USA i Korei Południowej o kryptonimie "Max Thunder" prowokacją i próbą przed dokonaniem inwazji na Koreę Północą.

Następnie KCNA, powołując się na najwyższe władze KRLD, napisała, że szczyt, który miałby polegać na jednostronnym przedstawieniu żądań amerykańskich wobec Korei Północnej w sprawie denuklearyzacji, nie jest dla niej interesujący.

Północnokoreańska agencja przytoczyła słowa wiceministra spraw zagranicznych Kima Kie Gwana, który stwierdził, że o losach szczytu i przyszłości stosunków dwustronnych przesądzi podejście Amerykanów. Jeśli będą oni naciskać na "denuklearyzację w stylu libijskim", to nic z tego nie będzie - miał powiedzieć wiceminister. Po zlikwidowaniu programu jądrowego dyktator Libii Muammar Kaddafi został w końcu obalony i zamordowany przy wsparciu Zachodu.

Jak dodał szef północnokoreańskiego MSZ, prezydent USA Donald Trump może w związku z tym zapisać się w pamięci, jako "przegrany prezydent", jeśli tylko podąży śladem swych poprzedników.

Spotkanie Trumpa i Kima jest planowane na 12 czerwca w Singapurze.

Rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert poinformowała we wtorek, że administracja nadal pracuje nad przygotowaniem tego szczytu, a jej resort nie otrzymał informacji od władz Korei Północnej o jego odwołaniu.

Korea gotowa do rozmów?

Korea Północna, która od lat pracuje nad rozwojem broni nuklearnej i balistycznej, w 2017 roku przeprowadziła szóstą i zarazem największą dotąd próbę ładunku nuklearnego oraz kilka prób rakiet balistycznych. Po wystrzeleniu międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) pod koniec listopada ubiegłego roku reżim ogłosił, że jest w stanie dokonać ataku atomowego na całe kontynentalne terytorium Stanów Zjednoczonych.

Jednak 9 kwietnia rząd Korei Północnej poinformował Waszyngton, że Kim Dzong Un jest gotów rozmawiać na temat programu nuklearnego swego kraju z prezydentem USA. Trump nieoczekiwanie przyjął ofertę spotkania z Kimem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
troll ejbus
troll ejbus

Nadzieja matka glupich,

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      "Twierdząc, że wygra
      w wyborach samorządowych, PiS zaklina rzeczywistość"

      - Dzisiaj wybory samorządowe to jest walka o to, ile niezależności, ile samodzielności będziemy mieli w swoich własnych małych ojczyznach - powiedziała w "Faktach po Faktach" była premier Ewa Kopacz. zobacz więcej »

      Sprawdź, czy zagraża Ci smog

      TVN Meteo

      INFORMACJE BIZNESOWE »

      LOT uspokaja pasażerów, związkowcy przepraszają. Gorąco wokół czwartkowego strajku

      LOT uspokaja pasażerów, związkowcy przepraszają. Gorąco wokół czwartkowego strajku

      Polskie Linie Lotnicze LOT wezwały związki zawodowe działające w spółce do zaniechania zaplanowanego przez nich na czwartek strajku. Jak powiedział dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki akcja byłaby nielegalna. Związkowcy nie zamierzają odpuścić. - Przepraszamy podróżnych i liczymy na zrozumienie - napisali. czytaj dalej »

      INFORMACJE ZE ŚWIATA »

      Odsunięty od władzy premier kandydatem na premiera. Szwedzi mają problem

      Odsunięty od władzy premier kandydatem na premiera. Szwedzi mają problem

      Dotychczasowy socjaldemokratyczny premier Szwecji Stefan Loefven, który nie uzyskał od parlamentu wotum zaufania, otrzymał w poniedziałek misję utworzenia nowego rządu. Wcześniej temu zadaniu nie podołali konserwatyści. zobacz więcej »

      INFORMACJE SPORTOWE »

      Rozmawiasz ze zwierzętami? To dobry znak

      Naukowcy z uniwersytetu w Chicago już wiedzą, dlaczego mówimy do swoich pupili. Tak zachowują się tylko nieliczni. Zobacz TOTERAZ.

      11-letni Afgańczyk sprzedaje pieczywo na przedmieściach Kabulu (fot. Hedayatullah Amid/EPA/PAP) czytaj dalej »