tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS
przeprosiny strona glowna

"Kładliśmy się spać, żona karmiła dziecko. Nagle huk". Antyterroryści mieli zły adres, przepraszają

zobacz więcej wideo »
"Kładliśmy się spać, żona karmiła dziecko. Nagle huk". Antyterroryści mieli zły adres, przepraszają
  • Omyłkowa akcja policyjnych antyterrorystów Omyłkowa akcja policyjnych antyterrorystów
  • Policja wystąpiła o zatwierdzenie przeszukania 4 dni po akcjiPolicja wystąpiła o zatwierdzenie przeszukania 4 dni po akcji
  • Pan Maciej był w domu z dziećmi, kiedy weszli antyterroryściPan Maciej był w domu z dziećmi, kiedy weszli antyterroryści
Foto: tvn24 | Antyterroryści z hukiem weszli do jednego z mieszkań

- Zamaskowani faceci celują do mnie z broni. Krzyczą, nie wiadomo co się dzieje, każą kłaść się na ziemię. Podniosłem ręce, powiedziałem: panowie to chyba pomyłka - opowiada pan Maciej, do którego domu weszli antyterroryści. Policjanci skuli jego i ojca, przeszukali posesję i odjechali. Niczego nie znaleźli.

Ósmego marca wieczorem w Sitnie pod Szczecinkiem na jedną z posesji weszli antyterroryści.

- Siedziałem, oglądałem telewizję z żoną. Nagle słyszę straszny hałas na dworze. Wybiegam. Od razu oślepiono mnie światłami. Usłyszałem krzyk: "Leżeć!". Przewrócono mnie, przyciśnięto, z tyłu skuto kajdankami - opowiada pan Leszek. To do jego domu wpadli antyterroryści.

W mieszkaniu był pan Maciej, syn pana Leszka, razem z dziećmi i żoną.

- Akurat byłem z córką w pokoju na górze. Szykowaliśmy się do snu. Córka ma trzy lata. Z drugiej strony domu, też na górze, żona karmiła nasze miesięczne dziecko. Nagle jakiś huk, światła. W pokoju się zrobiło pełno zielonych, czerwonych kropek - opowiada pan Maciej.

Mężczyzna przez okno zauważył leżącą na posesji postać. Zbiegł na dół i otworzył drzwi.

- Ogromne zdziwienie. Pełno zamaskowanych facetów celuje z broni ciężkiej do mnie. Krzyczy, nie wiadomo, co się dzieje, każe kłaść się na ziemię. No to podniosłem ręce, powiedziałem panowie to chyba pomyłka, podałem swój adres. Rzucono mnie na ziemię, skuto kajdankami - relacjonuje dalej pan Maciej.

- Co człowiek chciał coś powiedzieć, się ruszyć, to nas wyginali i łamali w krzyżu. Patrzyłem tylko, czy ojciec jakiejś zapaści nie dostaje - mówi mężczyzna.

- Przez dość długą chwilę nie wiedziałem, czy to są bandyci, czy ktoś inny - dodaje pan Leszek.

Mężczyźni skuci leżeli na zewnątrz domu, jak twierdzą, przez około godzinę. Później, jak mówią,  wprowadzono ich do domu i jeszcze kolejną godzinę trzymano skutych i mokrych, niczego nie tłumacząc.

- Bałem się strasznie o żonę i o wnuki. Dzięki Bogu, że ja wyszedłem, bo już widziałem, że biegną tutaj z takim walcem, żeby te drzwi wysadzać. Jakby w domu rzucali jakieś granaty, czy coś tak, jak na podwórku, to nie wiem, czy mój wnuk by przeżył - mówi pan Leszek.

Antyterroryści po przeszukaniu domu odjechali. Na terenie posesji niczego nie znaleziono.

Jak całą sytuacje tłumaczy policja?

Okazuje się, że antyterroryści szukali skradzionego sprzętu budowlanego o wartości kilkuset tysięcy złotych.

- W Złotowie prowadzone jest śledztwo w sprawie kradzieży dwóch ładowarek teleskopowych o wartości kilkuset tysięcy złotych. W ramach działań, które są prowadzone przez policję w tej sprawie, jeden z pokrzywdzonych złożył zeznanie, wskazując konkretnie tę posesję pod Szczecinkiem, gdzie, jak twierdził, są ukryte te kradzione ładowarki. Jak zeznał, miała tam także przebywać grupa osób, członków zorganizowanej grupy przestępczej, która mogła dysponować także bronią - tłumaczy mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

W środku był jednak starszy przedsiębiorca z rodziną.

Prokuratura nic nie wiedziała

Jak się okazuje, wejście antyterrorystów nie odbyło się na polecenie prokuratury. Policja jednak twierdzi, że miała do tego prawo.

- Policjanci wypełniali te zadania w związku z otrzymywanymi na bieżąco informacjami i w związku z analizą sytuacyjną. W sytuacji, w jakiej się znaleźli, mieli oni prawo dokonać przeszukania tej posesji bez nakazu prokuratorskiego. Oczywiście po wykonaniu tych wszystkich czynności złożyliśmy do prokuratury wniosek o zatwierdzenie tego przeszukania - tłumaczy Borowiak.

W poniedziałek wpłynął do Prokuratury Rejonowej w Złotowie wniosek o zalegalizowanie akcji.

- Prokuratura nie zleciła przeprowadzenia czynności na terenie Sitna. O tych czynnościach dowiedzieliśmy się dopiero wczoraj, po analizie wniosku złożonego do naszej jednostki przez Komendę Wojewódzką Policji w Poznaniu - mówi Sebastian Drewicz, prokurator rejonowy w Złotowie.

- Nie będę oceniał działań, ponieważ wniosek dopiero wczoraj wpłynął. Potrzebujemy czasu, żeby zapoznać się z materiałem. Wówczas zostanie podjęta decyzja prokuratora, który nadzoruje śledztwo, czy zatwierdzić te czynności, czy takiego zatwierdzenia nie wydać - dodaje.

"Zobowiązujemy się do pokrycia kosztów wszelkich szkód"

Prokuratura przyznaje, że nazwisko pana Leszka, do którego domu weszli antyterroryści, w materiałach prowadzonego śledztwa się nie pojawia. - Do momentu przeprowadzenia tej czynności, prokurator prowadzący postępowanie nie miał informacji na ten temat, że może być w to śledztwo wplątana osoba zamieszkała na terenie Sitna pod Szczecinkiem - mówi Drewicz.

Policja tłumaczy, że wcześniej zrobiła rozeznanie i, na podstawie analizy sytuacyjnej, stwierdziła, że taka akcja jest konieczna.

- Policjanci działali w najlepszej wierze, aby wypełnić swoje obowiązki związane z prowadzeniem takiego śledztwa - tłumaczy rzecznik poznańskiej policji. - W związku z tym, że na terenie posesji nie przebywały żadne osoby podejrzane, zobowiązujemy się do pokrycia wszelkich szkód. Oczywiście tej rodzinie należą się także przeprosiny - kończy.

Rodzina pana Leszka zapowiada, że tak tej sprawy nie zostawi. Wynajęli prawnika i zamierzają starać się o odszkodowanie.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
pstyniu
pstyniu

Nie pierwsza i nie ostatnia taka pomylka naszych antyterrorystow, wstyd.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      PistolStar

      tak policja rozpoznała całą sytuację że wrzucają granaty hukowe do pomieszczenia gdzie są małe dzieci w tym kilkumiesięczne. Ogłuchnąć mogą na całe życie. partacze

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          6
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          PistolStar

          W ramach działań, które są prowadzone przez policję w tej sprawie, jeden z pokrzywdzonych złożył zeznanie, wskazując konkretnie tę posesję pod Szczecinkiem (http://www.tvn24.pl) (http://www.tvn24.pl) czyli poszkodowany jak by wskazał np adres pana prezesa PiS to policja też by w ten sposób weszła? to tak można każdego wskazać i burdelu rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              5
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              erre

              Mam nadzieję, że wywalczą grube odszkodowanie!

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  3
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  Sprawdź, czy zagraża Ci smog

                  TVN Meteo

                  INFORMACJE BIZNESOWE »

                  Kolejna niedziela bez handlu

                  Kolejna niedziela bez handlu

                  W najbliższą niedzielę 23 września większość sklepów będzie zamknięta. Otwarte będą placówki między innymi na stacjach benzynowych oraz sklepy prowadzone przez właścicieli. Będzie można odwiedzić część galerii handlowych, w których czynna będzie część gastronomiczna. czytaj dalej »

                  Silny wiatr i wielki, lądujący samolot. O krok od katastrofy

                  Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w angielskim Birmingham. Zobacz TOTERAZ.

                  Kapelan zakładu poprawczego rapuje i krzyczy: CHWDP

                  Ks. Adam z Białegostoku postanowił przemówić do młodzieży jej językiem. Zobacz TOTERAZ.

                  INFORMACJE SPORTOWE »

                  Kelnerka na festiwalu Oktoberfest w Monachium. Fot. Lukas Barth-Tuttas/PAP/EPA. czytaj dalej »