tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Regulamin: zabezpiecz szal. Wsiadła do gokarta w szalu, walczy o życie

zobacz więcej wideo »
Regulamin: zabezpiecz szal. Wsiadła do gokarta w szalu, walczy o życie
Video: Fakty TVN Dramatycznie skończyła się przejażdżka gokartem dla 21-letniej Aleksandry

Trzy okrążenia, helikopter ratowniczy i trzeci dzień na oddziale intensywnej terapii. Dramatycznie skończyła się przejażdżka gokartem dla 21-letniej Aleksandry. Przez szal na szyi, który wkręcił się w oś koła.

Według zeznań właściciela toru kartingowego w Zwardoniu 21-letnia Aleksandra przed fatalną przejażdżką podpisała oświadczenie, że zapoznała się z regulaminem obiektu.

- Wymaga tego system elektroniczny, inaczej nie wsiadłaby do gokarta - przekazuje wyjaśnienia właściciela Mirosława Piątek, rzeczniczka policji w Żywcu, która prowadzi dochodzenie w sprawie niedzielnego wypadku na torze kartingowym.

- Regulamin wisi w co najmniej dziesięciu miejscach - powiedział portalowi właściciel toru i nie chciał dłużej rozmawiać, bo "nie ma teraz do tego głowy".

Policja potwierdza, że regulamin można znaleźć w wielu miejscach obiektu.

Źródło: Policja w Żywcu Regulamin toru kartingowego w Zwardiniu

Ale czy ktoś z pracowników sprawdza, czy klient przeczytał, czy wie, czego mu nie wolno, rozumie, dlaczego, co mu grozi w razie nieprzestrzegania zakazów?

Czy wystarczy odhaczyć odpowiednie miejsce, złożyć podpis?

Klapki, sznurówki, długie włosy, szaliki

Regulamin jest długi, ma dziewięć rozbudowanych punków.

Podpunkt drugi podpunktu trzeciego punktu siódmego mówi, że:

Przed wejściem do gokarta uczestnik zobowiązany jest zaopatrzyć się w odpowiednie obuwie, wykluczone są klapki, luźne buty, buty z niezawiązanymi sznurówkami itp., dokładnie zabezpieczyć części garderoby i ciała, które mogą zostać wciągnięte przez ruchome części napędu gokarta, np. długie włosy, SZALIKI, chustki, luźne bluzki i spodnie.

regulamin toru kartingowego w Zwardoniu

Jest więc mowa o szalikach.

W niedzielę około piętnastej 21-Aleksandra z Wodzisławia Śląskiego wsiadła do gokarta w szalu na szyi.

Była z grupą znajomych. Z ich zeznań i ustaleń policji wynika, że miała ten szal ściśle owinięty wokół szyi i schowany pod kurtką. Jednak w czasie jazdy, na trzecim okrążeniu wiatr wywiał szal, który wkręcił się w oś napędową koła gokarta, a następnie zacisnął na szyi. Od niedzieli kobieta walczy o życie.

Kask, kombinezon, ochraniacze, szkolenie

- Powinien być kask na głowie, włosy spięte, a szal? Wchodzenie na tor w szalu to dla mnie jakaś abstrakcja - mówi Michał Rogala, właściciel teamu kartingowego dla dzieci.

Rogala zajmuje się profesjonalnym kartingiem. Jego zawodnicy prócz kasków mają specjalne kombinezony, zabezpieczające przed otarciem, wysokie buty, chroniące kostki, ochraniacze na szyi i klatce piersiowej.

W sporcie amatorskim, jego zdaniem, takie zabezpieczenia są rzadko stosowane, bo drogie. Dla bezpieczeństwa wystarczyłoby jednak, gdyby klient toru faktycznie zapoznał się z regulaminem i się do niego stosował.

W regulaminie zwardońskiego toru ostatni punkt mówi, że:

Organizator nie ponosi odpowiedzialności za szkody osobiste i majątkowe wyrządzone na skutek niestosowania się do niniejszego regulaminu.

regulamin toru kartingowego w Zwardoniu

- Ale ludzie nie czytają regulaminów, a bezpieczeństwo jest najważniejsze - mówi Rogala.

Dlatego on nie wpuściłby nikogo w ubraniu, które może przyczynić się do wypadku i przed wejściem na tor przeszkolił.

- Pracownik toru powinien wziąć grupę osób na szkolenie, najlepiej pokazać jazdę gokartem na monitorze. Jak wjeżdżamy, podnosimy rękę. Zielona chorągiewka znaczy: jedziemy, czerwona: stop, żółta: zagrożenie, szachownica: koniec jazdy. Nie wysiadamy, kiedy inni jadą. Nie wchodzimy w rozpuszczonych włosach, w szalach, bo to grozi wypadkiem. I tak dalej - wymienia Rogala.

I dodaje: - Po szkoleniu pracownicy powinni cały czas obserwować, co się dzieje na torze i w razie czego natychmiast zatrzymać ruch.

Trzeci dzień pod respiratorem

Aleksandra została przetransportowana helikopterem medycznym do szpitala wojewódzkiego w Sosnowcu. Była nieprzytomna, w ciężkim stanie. Do dzisiaj nie odzyskała świadomości, leży cały czas na oddziale intensywnej terapii, we wtorek przeszła drugą, czterogodzinną operację ortopedyczną.

- Nadal jest w ciężkim stanie, ale stabilnym - powiedział nam Mirosław Rusecki, rzecznik sosnowieckiego szpitala.

W Augustowie włosy, w Sosnowcu szczęka

Michał Rogala na palcach jednej ręki potrafiłby policzyć amatorskie tory kartingowe, które w jego ocenie są w miarę bezpieczne. O zwardońskim nie słyszał. A te z Augustowa i Sosnowca zna tylko z wypadków.

Oglądaj
Dziewczyna oskalpowana na gokarcie. Zarzuty dla właściciela toru
Wideo: Fakty TVN Dziewczyna oskalpowana na gokarcie. Zarzuty dla właściciela toru

Na początku lipca 2016 roku na torze kartingowym w Augustowie 17-letnia Patrycja M. nie założyła kasku (regulamin wymagał kask tylko od osób do 16. roku życia) i nie spięła włosów (w regulaminie było, że należy zabezpieczyć długie włosy, wystające elementy garderoby, biżuterię).

Włosy wkręciły się w oś koła, jak szalik Aleksandry. Patrycja straciła włosy razem z połową skóry na głowie. Już nie odrosną.

Właściciel toru tłumaczył się śledczym, że dziewczyna zapoznała się przed jazdą z regulaminem toru i że gdy zobaczył jej włosy powiewające na wietrze, pobiegł po gumkę, żeby je związać, ale było już za późno.

Mimo to prokuratura oskarżyła go o nieumyślnie oszpecenie dziewczyny, bo pozwolił jej prowadzić gokart niezgodnie z regulaminem. Sprawa toczy się w Sądzie Rejonowym w Augustowie.

Oglądaj
Wypadek na torze kartingowym
Wideo: Dariusz Kmiecik/Fakty TVN Wypadek na torze kartingowym

W połowie września 2013 roku w Sosnowcu 18-letnia Sandra uderzyła gokartem w inny pusty, stojący na torze gokart, odbiła się od niego, przeleciała przez ścianę z blachy i spadła kilka metrów na niższy poziom budowli.

Tak jak Aleksandra trafiła na oddział intensywnej terapii szpitala w Sosnowcu, przeszła operacje ortopedyczne ręki i szczeki - miała zęby w drogach oddechowych. Cierpiała na niedowład lewej części ciała, przechodziła długą rehabilitację.

Prokuratura prowadziła śledztwo w kierunku narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, posiłkując się nagraniem z monitoringu z chwili wypadku, a także opiniami biegłych z ruchu drogowego i budownictwa. Śledczy podkreślali, że to nietypowy przypadek, że przecierają szlaki.

- Sprawa została umorzona z powodu braku znamion czynu zabronionego - mówi Zbigniew Pawlik, szef prokuratury rejonowej Sosnowiec Północ.

Przyznaje, że wpływ na wynik śledztwa miał fakt, że Sandra przed wypadkiem piła alkohol i pomyliła gaz z hamulcem. Zamiast zatrzymać się, rozpędziła pojazd. - Miała ilość alkoholu we krwi o wartości wykroczenia - uściśla Pawlik. Czyli poniżej 0,5 promila.

A regulamin toru zabrania korzystania z gokartów osobom będącym pod wpływem alkoholu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
MACIERZANKA1x5o
MACIERZANKA1x5o

Tak zginęła w kabriolecie Isadora Duncan. Miejmy nadzieję,że Aleksandra wyzdrowieje. Życzę z całego serca zdrowia.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        2
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Anja_B

      To jest bardzo trudna sytuacja. Czy naprawdę każdego dorosłego trzeba traktować jak 5-latka? Jeśli nawet obsługa zażąda zatrzymania się jeżdżących, a ktoś jednak nie posłucha, czyja to wina? Dorosłego, czy obsługi opiekującej się 'dorosłym dzieckiem'? A może nareszcie należy wziąć odpowiedzialność za siebie? Dzieciństwo się rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          9
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          mirw

          Można zawsze zamontować zdalne odcięcie zapłonu i jak delikwenci się nie stosują do poleceń to wyłączyć zabawę. Wiem że to nakłada dodatkowe obowiązki i koszta na właścicieli torów a nie na bawiących się. Inną rzeczą jest to, że obsługa toru mogła by poważniej podejść do zagadnienia i faktycznie osobiście przeszkolić i rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              cavok
              cavok

              Popieram. Po to jest rozumek, żeby go używać.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  Sprawdź, czy dokuczy ci dziś smog

                  Partnerem serwisu jest PhilipsPhilips - partner serwisu

                  INFORMACJE SPORTOWE »

                  Mają kilka lat i chcą gasić pożary

                  Strażakiem może zostać każdy. Bez względu na wiek. W Wieruszowie niesienia pomocy uczą się już od czwartego roku życia. Zobacz TOTERAZ.

                  Ryszard Terlecki i Jarosław Kaczyński na sali sejmowej (fot. Radek Pietruszka/PAP) czytaj dalej »