tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Koń padł w centrum Wrocławia. Będzie zawiadomienie do prokuratury

Koń padł w centrum Wrocławia. Będzie zawiadomienie do prokuratury
Foto: TVN24 Wrocław Obrońcy praw zwierząt chcą, by sprawą zajęła się prokuratura

- Chcemy, by takie sytuacje nie miały miejsca - mówią obrońcy praw zwierząt i zapowiadają złożenie do prokuratury zawiadomienia ws. śmierci konia na wrocławskim Rynku. Zwierzę, zaprzęgnięte do bryczki wożącej turystów, padło nagle w wielkanocną niedzielę. Sprawę bada policja.

- Nie wiadomo co się stało. Zwierzę padło nagle, wcześniej nie wykazywało żadnych objawów choroby - mówił w niedzielne popołudnie Krzysztof Niementowski, powiatowy lekarz weterynarii we Wrocławiu. 12-letni koń przewrócił się i nie wstał. - Leżał na ziemi, a wokół niego zebrało się kilkadziesiąt osób. Klęczeli przy nim, głaskali, jedna kobieta płakała, kilka osób dzwoniło na służby miejskie. W tym czasie dorożkarz odpinał konia od bryczki. Mówił też do ludzi żeby się odsunęli, bo koń zaraz wstanie i pójdzie - opowiada "Gazecie Wyborczej" studentka z Wrocławia.

Oglądaj
Koń padł na wrocławskim Rynku
Wideo: G. Hawałej/TVN24 Wrocław Koń padł na wrocławskim Rynku
Zbierają relacje świadków

Przyczynę śmierci zwierzęcia ma wyjaśnić sekcja zwłok. Jak informuje weterynarz, jej oficjalne wyniki mają być znane w czwartek.

Obrońcy praw zwierząt sprawą są zbulwersowani. Stowarzyszenie Otwarte Klatki zaapelowało do świadków zdarzenia. Jak mówi Angelika Kimbort odezwało się już kilkanaście osób, które widziały zdarzenie na Rynku, ale także takich które "mają coś do powiedzenia o sytuacji koni tam pracujących". - Wciąż zbieramy informacje. Jesteśmy w kontakcie z policją i będziemy podejmować odpowiednie kroki prawne - wyjaśnia Kimbort.

Zawiadomienie do prokuratury i apel do radnych

W niedzielę na Rynku była inna członkini stowarzyszenia Otwarte Klatki. Dziś mówi, że w tej sprawie przygotowywane jest zawiadomienie do prokuratury. Po co? - Chcemy żeby taka sytuacja się więcej nie powtórzyła. Trzeba zbadać to w sposób obiektywny, by zapobiec i wprowadzić zmiany na przyszłość. We Wrocławiu nie ma prawa mówiącego o pracy koni dorożkarskich - mówi Dorota Danowska. I dodaje, że Otwarte Klatki wystąpią do wrocławskiej rady miejskiej, by ta "problemem zajęła się systemowo". - To musi być uregulowane. Nie może być tak, że do dramatów zwierząt dochodzi w XXI wieku - uważa. Na razie członkowie stowarzyszenia czekają na komplet materiałów w tej sprawie, m.in. wyniki sekcji zwłok.

Na rezultaty badania czeka też policja. - Trwają czynności sprawdzające. Wyniki sekcji zwłok będą kluczowe dla podjęcia decyzji o naszych dalszych krokach - wyjaśnia asp. sztab. Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji.

Urzędnicy: prace koni regulują ustawy

O sprawę zapytaliśmy w magistracie. - Na terenie Wrocławia, zgodnie m.in. z ustawą o ochronie zwierząt czy ustawą o kontroli weterynaryjnej w handlu kompetencje w zakresie kontroli prac koni dorożkarskich posiada powiatowy inspektorat weterynarii we Wrocławiu - informuje Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy urzędu miejskiego. I dodaje, że w ciągu ostatnich pięciu lat straż miejska odebrała "zaledwie kilka zgłoszeń dotyczących zaprzęgów konnych poruszających się w centrum". Te doniesienia zostały przekazane służbom weterynaryjnym. Jak mówił w niedzielę Niementowski kontrole rzeczywiście były, ale nie wykazały niczego niepokojącego.

Do zdarzenia doszło w centrum Wrocławia:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
piotr_bo
piotr_bo

ok, info dla szlachetnych ekologów, wiecie co się stanie z tymi końmi jak stracą pracę? właściciel będzie charytatywnie konika do śmierci utrzymywał, na bank nie przerobi go na klej. Czy wy "zieloni" czasem myślicie czy głowę nosicie bo natura ją tam zlokalizowała? Nie no lepiej jest w imię samemu nie rozumianych postulatów głosić rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      krzychu_polska__krzychu2009
      krzychu_polska__krzychu2009

      Po prostu, jak wszędzie będą wkraczać, to nikt już nie wystawi konia jako rekreacji. A niektórzy ludzie już nie wiedzą jak te zwierzęta wyglądają.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          logika47
          logika47

          ..ludzie też na ulicy padają...np. na zawał - koń też ma prawo zachorować !!!

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje