tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Galeria wrocławian

"Bandytami nas zwą, choć nic o tym nie wiedzą"

"Bandytami nas zwą, 
choć nic o tym nie wiedzą"
Foto: NadoSQuad | Video: NadoSQuad Nastoletni raperzy z wrocławskiego Nadodrza

- Witaj w ulicznym królestwie - zapraszają w podróż po centrum własnego świata raperzy z wrocławskiego Nadodrza. I mimo, że mają raptem kilkanaście lat, a przygodę z muzyką zaczęli na meczu piłki nożnej, do sprawy podchodzą bardzo poważnie: - Te kawałki są o tym, żeby coś zmienić, nie wpaść bagno, robić swoje i iść do przodu.

- Witajcie, to Śródmieście - rapują, opierając się o podwórkowy trzepak, przybijając piątkę pod obdrapanymi murami kamienic, czy rozsiadając się wygodnie w przejeżdżającym przez Nadodrze tramwaju.

"Tu Wrocław Nasze Miasto"

Jest ich siódemka - Simona, Piotrek, Jurek, Sebastian, Kacper i Sławek sami o sobie mówią "ekipa", chociaż tak naprawdę nazywają się NadoSQuad. Ich utwór "Tu Wrocław Nasze Miasto" w dwa dni obejrzało prawie trzy tysiące internautów.

Mało? Mało to oni mają lat! Dwóch najstarszych raperów w ich składzie chodzi do liceum, reszta to 15-latkowie. Ale przecież wiek to siła. - Małolaci mają wartość. Bandytami nas zwą, choć nic o tym nie wiedzą. Usłyszą, przekręcą i swoje dopowiedzą - z groźną miną rapują, maszerując przez Nadodrze.

Toast gorącą herbatą

Sami napisali tekst i skomponowali bity. Hip-hopem interesują się od lat, ale przygodę z muzyką zaczęli całkiem niedawno.

- Kiedyś byłem z kolegą na piłkarskim turnieju w szkole, u nas, na dzielnicy - opowiada Sebastian. - Było megazimno, strasznie zmarzliśmy i zapytaliśmy się jednej z pań o coś ciepłego do picia, o jakąś herbatę. Tak poznaliśmy Asię - dodaje.

- Trochę byli niegrzeczni - śmieje się Asia Wyrwa. Na co dzień pomaga wykluczonym społecznie mieszkańcom Nadodrza, organizuje wolny czas dzieciom, aktywizuje młodzież. - Rewitalizuje się to osiedle, odnawia budynki, a lokalną społeczność zostawia się samej sobie - mówi Asia, która postanowiła więc zająć się kolegami z piłkarskich trybun. I zaprosiła ich do Stowarzyszenia Aktywnych Społecznie "Trampolina".

Cztery rapy na początek

- Chodziliśmy do kina, do muzeów, na lody. Aż nagle powiedzieli, że interesują się muzyką. Postanowiliśmy więc coś z tym zrobić - mówi Asia, teraz nazywana przez siedmioosobowy skład "mamuśką" i "producentką".

Pomogła zorganizować dofinansowanie marszałka województwa, stypendium Aktywna Polska i Młodzież w Działaniu. To wystarczyło na nagranie płyty z czterema kawałkami. - I na małą sławę, bo nasz skład rapuje już na organizowanych na dzielnicy koncertach, między innymi w Centrum Reanimacji Kultury. Pojawimy się też na Brave Festivalu - mówi dumna Asia.

- Nie jesteśmy winni, mamy uczucia, marzenia - śpiewają więc młodzi raperzy innym młodym mieszkańcom Nadodrza. Podoba się wszystkim - nastoletnim raperom, ich rodzicom i nauczycielom. - Jakoś sobie radzimy w szkole - śmieje się Sebastian, ale Asia zaraz wyjaśnia: - Od kiedy mają jak i gdzie wyrzucać swoje frustracje, problemy, poprawiły im się oceny. Ale to nie wszystkie plusy. Chłopcy cieszą się też szerokim już gronem wiernych fanek - dodaje.

Wolontariusze wychodzą do mieszkańców

Stowarzyszenie Aktywnych Społecznie "Trampolina" działa na Nadodrzu już od czterech lat. Wolontariusze - Asia Wyrwa, Maria Sternisko i Izabela Sum - zajmują się streetworkingiem, pracują z dziećmi i młodzieżą w ich własnym środowisku - na podwórkach, placach, ulicach. Dzięki prowadzonym przez nich warsztatom młodzi mieszkańcy dzielnicy ozdobili mury Nadodrza artystycznymi muralami. Uczyli się też tańca, capoeiry, zwiedzili muzea czy poszli do kina.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Galeria wrocławian

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje