tvnpix

Kryzys na Ukrainie

Na żywo

Została ranna, pisała "umieram". Sanitariuszka Olesia dochodzi do siebie

Właśnie pojawiły się
nowe informacje - pokaż

Ukraińska opozycja podpisała porozumienie z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Zakłada ono m.in. przywrócenie konstytucji z 2004r., powołanie rządu jedności narodowej, opracowanie nowej ustawy zasadniczej i przedterminowe wybory prezydenckie. Po południu parlament przegłosował zmiany w ustawie zasadniczej, odwołanie szefa MSW i przyjął ustawę umożliwiająca uwolnienie Julii Tymoszenko. Choć Rada Społeczna Majdanu poparła podpisanie porozumienia, nie ma pewności, czy ludzie na ulicy je zaakceptują.

Tajemniczy samolot, który - jak twierdzili internauci - należy do prezydenta Janukowycza ostatecznie wylądował w Fudżajrze (ZEA). Wcześniej miał krążyć nad lotniskiem w Dubaju.

 

Ostatecznie okazało się, że internauci musieli się pomylić, bo źródła amerykańskie wskazują, że ukraiński przywódca wylądował w Charkowie w piątek.




Europejski Fundusz na rzecz Demokracji (EED) przekaże 150 tys. euro na pomoc dla protestujących na Majdanie.




"Ukraińskie porozumienie zatrzymało przemoc, ale tłum jest nadal niezadowolony":




Nagle z ulic Kijowa zniknęły oddziały milicji




Ukraiński prezydent Wiktor Janukowycz wylądował w piątek w Gruzji, gdzie udał się na spotkanie - podaje agencja AFP, powołując się na źródła w Waszyngtonie.

Szef polskiego MSZ pokazał w studio TVN24 oryginał porozumienia, które podpisano w piątek na Ukrainie

 

Oglądaj
Zobacz, co podpisali. Sikorski pokazuje oryginał porozumienia (wideo z 21 lutego)
Wideo: tvn24 Zobacz, co podpisali. Sikorski pokazuje oryginał porozumienia (wideo z 21 lutego)

Samolot, który internauci wyśledzili jako prezydencki, minął Soczi i kieruje się na Gruzję

 




Korespondent "Faktów" TVN Dariusz Prosiecki:




Internauci donoszą, że prezydencki samolot kieruje się do Soczi i opuścił już ukraińską przestrzeń powietrzną

Prezydent USA Barack Obama rozmawiał w piątek telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Rozmowa trwała ponad godzinę i dotyczyła m.in. Ukrainy - poinformowały źródła w Departamencie Stanu.

 

- To była konstruktywna rozmowa. (...) Obaj prezydenci zgodzili się co do konieczności szybkiego wdrożenia (osiągniętego w piątek w Kijowie) porozumienia - powiedział dziennikarzom pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Departamentu Stanu.

16 pomników Lenina zostało zburzonych dzisiaj na całej Ukrainie:




Czy Unia poniosła porażkę w sprawie Ukrainy? - pyta na Twitterze Jacek Saryusz-Wolski

 




 

Ukraińskie media podają, że prezydent Wiktor Janukowycz wyleciał z Kijowa do Charkowa

 




Zgodnie z punktem 6. podpisanego w piątek w Kijowie „Porozumienia o rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie” apelujemy do stron konfliktu o natychmiastowe powstrzymanie przemocy i konfrontacji.


Z zadowoleniem odnotowujemy informacje o wycofaniu sił bezpieczeństwa i oddziałów wojsk wewnętrznych z wielu miejsc ukraińskiej stolicy. Zarazem z niepokojem przyjmujemy wysuwane przez niektóre ugrupowania wezwania do przemocy i kontynuacji zachowań agresywnych. Mogą one zagrozić realizacji porozumienia, które stwarza realną perspektywę na rzecz pokojowego scenariusza rozwoju wydarzeń. W świetle pierwszych pozytywnych następstw podpisanego dziś porozumienia, radykalizacja nastrojów mogłaby przynieść niepowetowane straty.

komunikat polskiego MSZ

Sanitariuszka Olesia Żukowska dochodzi do siebie w szpitalu. Kobieta została ciężko ranna w szyję w czwartek.

 

Stała się słynna dzięki zdjęciom przedstawiającym ją po trafieniu pociskiem w szyję i jej komunikacie, który umieściła z karetki na Twitterze: "Umieram"

 




Po podpisaniu porozumienia liczna grupa posłów rządzącej Partii Regionów wystąpiła z swojego ugrupowania. Agencja Interfax-Ukraina pisze o "co najmniej" 28.

 

Przebieg dzisiejszych głosowań w parlamencie pozwala przypuszczać, że partia Janukowycza utraciła większość i to teraz opozycja ją posiada. Jeśli taki stan utrzyma się po opadnięciu emocji związanych z ostatnimi wydarzeniami, to będzie to oznaczało istotną zmianę na scenie politycznej Ukrainy.

Demonstranci przejęli jedną z znalezionych opuszczonych armatek wodnych i przyjechali nią na Majdan.

Wycofujący się z centrum Kijowa funkcjonariusze Berkutu mieli porzucić spore ilości zapasów i sprzętu, którego nie był cenny, lub nie można go było szybko zabrać do autobusów.




Przywódca Prawego Sektora, Dmytro Jarosz, przemawia ze sceny. Mówi o ofiarach jakie ponieśli demonstranci w walkach z milicją. W tym o swoim przyjacielu, który zostawił żonę i dziecko.

Jarosz ostro sprzeciwia się porozumieniu z władzami. Nie chce też integracji z UE. Demonstracje na Majdanie są dla niego środkiem do "przebudowy" Ukrainy w "państwo narodowe".




Szef polskiego MSZ o trudnych negocjacjach.

Ze sceny na Majdanie płynie ultimatum: Janukowycz może odejść na emeryturę, iść do więzienia albo musi liczyć się z tym, że jego rezydencja zostanie podpalona. Czy to realna groźba czy tylko pogróżki radykałów?

Jak donosi PAP, protestujący, z którymi rozmawiali dziennikarze agencji, nie uznają dzisiejszego porozumienia za zwycięstwo. Deklarują, że będą stać na Majdanie do ustąpienia prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Niektórzy liczą, że trafi on do więzienia.

Opozycjoniści okryli dwie armatki wodne, które wjechały w ściany budynków stojących przy ulicach opodal Majdanu.




Jeden z mężczyzn na Majdanie zapowiedział, że Janukowycz ma ustąpić do jutra do godziny 10. Ugrupowanie nacjonalistyczne Prawy Sektor zapowiedziało z kolei, że jest gotowe "wziąć na siebie kontynuację rewolucji".

Na Majdan pod scenę przyniesiono trumny z ciałami poległych.

Zastępca doradcy prezydenta USA Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa Tony Blinken powiedział w piątek w wywiadzie dla MSNBC, że Ukraina "nie wyszła jeszcze na prostą" i należy bacznie śledzić, czy porozumienie między rządem w Kijowie a opozycją wejdzie w życie.

Blinken poinformował też, że Obama ma zamiar jeszcze w piątek rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat sytuacji na Ukrainie i porozumienia między tamtejszym rządem a opozycją.

Zdaniem Blinkena sytuacja w tym kraju jest nadal trudna i trzeba jeszcze włożyć wiele wysiłku w stabilizowanie Ukrainy. Doradca Białego Domu dodał jednak, że "Ukraina cofnęła się znad przepaści".

Radosław Sikorski ocenił, że Rosja odegrała konstruktywną rolę w negocjacjach, a uwagi rosyjskiego wysłannika Władimira Łukina były bardzo cenne.

 

Jak zaznaczył, kluczowe będzie teraz wypełnienie przez Ukrainę założeń porozumienia.

- Jesteśmy dorośli, znamy Ukrainę i wiemy, że pojawią się problemy z wdrażaniem przez Ukrainę umów - powiedział. Podkreślił, że optymizmem napawa fakt, że ukraiński parlament już zagłosował za przywróceniem konstytucji z 2004r., która znacząco ogranicza prerogatywy prezydenta. Jak zaznaczył Sikorski, pozwala to mieć nadzieję, że pozostałe punkty porozumienia zostaną szybko wypełnione.

Sikorski podkreślił po raz kolejny, że osiągnięte porozumienie to dopiero "szansa na sukces".

- Póki co skończyło się zabijanie. Wszyscy wiedzą, że to porozumienie zostało osiągnięte ogromnym kosztem. Negocjowaliśmy ze świadomością tego, ile osób straciło już życie - powiedział minister.

Rozpoczęła się konferencja prasowa szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego

Duma Państwowa, izba niższa parlamentu Rosji, będzie "gotowa do konstruktywnego dialogu z nowymi władzami na Ukrainie, nawet jeśli współpraca ta będzie niełatwa".

 

- Ukraina to dla nas bratnie państwo. Bez względu na to, jak niewygodna i trudna dla nas będzie nowa władza, będziemy kontaktować się z nią na wszystkich szczeblach - oświadczył w piątek przewodniczący parlamentarnej Komisji ds. WNP Leonid Słucki.

Przed i po wystąpieniu Kliczki na Majdanie rozbłysło "światełko do nieba". Tysiące obecnych ludzi podniosło nad głowy zapalniczki i telefony komórkowe.

Podczas przemówienia Kliczki, skutecznie przerywanego przez tłum, przed scenę na Majdanie przyniesiono otwartą trumnę z ofiarą wczorajszych starć. Wezwano do modlitwy, która nieco uspokoiła ludzi.

Prezydent Barack Obama jeszcze dzisiaj zadzwoni to Władimira Putina, żeby porozmawiać z nim o porozumieniu na Ukrainie. - To jeszcze nie koniec - powiedział anonimowo urzędnik Białego Domu.

Kliczko i przywódcy politycznej opozycji próbują przemawiać ze sceny na Majdanie, ale są zagłuszani przez tłum gwizdami i krzykami. Obrazuje to, jak skrajne emocje budzi porozumienie podpisane z prezydentem.

 

"Opozycje wybuczano na Majdanie"




Minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius, który w czwartek wieczorem musiał opuścić Kijów i udać w zaplanowaną wcześniej podróż do Chin, powiedział dziennikarzom, że negocjacje odbywały się jednak w "przerażającej atmosferze".

- To porozumienie było bardzo, bardzo trudno wypracować, ponieważ wymagało to wielu godzin rozmów: ponad dziesięciu godzin z prezydentem Janukowyczem i prawie tylu godzin z przedstawicielami opozycji, a odbywało się to w klimacie grozy, ponieważ było kilkadziesiąt śmiertelnych ofiar - dodał Fabius.

Pytany przez dziennikarzy o jego wrażenia na temat prezydenta Ukrainy minister powiedział: "To nie jest człowiek, z którym chciałoby się spędzić wakacje. Jest przyzwyczajony do władzy, którą - jak wiemy - nie chce się dzielić. To reżim bardzo przeżarty korupcją".

O ukraińskiej opozycji Fabius powiedział: "Trudno było skłonić ich do kompromisu, ponieważ z jednej strony chcieli uzyskać więcej, a z drugiej na Majdanie byli ludzie, którzy chcieli tylko jednego, by Janukowycz odszedł".

Dodał też, że podczas negocjacji czuło się "międzynarodową presję". - Rozmowy były raz po raz przerywane, bo ktoś dzwonił - mówił Francuz.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wezwał Unię Europejską do zdystansowanie się wobec radykałów na Ukrainie. Apel ten wystosował wieczorem w rozmowie telefonicznej z szefową dyplomacji UE Catherine Ashton.



Według rosyjskiego MSZ "strony szczegółowo omówiły sytuację na Ukrainie, w tym oceniły porozumienia osiągnięte przez władze tego kraju z przedstawicielami opozycji, a także perspektywy ich realizacji w warunkach trwającej aktywności sił ekstremistycznych".

 

- Siergiej Ławrow stanowczo potępił działania radykałów, na których spoczywa główna odpowiedzialność za przemoc i ofiary w ludziach. Wezwał też Unię Europejską i jej członków do wyrażenia braku akceptacji dla tych działań - przekazało rosyjskie MSZ.

Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso zaapelował o bezzwłoczne wdrożenie porozumienia. Zapewnił, że UE jest gotowa wspierać reformy polityczne i gospodarcze w tym kraju.

 

- To ważny krok w kierunku uniknięcia przemocy i dalszego rozlewu krwi, osiągnięciu pokoju u stabilności oraz wznowieniu procesu politycznego. Należy to wdrożyć bez zbędnej zwłoki - dodał.

Według Barroso społeczność międzynarodowa ma obowiązek wspierać ten proces. - UE nadal będzie pomagać w tych wysiłkach i chce wspierać polityczne i gospodarcze reformy na Ukrainie - oświadczył szef KE

Sikorski wraca z Ukrainy do Polski. Wraz z nim rządowym samolotem leci kolejna grupa rannych, którzy będą leczeni w polskich szpitalach.




Donald Tusk chwali szefa polskiego MSZ:




Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło specjalną infolinię w sprawie Polaków przebywających na Ukrainie. Informacje można uzyskać pod warszawskim numerem telefonu 22 523 88 80.

Ma ona służyć osobom, których bliscy przebywają obecnie na Ukrainie.

Na Ukrainie nie wszyscy są pełni entuzjazmu na wieść o możliwym wyjściu Tymoszenko z więzienia. Była premier dała się poznać jako dominująca i dość konfliktowa osoba.




Porozumienie porozumieniem, a na Majdanie trwają zbrojenia. Na plac miała trafić największa z dotychczasowych katapult, którymi demonstranci ciskali podczas starć koktajlami Mołotowa i kamieniami w milicję.




Biały Dom "przyjął z aprobatą" podpisanie na Ukrainie porozumienia między rządem a opozycją, zaapelował też o szybkie wdrożenie ustaleń tej umowy, począwszy od powstrzymania się od wszelkiej przemocy - poinformował rzecznik Białego Domu Jay Carney.

- Składamy hołd odwadze przywódców opozycji, którzy zdali sobie sprawę, że kompromis był rzeczą konieczną - powiedział rzecznik prezydenta Baracka Obamy. - Będziemy wnikliwie śledzić sytuację - dodał Carney. Zastrzegł, że Waszyngton jest nadal gotów wprowadzić kolejne sankcje w odniesieniu do Ukrainy, jeśli zajdzie taka konieczność.

Kolejny krok należy do Janukowycza. Czy prezydent podpisze ustawę umożliwiającą uwolnienie Julii Tymoszenko? - zastanawiają się służby prasowe Euromajdanu.

 




Radość opozycji po głosowaniu w sprawie Tymoszenko. W centrum Arsenij Jaceniuk, który zarządza obecnie partią byłej premier, Batkiwszczyną.

Dla opozycji to wielkie zwycięstwo. Walka o uchwalenie tej ustawy toczyła się w parlamencie od wielu miesięcy. Władza nie chciała jej przyjąć nawet za cenę zerwania rozmów stowarzyszeniowych z UE.

Opozycja przypomina jednak, że ustawę musi jeszcze podpisać prezydent, któremu z tej strony sceny politycznej mało ufa.




Nieco po fakcie, ale jest to źródłem zadowolenia dla demonstrantów. Milicjanci z zbuntowanej zachodniej Ukrainy dołączali dzisiaj do demonstrantów.




Porozumienie zawarte na Ukrainie to dobry krok, ale trzeba pamiętać o ogromnym napięciu między stronami i zagrożeniach: niezadowoleniu ludzi, radykalizmie niektórych grup Majdanu i małej wiarygodności władzy - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent ocenił, że porozumienie zawarte między prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem a opozycją to dobry pierwszy krok, za który trzeba oddać honor Trójkątowi Weimarskiemu: Polsce, Francji, Niemcom.

- To oczywiście dużo. Trzeba tylko pamiętać, że jeszcze mamy przed sobą wiele do zrobienia i ogromne napięcie między stronami (...). Trzeba się liczyć, że napięć i zwrotów akcji będzie sporo - podkreślił Kwaśniewski.

Parlament przyjął ustawę umożliwiającą uwolnienie Julii Tymoszenko.


"Za" głosowało 310 deputowanych w 450-osobowej Radzie Najwyższej.




Ukraiński parlament, odsunął od wykonywania obowiązków służbowych p.o. ministra spraw wewnętrznych Witalija Zacharczenkę.

 


Deputowani uznali, że ponosi on odpowiedzialność za brutalne stosowanie siły podczas demonstracji antyrządowych i za śmierć cywilów.

Przebywający w Kijowie rosyjski mediator Władimir Łukin powiedział, że rozmowy w Kijowie oznaczają postęp, ale Moskwa ma wątpliwości co do kształtu przyjętego w piątek porozumienia. Jak zaznaczył, on jego podpis nie znajduje się na dokumencie.

- Pewne pytania pozostają otwarte, konsultacje będą nadal trwały, to normalny proces - oświadczył cytowany przez agencję Interfax po powrocie z Kijowa do Moskwy.

Trudne rozmowy, twarde negocjacje.

 

- Jeśli tego nie poprzecie, to będziecie mieli stan wojenny, będziecie mieli wojsko. Wszyscy zginiecie - powiedział wyraźnie zdenerwowany Radosław Sikorski, wychodząc z piątkowego spotkania z przedstawicielami opozycji:

ZŁOTY MEDAL DLA UKRAINY w biathlonowej sztafecie kobiet 4x6 km


- Przyszłość Ukrainy będzie wielkim wyzwaniem i zależy od tego, czy punkty podpisanego w piątek porozumienia zostaną w pełni implementowane - powiedziała w Londynie szefowa unijnej dyplomacji, Catherine Ashton.


Zapytana o to, czy UE zdecyduje się na zniesienie nałożonych poprzedniego dnia sankcji, Ashton odpowiedziała, że zależy to od sprawozdania, jakie złożą jej przebywający z unijną misją w Kijowie szefowie MSZ Polski, Niemiec i Francji.

Oglądaj
Sikorski złożył kwiaty pod zdjęciami ofiar starć
Wideo: tvn24 Sikorski złożył kwiaty pod zdjęciami ofiar starć

Kolejne wyrazy zadowolenia i gratulacje z powodu podpisanego porozumienia. Tym razem od Sztefana Fuele, unijnego komisarza ds.




Tak wyglądało podpisywanie porozumienia:




- Określam to jako szansę na sukces - mówi o podpisanym dokumencie Radosław Sikorski. Podkreślił, że na Unii Europejskiej i świadkach porozumienia ciąży obowiązek monitorowania sytuacji i dopilnowania, by poszczególne punkty porozumienia weszły w życie.

 

Szef polskiego MSZ przypomniał, że negocjacje trwały całą noc, a momentami były bardzo trudne. - Okazało się, że z ministrem Steinmeierem byliśmy przekonujący  - powiedział.

 

- Negocjacje nie polegają na krzyczeniu na siebie nawzajem tylko na przekonywaniu się, wszyscy byliśmy pod przemożnym wrażeniem tych straszliwych ofiar i dlatego była wola znalezienia kompromisu i dlatego go mamy - wyjaśnił.

 

- Do zobaczenia na Majdanie - zakończył rozmowę Radosław Sikorski

Oglądaj
Było "wiele momentów bardzo trudnych"
Wideo: TVN 24 Było "wiele momentów bardzo trudnych"

Czterech rannych Ukraińców rozpoczęło leczenie w szpitalu MSW w Warszawie - informuje ministerstwo spraw wewnętrznych.




- Wciąż trudno przewidzieć, jak zareaguje Majdan - relacjonuje z Kijowa Piotr Świerczek.

 

- Wydaje się, że będzie gwarantem porozumienia - dodał, wyjaśniając, że protestujący mogą zostać na Majdanie, aby wymusić na władzy pełnego spełnienia założeń zawartych w porozumieniu.

 

Wytłumaczył również, że punkty zawarte w porozumieniu dla protestujących są dopiero początkiem.

Parlament zagłosował również za bezwarunkową amnestią dla wszystkich aresztowanych w związku z protestami.


Odpowiednia ustawa uzyskała poparcie 372 posłów w 450-osobowej Izbie

Ukraiński parlament zaakceptował powrót do konstytucji z 2004r.

Ogranicza ona kompetencje prezydenta na rzecz parlamentu

Szef MSZ Szwecji gratuluje podpisania porozumienia:

 




- To niesłychanie ważna chwila w szukaniu wyjścia z kryzysu na Ukrainie. Dramat przelanej krwi ukraińskiej jest zobowiązaniem dla wszystkich - skomentował Bronisław Komorowski podpisanie porozumienia przez liderów opozycji i prezydenta Janukowycza.

Oglądaj
"Dramat przelanej krwi ukraińskiej jest zobowiązaniem dla wszystkich"
Wideo: tvn24 "Dramat przelanej krwi ukraińskiej jest zobowiązaniem dla wszystkich"

 

Komorowski ocenił, że kompromis nigdy nie zadowoli wszystkich, ale jego zdaniem jest to jedyne możliwe wyjście z kryzysu.

 

Podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do podpisania porozumienia. Zwrócił uwagę na ciężką pracę, jaką wykonali szefowie MSZ Francji, Niemiec i Polski. - Szczególnie chcę podziękować Radosławowi Sikorskiemu, bo jego rola w tym procesie była szczególna, bo reprezentował nie tylko UE, ale i kraj najbardziej zaangażowany w dążenia Ukraińców - powiedział Komorowski.

Szef Rady Europejskiej Herman van Rompuy o porozumieniu osiągniętym w Kijowie:




- Jeśli tego nie poprzecie, to będziecie mieli stan wojenny, będziecie mieli wojsko. Wszyscy zginiecie - powiedział wyraźnie zdenerwowany Radosław Sikorski, wychodząc z piątkowego spotkania z przedstawicielami opozycji. Uchwyciła to kamera telewizji ITV. Kiedy dziennikarz zapytał Polaka, czy zdołał przekonać opozycjonistów do poparcia umowy z władzami, rzucił tylko krótko: "Nie wiem".

- Niektórzy z liderów tego protestu, manifestacji, wychodzą na scenę i mówią: co zrobimy, co zrobicie, kiedy zostanie podpisane porozumienie? Ludzie wcale temu nie przyklaskują, zaczynają wyć, niektórzy wychodzą na scenę - relacjonował z Kijowa wysłannik TVN24 Piotr Świerczek.

Dodał, że dla części protestujących każde porozumienie z władzą oznacza zdradę.

Oglądaj
Jak na informacje o porozumieniu reaguje Majdan?
Wideo: tvn24 Jak na informacje o porozumieniu reaguje Majdan?

Rzecznik niemieckiego rządu Steffan Seibert stwierdził, że kluczową rolę w czasie prób przekonania Janukowycza do uznania mediacji szefów MSZ Polski, Niemiec i Francji odegrała Angela Merkel.

Niemieckie MSZ: porozumienie zakłada powrót do konstytucji z 2004 r. i powołanie rządu jedności narodowej.

Niemiecki minister spraw zagranicznych o szczegółach porozumienia: wcześniejsze wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się jeszcze w tym roku, ale ich data nie została jeszcze ustalona.

Prawy Sektor - bardzo aktywne w zamieszkach antyrządowych w Kijowie radykalne stowarzyszenie zrzeszające członków różnych ukraińskich ruchów nacjonalistycznych - nie uznaje zawartego w piątek porozumienia między prezydentem Wiktorem Janukowyczem a opozycją.


Prawy Sektor zapowiedział, że będzie kontynuował swą walkę aż do usunięcia rządzącego krajem reżimu.

- Nikt tego jeszcze nie traktuje poważnie - mówi o sytuacji na Majdanie Jakub Parusiński z wspierającej opozycję gazety "Kyiv Post". - To absolutnie wygląda jak gra Janukowycza. Wydaje mi się, że Europa po raz kolejny dała się nabrać - dodaje. Z jego wypowiedzi przebija wielki sceptycyzm do porozumienia. Podobnie ma być na Majdanie.

Pomimo informacji o osiągnięciu porozumienia na Majdanie w najlepsze trwa zapisywanie się nowych ludzi do "ludowych milicji"




Fakt podpisania umowy potwierdza też agencja Reutera, powołując się na świadków wydarzenia.

Dmitro Jarosz, przywódca skrajnej organizacji Prawy Sektor zdecydowanie odrzucił ofertę Wiktora Janukowycza i wizję wyborów prezydenckich w grudniu. - Nieuniknione jest stwierdzenie, że ten reżim kryminalistów nie zdaje sobie sprawy z skali zła jaką wyrządza - stwierdził.

 

Zdaniem radykalnego aktywisty, porozumienie powinno przewidywać natychmiastowe aresztowanie szefa MSW Witalija Zacharczenki, dowódców oddziałów Berkutu zaangażowanych w tłumienie demonstracji oraz "snajperów-morderców". Chce też usunięcia prokuratora generalnego, ministra obrony oraz natychmiastowej delegalizacji rządzącej Partii Regionów oraz Partii Komunistycznej. Na dodatek pełna amnestia dla uczestników demonstracji.

Porozumienie zostało podpisane - podaje agencja dpa.

"Zaraz podpiszemy. To dobry kompromis dla Ukrainy. Daje szanse na pokój i otwiera drogę do reform oraz Europy. Polska i Unia porozumienie popierają"




Wiele ludzi obecnych na Majdanie twierdzi, że podpisanie jakiegokolwiek porozumienia z władzą będzie równoznaczne ze zdradą - relacjonuje z Kijowa reporter TVN24 Piotr Świerczek. Tłum ma sobie nie wyobrażać, że krajem dalej będzie rządził Wiktor Janukowycz.

Pozostaje też pytanie, kiedy zakończyć protest i czy liderzy Majdanu zdołają przekonać tłumy do uznania ich decyzji o podpisaniu porozumienia.

Przygotowana przez opozycję mapa przedstawiająca skąd pochodziły ofiary starć w Kijowie.




Przywódcy opozycji są w siedzibie prezydenta i gotowi do podpisania porozumienia - powiedział rzeczniczka Witalija Kliczki.

Zgodę Rady Społecznej Majdanu na porozumienie potwierdza też szef nacjonalistycznej partii Swoboda, Ołeh Tiahnybok. Zaznaczył przy tym, że warunkiem jest zagwarantowanie, iż w przyszłym rządzie nie znajdą się szef MSW Witalij Zacharczenko i prokurator generalny Wiktor Pszonka.

Oddziały milicji i wojsk MSW pośpieszenie wycofują się z okolic budynku parlamentu. - Szybko wsiadają do autobusów i odjeżdżają - pisze agencja Interfax-Ukraina. Po funkcjonariuszach zostały, m.in. materace, produkty żywnościowe, skrzynki i drewniane podesty, na których odpoczywali funkcjonariusze.

 

Deputowany z opozycyjnej frakcji Batkiwszczyna Wołodymyr Arjew nie umiał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego żołnierze sił wewnętrznych tak szybko opuścili teren wokół parlamentu i pobliskie ulice. Arjew powiedział, że odjeżdżali szybko i nie odpowiadali na pytania.

 

Opozycja wręcz twierdzi, że milicjanci wyglądali, jakby "uciekali" w pośpiechu.




RADA MAJDANU POPARŁA POSTAWĘ OPOZYCJI PARLAMENTARNEJ. Rada Majdanu zgodziła się na podpisanie porozumienia z prezydentem Janukowyczem - ogłosił na Twitterze rzecznik polskiego MSZ, Marcin Wojciechowski.

 




Kliczko miał powiedzieć w krótkim wywiadzie dla "Bilda":- Podpiszemy umowę. Jesteśmy przygotowani na wszystko, by udało się wprowadzić rozwiązanie pokojowe. Przekazałem niemieckiemu ministrowi spraw zagranicznych, że zwrócę się z tym bezpośrednio do protestujących przed podpisaniem.

Witalij Kliczko powiedział niemieckiemu "Bildowi", że opozycja podpisze porozumienie z Janukowyczem, ale dalsze rozmowy z protestującymi są nieodzowne - podaje agencja Reutera.

A to lwowscy milicjanci kroczący pomiędzy Berkutem i protestującymi w sercu ukraińskiej stolicy:


Ministerstwo Zdrowia Ukrainy poinformowało, że od wtorku do piątkowego poranka w wyniku starć na ulicach Kijowa zmarło 77 osób, a 581 zostało hospitalizowanych.

Minister Sikorski złapany na sekundę przed udaniem się na rozmowy z Radą Majdanu:

Oglądaj
Sikorski o porozumieniu: Jeszcze nie ma
Wideo: tvn24 Sikorski o porozumieniu: Jeszcze nie ma

Wracając na chwilę do konferencji prasowej polskiego premiera... Donald Tusk powiedział, że "zabici na Ukrainie to pierwsze ofiary integracji europejskiej".

Radosław Sikorski i Frank-Walter Steinmeier są już na spotkaniu z Radą Majdanu - poinformował na swoim Twitterze rzecznik MSZ:

 




Rosja niczego podpisywać nie chce.

"Wysłannik prezydenta Rosji do Kijowa Władimir Łukin, skierowany do pośredniczenia w rozmowach ukraińskich władz z opozycją, w których uczestniczyli też przedstawiciele UE, odmówił podpisania końcowego dokumentu w sprawie uregulowania kryzysu na Ukrainie. Poinformowało o tym agencję Interfax źródło zbliżone do rozmów" - informuje PAP.

Tymczasem opozycja informuje o ustaleniu tożsamości już 31 ofiar milicji:

 




- Ważne jest, by Majdan nie poczuł się opuszczony, gdy prezydent Janukowycz lub Rosja będą wytwarzały presję, że to on jest winny dzisiejszej sytuacji.

Źródło zbliżone do rozmów: przedstawiciel Rosji, Łukin, nie podpisał projektu porozumienia o wyjściu z kryzysu na Ukrainie - podaje PAP.

Reakcja Majdanu na oświadczenie Janukowycza? Kompletna cisza:

 

Oglądaj
Majdan milczy po słowach prezydenta
Wideo: Espreso TV Majdan milczy po słowach prezydenta

Rada Majdanu nie popiera porozumienia w sprawie wyjścia z kryzysu w części dotyczącej przeprowadzenia w grudniu wyborów prezydenta i opuszczenia zajętych budynków - oświadczyła w piątek deputowana Inna Bohosłowska. Według Majdanu dymisja Wiktora Janukowycza winna być natychmiastowa.

- Rada Majdanu uznała za niemożliwe wyznaczenie przedterminowych wyborów prezydenta na grudzień. Oni uważają, że dymisja powinna nastąpić natychmiast - powiedziała deputowana dziennikarzom w kuluarach parlamentu.

Bohosłowska dodała, że "Rada Majdanu nie jest gotowa też do podpisania się pod natychmiastowym opuszczeniem wszystkich zajętych pomieszczeń".

- Polski rząd będzie pracował racjonalnie, rozważnie, ale też odważnie - mówi szef rządu.

- Bezpieczeństwo Polski zależy m.in. od tego, na ile prawdziwe i przyjazne będą relacje między Polakami i Ukraińcami - dodaje.

Premier namawia do zapalenia świeczek na znak solidarności z Ukrainą o godz. 20.

- Trzeba się liczyć z Majdanem jako głównym punktem odniesienia - mówi premier.

Projekt porozumienia między władzami Ukrainy a opozycją zakłada uchwalenie w ciągu 48 godzin ustawy o przywróceniu konstytucji z 2004 roku oraz utworzenie rządu jedności narodowej w ciągu 10 dni - informuje BBC News.

Donald Tusk mówi o sytuacji na Ukrainie: - Dokonano postępu, jaki jeszcze 2 tygodnie temu byłby uznany za zwycięstwo demokracji.

- Mamy (jako Polacy) bardzo dobre notowania wśród ludzi na Majdanie. Wasze stanowisko, mimo, że spóźnione, jest twardym stanowiskiem i dziękujemy za nie - mówił reporter, cytując rozmowy z protestującymi. Piotr Świerczek dodał, że "nie wie, jaki lider miałby się pojawić na Majdanie, by przekonać ludzi do powrotu do domów", bo oni "wiedzą, że jeżeli się cofną to stracą wszystko".

- Czy jest porozumienie? Jeszcze nie - tak odpowiedział wysłannikowi TVN24 Piotrowi Świerczkowi Radosław Sikorski, wsiadając do samochodu, którym udał się na spotkanie z liderami opozycji.

Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski jedzie właśnie na spotkanie z przywódcami ukraińskiej opozycji.


Jacek Saryusz-Wolski, który "miał przed oczami porozumienie podpisane pod okiem UE" stwierdził na antenie TVN24 Biznes i Świat, że wynika z tego, że Janukowycz zamierza odejść tuż przed końcem roku i "Majdan się na to nie zgodzi".

Tamara, ukraińska dziennikarka pracująca w Kijowie, w pierwszym komentarzu po decyzji prezydenta stwierdziła, że "trudno jej uwierzyć, że Janukowycz zgodził się na wprowadzenie rozwiązań, które mają pomóc w obecnej sytuacji". Dodała, że "to kolejna gra na zwłokę" i "Majdan na 100 procent się na to nie zgodzi", bo chce, by Janukowycz "odszedł natychmiast".


Oglądaj
"Majdan tego nie przyjmie"
Wideo: tvn24 "Majdan tego nie przyjmie"

Chwilę wcześniej z Majdanu płynęły z kolei wskazówki dla protestujących odnoszące się do działań "prowokatorów", którzy są obecni nie tylko wokół placu, ale też w tłumie.

- Patrzmy na katów, którzy są wśród nas. Obserwujmy, co się wokół nas dzieje. Jest kupa idiotów, którzy wciąż chcą służyć Janukowyczowi. Jeżeli widzimy prowokatorów, którzy nawołują do marszu na budynki rządowe, należy ich powstrzymać i nie słuchać - mówił jeden z liderów Sztabu na Majdanie.

Oglądaj
"Prowokatorzy są wśród nas"
Wideo: Espreso TV "Prowokatorzy są wśród nas"

Majdan milczy. Nie ma oklasków. Na nikim nie zrobiło to najwyraźniej wrażenia.

Na Majdanie odczytywany jest komunikat ze strony internetowej prezydenta Janukowycza.

Na Majdanie protestujący - jest ich co najmniej kilkanaście tysięcy - odśpiewują hymn Ukrainy. O słowach prezydenta jeszcze chyba nie słyszeli.

Radosław Sikorski informuje z Kijowa: "Delikatny moment w sprawie porozumienia o wyjściu z kryzysu. Wszystkie strony powinny pamiętać o tym, że kompromis oznacza dostanie mniej niż 100 procent".

 




Przechwycone rozmowy snajperów w czasie czwartkowych walk w Kijowie

Oglądaj
Przechwycone rozmowy snajperów. "Chłopcy, koncentrujemy się na barykadzie"
Wideo: vglos.com.ua, belsat.eu, radiosvoboda.org Przechwycone rozmowy snajperów. "Chłopcy, koncentrujemy się na barykadzie"

Prezydent zapowiedział, że kraj powróci do konstytucji z 2004 roku, a on sam rozpocznie od razu prace nad powołaniem rządu jedności narodowej.

Wiktor Janukowycz wydał oświadczenie, w którym ogłosił, że Ukrainę czekają przyspieszone wybory prezydenckie - podał Reuters.

Szefowie dyplomacji Polski i Niemiec, Radosław Sikorski i Frank-Walter Steinmeier, wciąż znajdują się w Kijowie, gdzie ponownie spotykają się z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem – przekazały Polskiej Agencji Prasowej źródła dyplomatyczne bliskie rozmowom. Wbrew zapowiedziom nie doszło dotąd do podpisania porozumienia między władzami a opozycją w sprawie rozwiązania konfliktu w tym kraju.

Według mediów na układ, będący wynikiem ustaleń między liderami opozycyjnymi a Janukowyczem, w którym pośredniczyli wysłannicy UE, nie zgadzali się posłowie opozycji, występujący przeciwko jakimkolwiek porozumieniom z szefem państwa.

Część opozycjonistów domagała się, by zawarto w nim gwarancję uwolnienia znajdującej się w więzieniu b. premier Julii Tymoszenko, na co Janukowycz prawdopodobnie nie chce przystać. Część posłów opozycyjnych nalegała na natychmiastowe ustąpienie Janukowycza.

Papież Franciszek spogląda w kierunku ukraińskiego Kościoła. Podczas piątkowego spotkania z Kolegium Kardynalskim zaproponował, aby gremium to wystosowało przesłanie do kardynałów z Ukrainy.

- Chciałbym, nie tylko we własnym imieniu, ale również w imieniu wszystkich kardynałów, przesłać pozdrowienie kardynałom ukraińskim - kardynałowi (Marianowi) Jaworskiemu, arcybiskupowi emerytowi Lwowa, i kardynałowi (Lubomyrowi) Huzarowi, emerytowanemu arcybiskupowi większemu Kijowa, którzy w tych dniach tak cierpią i mają tak wiele trudności w swojej ojczyźnie - powiedział papież rozpoczynając swe przemówienie do ponad 150 kardynałów, przybyłych do Watykanu na konsystorz.

Umowa między prezydentem i opozycją tworzona pod okiem Brukseli miała zostać podpisana w południe czasu kijowskiego. Od pół godziny nie ma jednak żadnego komunikatu - nawet ze strony kancelarii prezydenta Janukowycza, która ogłosiła, że zostanie ono podpisane po całonocnych obradach.

Deputowani będą decydowali, czy udać się na kolejne narady i przerwać posiedzenie do godz. 14 (13 polskiego czasu).

Rada Najwyższa wznowiła obrady

W mieście Winnica w środkowej Ukrainie, na południowy wschód od Kijowa, doszło do rozwiązania klubu Partii Regionów - donosi opozycja.

2,5 tys. ochotników Służby Ochrony Miasta patrolowało w nocy z czwartku na piątek Lwów. Władze miasta zadecydowały o trzydniowej żałobie - powiedział w piątek dziennikarzom mer Lwowa Andrij Sadowyj.

Ochotniczą służbę porządkową władze Lwowa powołały w czwartek. - To jest nasza municypalna drużyna. Wszystkie sprawy bezpieczeństwa podlegają teraz samorządowi, bo jest duże zaufanie do samorządu, a nie ma takiego zaufania do milicji. Podczas nocnych patroli zatrzymano trzech złodziei - powiedział mer.

Dodał, że wraz z ochotnikami miasto patrolowało też 130 milicjantów. Nie byli jednak w mundurach, ale w kamizelkach z napisami "Służba Ochrony Miasta".

Mapa Ukrainy pokazująca, z jakich regionów kraju pochodzili zabici od wtorku w Kijowie protestujący:


Parlament Europejski otwarcie "i w pełni popiera dążenia narodu ukraińskiego do stworzenia wolnej, suwerennej, demokratycznej Ukrainy". PE jest zachwycony "duchem demokratycznych zmian", o jakie starają się protestujący, których "odważne wystąpienia zostały zdławione w brutalny sposób" - głosi oświadczenie opublikowane na profilu instytucji na Facebooku.

"Oby to było ostateczne podsumowanie" - pisze opozycja.


Władze obwodu charkowskiego, na wschodzie Ukrainy, zwołują na sobotę zjazd deputowanych (radnych) wszystkich szczebli z południowo-wschodnich regionów kraju. Zjazd przygotowuje tzw. Ukraiński Front, powołany w odpowiedzi na protesty antyrządowe.

O zjeździe poinformował w piątek na Twitterze szef charkowskiej administracji obwodowej (wojewódzkiej) Mychajło Dobkin. Żadne inne szczegóły nie są znane.

Ukraiński Front powstał 1 lutego podczas zjazdu podstawowych organizacji rządzącej Partii Regionów w Charkowie. Ogłoszono wówczas, że celem jego działalności jest "oczyszczenie ziemi ukraińskiej z okupantów", co odebrano jako zapowiedź walki z przeciwnikami władz, opowiadającymi się za zbliżeniem Ukrainy z Zachodem.

Front tworzą organizacje prorosyjskie z Charkowa i innych miast wschodniej i południowej Ukrainy.

Precz z kryminalistą! Nie chcemy czekać! - krzyczą zgromadzeni na Majdanie, do których dotarły przecieki dotyczące porozumienia opozycji z prezydentem Janukowyczem. Ma ona przewidywać wybory prezydenckie w grudniu tego roku.

Reuters, powołując się na wysokiego urzędnika UE, pisze, że "tekst porozumienia wciąż nie jest gotowy", a zastrzeżenia do niego ma opozycja. Dokument - zdaniem agencji - przewiduje m.in. powrót do systemu parlamentarnego przez zniesienie przywilejów prezydenta, w takim kształcie, jaki miała konstytucja z 2004 roku. Przepisy te miałyby wejść w życie "do września" tego roku.

Arsenij Jaceniuk pisze na Twitterze, że do porządku obrad Rady Najwyższej - w związku z dyskusją o amnestii dla więźniów i zatrzymanych w czasie protestów - powinien wejść też punkt dotyczący "natychmiastowego uwolnienia Julii Tymoszenko".

 




Sztab Majdanu twierdzi, że z Lwowa do Kijowa przyjechali milicjanci, którzy teraz - wciąż mając na sobie mundury - bronią demonstrujących przed Berkutem. Chcą utworzyć "żywy łańcuch" pomiędzy dwoma obozami.

 




Na Majdanie opłakują zabitych w czasie trzydniowych starć.

Do strzelaniny pomiędzy milicją a demonstrantami miało dojść między Majdanem Niepodległości a budynkiem parlamentu. Nie powiadomiono o ewentualnych poszkodowanych.

Opozycyjna Batkiwszczyna informuje, że wbrew komunikatowi szefa MSW Witalija Zacharczenki o otwarciu ognia na ul. Instytuckiej "panuje cisza".

 




Ze sceny Majdanu apel do pracowników służb granicznych Ukrainy: - Tym, którzy rozkradają kraj, nie dajcie uciec samolotami!

W posiedzeniu parlamentu Ukrainy ogłoszono jednak godzinną przerwę. Wnioskował o nią opozycjonista Arsenij Jaceniuk. - Musimy w ciągu godziny opracować projekt uchwały o powrocie do konstytucji w kształcie z 2004 r. i niezwłocznie ją przegłosować - oświadczył.

Ukraińska milicja odpowiedziała strzałami na ogień demonstrantów - brzmi oświadczenie funkcjonariuszy.

Prezes Stowarzyszenia Banków Ukrainy, Ołeksandr Suhoniak, wystosował list otwarty do prezydenta Janukowycza, w którym zwrócił się do niego bardzo bezpośrednio: "Wiktorze!". Napisał, że Janukowycz popełnił "wiele strasznych błędów" jako polityk, przede wszystkim wierząc, że "pasożyt może połknąć swego żywiciela". "Kleszcz nie połknie byka i ty też nie połkniesz Ukrainy, którą się żywisz. W języku, który zrozumiesz, oznacza to, że chciwość zniszczy złodziei" - stwierdził.

Słyszeliśmy na ulicy Instytuckiej strzały - mówi reporter TVN24 Piotr Świerczek, dodając, że padły ze strony Majdanu. Świerczek uważa jednak, że najprawdopodobniej były to strzały na wiwat.

Oglądaj
Reporter TVN24: Słyszeliśmy strzały
Wideo: tvn24 Reporter TVN24: Słyszeliśmy strzały

Espreso TV podaje, że nie można wejść na ulicę Bankową, gdzie mieści się Administracja Prezydenta. Na ulicy podobno "pracują" snajperzy.

O co poszło w parlamencie?

Tak zaczynała się dzisiejsza sesja Rady Najwyższej:

Część deputowanych chce odwołania wiceprzewodniczącego Ihora Kaletnika. Ma to związek z obecnością uzbrojonych żołnierzy MSW w parlamencie.

Ukraińskie MSW poinformowało w piątek, że na ulicy Instytuckiej w centrum Kijowa nieznani napastnicy zaczęli strzelać do żołnierzy wojsk wewnętrznych MSW; próbują przedrzeć się do siedziby parlamentu. - Strzelają do wojsk wewnętrznych. Zbieramy dane o poszkodowanych - powiedział rzecznik prasowy MSW Serhij Burłakow.

Jeden z deputowanych wzywa prezydenta Wiktora Janukowycza do dymisji. Cały czas mówi, mimo że odłączono mu mikrofon i okrążyło go kilku posłów, z pewnością z Partii Regionów, najwyraźniej mu niechętnych.

Oglądaj
Wzywał do dymisji Janukowycza. Wyłączyli mu mikrofon
Wideo: espresso tv Wzywał do dymisji Janukowycza. Wyłączyli mu mikrofon

O tych ludziach mówił z trybuny Jaceniuk:



- Zaprosić prezydenta do Rady Najwyższej - postuluje jeden z deputowanych. Nie wszystkim podoba się ten pomysł.

- Kto wpuścił do parlamentu uzbrojonych po zęby żołnierzy? - pyta z trybuny lider Batkiwszczyny Arsenij Jaceniuk. - Czy mamy pod automatami głosować nową konstytucję? - pyta Jaceniuk.

Oglądaj
Jaceniuk: Kto wpuścił uzbrojonych po zęby żołnierzy?
Wideo: espresso tv Jaceniuk: Kto wpuścił uzbrojonych po zęby żołnierzy?

Agencja Reutera, powołując się na kijowską milicję, podaje, że demonstranci otworzyli ogień do funkcjonariuszy niedaleko Majdanu Niezależności.

- Uspokójcie się - mówi do deputowanych z trybuny Rady Najwyższej Inna Bohosłowska. Chce , by przewodniczący Wołodymyr Rybak dał słowo, że jednoosobowo nie będzie ogłaszał przerwy.

Oglądaj
Bohosławska apeluje o spokój. "U wszystkich napięte są nerwy"
Wideo: espresso tv Bohosławska apeluje o spokój. "U wszystkich napięte są nerwy"

Szef frakcji Partii Regionów w parlamencie Ołeksandr Jefremow powiedział, że zgodnie z planowanym porozumieniem o uregulowaniu kryzysu, wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się w grudniu. We wrześniu mają być głosowane zmiany w konstytucji. Według Jefremowa porozumienie ma być parafowane w piątek o godz. 12 (godz. 11 czasu polskiego).

Wołodymyr Rybak - przewodniczący - proponował przerwę w obradach do godz. 16. To rozwścieczyło opozycję. Rybak ze swej decyzji się wycofał.

Rozpoczęło się posiedzenie Rady Najwyższej. Sytuacja jest więcej niż napięta. Opozycja weszła na mównicę. Dochodzi do przepychanek między politykami.

Ukraina odwołała planowaną emisję pięcioletnich obligacji wartości 2 mld USD. Ukraiński resort finansów poinformował o tym w oświadczeniu przekazanym irlandzkiej giełdzie.

Reuters odnotowuje, że Kijów miał nadzieję, iż obligacje te kupi Rosja, by pomóc Ukrainie, zagrożonej niewypłacalnością.

Wołodymyr Rybak, przewodniczący Rady Najwyższej, podpisał uchwały przegłosowane w czasie czwartkowego posiedzenia parlamentu, mówiące o zaprzestaniu otwierania ognia do demonstrujących - poinformowała opozycyjna Batkiwszczyna.

 




Gałązka oliwna?

- Byłbym bardzo ostrożny w prognozowaniu końca konfliktu. Trudno dziś zakładać, że dzisiaj są na Ukrainie, a zwłaszcza w Kijowie, entuzjaści negocjowania z Janukowyczem - powiedział w Sejmie Donald Tusk, komentując ewentualny kompromis, jaki prezydent podpisze być może dzisiaj z opozycją i przedstawicielami UE.

Straż Graniczna informuje, że "odprawy we wszystkich przejściach odbywają się na bieżąco", a "blokady na drogach dojazdowych zostały usunięte".

Protesty na Ukrainie »

Oglądaj
Kryzys na Ukrainie
Wideo: tvn24 Waszczykowski: Sankcje w roli straszaka dla innych mocarstw

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius ostrzega, by ostrożnie mówić o porozumieniu, zanim nie zostanie z nim zaznajomiona opozycja.

- Opozycja chce skonsultować się z niektórymi swoimi członkami, co jest całkowicie zrozumiałe - powiedział Fabius radiu Europe 1. - Ważne, żeby zostać ostrożnym - dodał.

Portal Ukrainska Prawda podaje, że według jego źródeł porozumienie Janukowycza z ministrami unijnymi zawiera:

- powrót do konstytucji z 2004 r. (większa rola parlamentu) w ciągu 48 godzin;

- utworzenie rządu koalicyjnego w ciągu 10 dni;

- przedterminowe wybory w grudniu 2014 r. (normalnie miałyby odbyć się w lutym 2015 r.)

Tak wygląda piątkowa okładka dziennika anglojęzycznego "Kyiv Post":

 




Nie udało się uzyskać u przedstawicieli UE potwierdzenia informacji o osiągnięciu porozumienia w sprawie uregulowania kryzysu na Ukrainie - podała AFP.

Według kancelarii prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza porozumienie osiągnięto. Podpisanie bądź parafowanie dokumentu ma nastąpić w piątek około godz. 11 czasu polskiego - poinformowano na stronie internetowej ukraińskiego prezydenta.

Nie bacząc na śmierć ludzi w czasie rozruchów w Kijowie, zachodni politycy odmawiają uznania winy ukraińskiej opozycji za wznowienie konfliktu

"Rossijskaja Gazieta"

Rosyjska prasa kolejny dzień dziwi się zachodnim politykom, którzy przestali się kierować "zdrowym rozsądkiem" w ocenie sytuacji na Ukrainie. "Rossijskaja Gazieta" pisze w piątek:

"Nie bacząc na śmierć ludzi w czasie rozruchów w Kijowie, zachodni politycy odmawiają uznania winy ukraińskiej opozycji za wznowienie konfliktu. Wbrew udokumentowanym fotograficznie faktom, świadectwom świadków i zwykłemu zdrowemu rozsądkowi, odpowiedzialnością za przemoc obarczają tylko ukraińskie władze" - informuje "Rossijskaja Gazieta".

- Ministrowie powstrzymali się od komentarzy dotyczących podpisania porozumienia, bo prowadzą jeszcze negocjacje. Nie ma jeszcze gotowego dokumentu - powiedziała w TVN24 Małgorzata Kidawa-Błońska. Jak dodała, minister Radosław Sikorski "obawia się tego, że Majdan nie uwierzy prezydentowi", gdy ten odczyta tekst porozumienia z UE.

Rzeczniczka rządu podkreśliła, że "Polska dyplomacja rozmawia w ostatnich tygodniach z liderami wszystkich państw w Europie", a w czwartek premier Donald Tusk rozmawiał z Davidem Cameronem i z wiceprezydentem USA Joe Bidenem.

Ich rozmowy skupiały się wokół przekonania, że wszyscy powinni mówić "jednym głosem" w sprawie Ukrainy.

Kidawa-Błońska zachęciła, by dzisiaj o godz. 20 zapalić świeczki w Polsce jako "gest jedności wobec Ukrainy".

Niemiecka dyplomacja nie pisze o porozumieniu, lecz o kontynuacji rozmów:



Administracja Janukowycza podała, że podpisanie porozumienia nastąpi w Kijowie w południe (godz. 11 czasu polskiego). Radosław Sikorski oraz jego odpowiednicy z Niemiec i Francji, którzy prowadzili rozmowy nie byli dostępni, by skomentować te informacje. Źródła bliskie negocjacjom powiedziały jednak agencji Reutera, że "rozmowy były bardzo trudne".

Według opozycji na tym zdjęciu widać funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Charkowie palących dokumenty:



Oglądaj
"W tym miejscu jest cała Ukraina"
Wideo: tvn24 "W tym miejscu jest cała Ukraina"

Służba prasowa prezydenta Wiktora Janukowycza poinformowała, że w rozmowach z przedstawicielami UE osiągnięto porozumienie i zostanie ono podpisane jeszcze w piątek - podał Reuters.

 

W komunikacie kancelarii prezydenta Ukrainy nie ma podanych żadnych szczegółów porozumienia.

Ulica Instytucka nad ranem:




O zakończeniu rozmów poinformował na Twitterze szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.




Oglądaj
"Ludzie w namiotach oczekują nowego dnia. Nikt nie zamierza odchodzić"
Wideo: tvn24 "Ludzie w namiotach oczekują nowego dnia. Nikt nie zamierza odchodzić"

Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Niemiec, Radosław Sikorski i Frank-Walter Steinmeier, wyszli rano z administracji prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, jednak mają zamiar spotkać się z nim raz jeszcze, tego samego dnia.

Poinformował o tym unijny ambasador w Kijowie Jan Tombiński. Kolejna runda rozmów ma się odbyć w godzinach przedpołudniowych - powiedział ambasador UE.

Negocjacje na temat rozwiązania kryzysu u prezydenta przerwane.

Jak mówi unijne źródło agencji Reutera, rozmowy "są bardzo trudne", mają być jednak wznowione przed południem.

Poranek na ulicy Hruszewskiego spokojny:



Negocjacje na pierwszej linii frontu:



Prawie osiem godzin trwają już w Kijowie rozmowy w administracji prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza ws. rozwiązania kryzysu politycznego w tym kraju.

Jak podaje agencja Interfax-Ukraina, gmach administracji opuścił ambasador Rosji Michaił Zurabow i ambasador Francji Alain Remy. Obaj odmówili wszelkich komentarzy dla prasy.

Rozmowy mające na celu porozumienie na Ukrainie są blisko końca - informuje agencja Reutera powołując się na źródła unijne.

Rząd Kanady ogłosił w czwartek, że rozszerza listę wyższych rangą przedstawicieli władz Ukrainy objętych zakazem wjazdu do Kanady. Wprowadzenie pierwszych sankcji wizowych Ottawa ogłosiła w styczniu. Nie podano nazwisk ani liczby osób objętych sankcjami.

Gorzki list z Ukrainy:

Tak wyglądał krwawy czwartek. Na Majdanie był reporter TVN24 Tomasz Kanik.

Oglądaj
Reporter TVN24 na linii ognia
Wideo: tvn24 Reporter TVN24 na linii ognia

Tak pracują medycy w Kijowie:

Wygląda na to, że ta noc na Majdanie minęła spokojnie.

Zastępca szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Jurij Dumanski podał się do dymisji, informując, że nie zgadza się z "polityką angażowania sił zbrojnych w wewnętrzny konflikt cywilny" . Dumanski poinformował o tym w telewizji 5. Kanał.

 

Ze złością i bólem patrzyliśmy, jak przemoc wróciła dziś na ulice Kijowa. Mieszkańcy Ukrainy zasługują na coś znacznie więcej niż bezsensowna śmierć i cierpienie na ulicach jednego z wielkich europejskich miast

John Kerry

Przemoc na Ukrainie musi się zakończyć - oznajmił w czwartek sekretarz stanu USA John Kerry. Wezwał całą społeczność międzynarodową, by pomogła Ukrainie odzyskać stabilność i zapewnił, że USA będą wspierać Ukraińców w tych trudnych dniach.

"Ze złością i bólem patrzyliśmy, jak przemoc wróciła dziś na ulice Kijowa. Mieszkańcy Ukrainy zasługują na coś znacznie więcej niż bezsensowna śmierć i cierpienie na ulicach jednego z wielkich europejskich miast" - oświadczył Kerry w opublikowanym w czwartek wieczorem komunikacie.

"Przemoc musi się skończyć" - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.

Aktywiści ze Lwowa, którzy przybyli w nocy z czwartku na piątek na kijowski Majdan, twierdzą, że drogę przebyli bez przeszkód i na trasie nie napotkali posterunków milicji drogowej. Według nich do Kijowa zmierzają ze Lwowa autobusy z innymi aktywistami.

Mężczyzna, z którym rozmawiała agencja Interfax-Ukraina, przekazał, że wraz z innymi osobami jechał do Kijowa samochodem. Na trasie widzieli jedynie posterunki zorganizowane przez aktywistów "narodowej samoobrony". Rozmówca agencji dodał, że widział po drodze co najmniej cztery autobusy z aktywistami ze Lwowa, jadące w kierunku stolicy.

Wiceprezydent USA Joe Biden rozmawiał w czwartek telefonicznie z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. Wezwał go do natychmiastowego wycofania wszystkich sił rządowych z ulic Kijowa i zapewnił, że USA są gotowe do nałożenia dalszych sankcji.

W rozmowie z Janukowyczem w czwartek po południu Biden "zdecydowanie potępił przemoc wobec ludności cywilnej w Kijowie" - poinformował w komunikacie prasowym Biały Dom.

Protesty na Ukrainie »

Oglądaj
Kryzys na Ukrainie
Wideo: tvn24 Waszczykowski: Sankcje w roli straszaka dla innych mocarstw

Do administracji prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza przybył w nocy z czwartku na piątek rosyjski rzecznik praw człowieka (ombudsman) Władimir Łukin, skierowany do Kijowa, na prośbę władz Ukrainy, jako przedstawiciel prezydenta Rosji Władimira Putina.

Zdjęcie opublikowane na Twitterze ma przedstawiać palenie dokumentów przez charkowski oddział Służby Bezpieczeństwa Ukrainy

Minister obrony USA Chuck Hagel nie może się od kilku dni skontaktować telefonicznie z ministerstwem obrony Ukrainy, ani z dowództwem ukraińskiej armii - poinformował w czwartek wieczorem rzecznik Pentagonu, admirał John Kirby.

- Nie udało nam się połączyć z nikim w ministerstwie obrony Ukrainy (...). To naprawdę bardzo niezwykłe - powiedział Kirby i dodał, że szef Pentagonu nie ma zazwyczaj kłopotów z uzyskaniem połączenia z kimś ze swych zagranicznych partnerów.

Rozmowy u prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z udziałem szefa MSZ Radosława Sikorskiego wciąż trwają - poinformował w czwartek późnym wieczorem na Twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. W spotkaniu biorą udział przywódcy ukraińskiej opozycji.

"Rozmowy u prezydenta Janukowycza w udziałem ministra Sikorskiego wciąż trwają. Są liderzy opozycji, szef parlamentu i wielu deputowanych. Działamy" - napisał Wojciechowski.

Około trzech godzin wcześniej Sikorski poinformował, że udaje się wraz z szefami MSZ Niemiec i Francji: Frankiem-Walterem Steinmeierem i Laurentem Fabiusem na kolejne spotkanie z Janukowyczem.

Następnie dziennikarze francuscy w Kijowie przekazali, że Fabius wyjeżdża z Kijowa w związku z wcześniej zaplanowaną wizytą w Chinach. Francuski minister opuścił budynek administracji prezydenckiej i udał się na kijowskie lotnisko, w drogę do Pekinu.

Udział przywódców ukraińskiej opozycji w wieczornym spotkaniu z Janukowyczem zapowiedziała jedna z opozycyjnych partii - UDAR. Poinformowała ona, że Witalij Kliczko z UDAR-u, Arsenij Jaceniuk z Batkiwszczyny i Ołeh Tiahnybok z partii Swoboda udali się z parlamentu na rozmowy z prezydentem i unijnymi ministrami.

 

W starciach między protestującymi przeciwnikami władz i milicją w Kijowie zginęło od wtorku 75 osób - poinformowało w czwartek późnym wieczorem ukraińskie Ministerstwo Zdrowia. Wcześniejszy oficjalny bilans mówił o 67 ofiarach śmiertelnych. Według opozycji tylko w czwartek zginęło w Kijowie ponad 70 osób.

RELACJA Z WTORKOWYCH WYDARZEŃ

Kryzys na Ukrainie

Komentarze (40)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
raffff
raffff

zaiste, umierająca Olesia zdołała z karetki wysłać info na tweetera o tym, że umiera. Co za absurd, umierająca a miała siłe, żeby ćwierknąć..czasem to istna komedia z tym tweeterem.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      kólfa
      kólfa

      Jakis nerwowy ten Sikorski.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          kólfa
          kólfa

          Panie Prezydencie Komorowski !.
          Od komromisu lepsze jest zwyciestwo.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              raffff
              raffff

              ..i lepszy od przegranej jest kompromis.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  na zachodzie bez zmian
                  na zachodzie bez zmian

                  Obama,a weź se ten tartak i ten las też sobie weź.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      stan53

                      Majdan nie odpuści dopóki p.Sikorski nie podpisze zrzeczenia się Przemyśla,Hrubieszowa i okolic

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Dr Dreyfuss
                          Dr Dreyfuss

                          no tak im to teraz nic nie wystarczy bo nie moga burd juz robic ech te szoszony

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                1
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              p_sunset_q

                              WOWWWWW co wypowiedz to "ekspert"........rozdac bron wydac bilet w jedna strone i niech sie podniecaja swoimi pomyslami........reszta zajmie sie polskimi problemami

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  ravw

                                  to porozumienie to niestety wyrok śmierci na cały zachodni region Ukrainy, przykro mi. A chciałem pojechać do Lwowa, Szkoda mi tej milicji, tego wojska, tych wszyscy którzy przejeli władze.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      mojaksywa

                                      a czego oni TAM SZUKAJĄ?

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          NIEchcemyjuzPO

                                          Sikorski nie tak Prezes uczył. Nie negocjuj z bandytami.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                1
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              ram

                                              Twój prezes to by pewnie ministrę Fotygę posłał na Ukrainę - ta to by dopiero "dała czadu " .
                                              Amerykanie w depeszach dyplomatycznych mieliby o czym pisać prze kolejne 10 lat :)

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  1
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    1
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Więcej komentarzy - rozwiń
                                                  Zasady forum
                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                  Pozostałe informacje