tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Boston: Wielka obława po zamachu

Z okna domu fotografował obławę. Widział, jak zginął Carnajew

- Byłem w swoim pokoju, pracowałem przy komputerze, gdy usłyszałem dźwięk przypominający huk petardy. Wówczas nie sądziłem, że jestem świadkiem najgorętszej wiadomości w kraju - mówi Andrew Kitzenberg, który ze swojego okna zrobił zdjęcia policyjnej obławy w Watertown.

Zdjęcia i dokładny opis tego, co widział, Kitzenberg udostępnił bezpłatnie na swojej stronie internetowej, prosząc jednocześnie o przekazanie datku na rzecz fundacji One Fund Boston. Fotografie wykonał za pomocą telefonu w nocy z czwartku na piątek.



- Gdy wyjrzałem przez okno, zobaczyłem dwójkę ludzi kryjących się za samochodem. Zaczęli strzelać. Gdy usłyszałem strzały, pobiegłem na wyższe piętro. Dla bezpieczeństwa położyłem się na łóżku, skąd wciąż miałem dobry widok na ulicę i zacząłem robić zdjęcia - relacjonuje na swoim blogu Andrew.

Na zdjęciach widać braci Carnajewów chowających się za czarnym mercedesem. Według Kitzenberga, przyjechali oni innym samochodem - zielonym sedanem.

W akcji sfotografowanej przez Kitzenberga najprawdopodobniej zginął Tamerlan Carnajew, a jego bratu Dżocharowi udało się uciec. Dżochar został schwytany dzień później.

Kula utkwiła w ścianie 

Kitzenberg relacjonuje, że podczas strzelaniny mężczyźni rzucali w kierunku policjantów ładunki wybuchowe. Potem jeden z nich wyciągnął z plecaka większy przedmiot - prawdopodobnie bombę schowaną w szybkowarze. O jej znalezieniu na miejscu strzelaniny poinformowała w poniedziałek policja. - Widziałem i słyszałem, jak ją zdetonowali - mówi chłopak.

Jak dodaje, nie wiedział, że w strzelaninie biorą udział bracia podejrzewani o zamachy w Bostonie.

- Później zobaczyłem, jak jeden z tych gości wsiada do mercedesa, zawraca i jedzie w kierunku policyjnej barykady - mówi Kitzenberg. Prawdopodobnie za kierownicą siedział Dżochar, który uciekł policji, potrącając i przejeżdżając po drodze swojego brata. O tym, że Tamerlan nie zginął od policyjnej kuli, informowali wcześniej niektórzy funkcjonariusze policji.

Kitzenberg nie ujawnił, czy FBI kontaktowało się z nim w związku z wydarzeniami w Watertown.

Podczas strzelaniny jedna z kul trafiła w ścianę innego pokoju w domu Kitzenberga. Pocisk przebił ścienny kalendarz, przeszedł na wylot przez ścianę i utkwił w krześle. - Jestem szczęśliwy, że nic mi się nie stało - napisał na blogu chłopak.

Boston: Wielka obława po zamachu

Trwa cisza wyborcza. Forum jest wyłączone.

Pozostałe informacje