Wraca sprawa śmierci Dziekańskiego

 
Sprawa wraca na wokandęTVN24

W środę w Ottawie rozpocznie się proces czterech policjantów zamieszanych w śmierć Roberta Dziekańskiego. Funkcjonariusze są oskarżeni o składanie fałszywych zeznań w związku z tą sprawą.

Dziekański zmarł w październiku 2007 roku na lotnisku w Vancouver w wyniku porażenia paralizatorem. Funkcjonariusze kanadyjskiej policji próbowali obezwładnić Polaka, który swoim zachowaniem wzbudził podejrzenia obsługi.

Z nagrania wykonanego przez świadków wynika, że nie stawiał oporu i nie zagrażał policjantom.

W grudniu 2009 roku komisja zajmującą się dochodzeniami w sprawie skarg na policję przedstawiła raport w sprawie działania czterech funkcjonariuszy policji, w którym stwierdzono, że użycie tasera wobec Dziekańskiego było "przedwczesne i nieadekwatne".

W kwietniu 2010 roku Kanadyjska Królewska Policja Konna (RCMP) przeprosiła publicznie matkę Roberta Dziekańskiego za śmierć syna. Policja zdecydowała się też na wypłatę odszkodowania.

Kilka miesięcy temu prokurator generalny prowincji Kolumbia Brytyjska poinformował, że jest małe prawdopodobieństwo skazania policjantów w związku z innymi potencjalnymi zarzutami w tej sprawie.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24