Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Syryjski atak na Facebook Miedwiediewa

Strony rosyjskich użytkowników sieci społecznościowej Facebook, w tym strona prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, stały się we wtorek obiektem ataku spamu najprawdopodobniej z syryjskich kont - poinformował w środę rosyjski dziennik "Nowyje Izwiestija".

Pisze, że o atakach spamowych użytkowników o arabskich imionach poinformowały też niektóre rosyjskie kanały telewizyjne i tytuły prasowe; na ich stronach internetowych pojawiła się wielka liczba komentarzy po rosyjsku i arabsku dotyczących sytuacji w Syrii.

Rosja zaprzedała swoje człowieczeństwo za zbrojenie przestępczego reżimu.

Gdyby nie rosyjskie weto, zabijanie ludzi w Syrii zakończyłoby się kilka miesięcy temu.

wpisy na profilu FB Miedwiediewa

Część z nich, jak pisze dziennik, wyraża protesty przeciwko dostawom rosyjskiej broni do Syrii, inni krytykują prezydenta kraju Baszara el-Asada.

Atak za sojusz Moskwy z Asadem

Na koncie facebookowym Miedwiediewa w ciągu ostatniej doby pojawiły się tysiące komentarzy w językach arabskim i rosyjskim. Wiele z nich zawiera apele o rezygnację z "ludobójstwa narodu Syrii".

Są też wpisy typu: "Rosja zaprzedała swoje człowieczeństwo za zbrojenie przestępczego reżimu", "Gdyby nie rosyjskie weto, zabijanie ludzi w Syrii zakończyłoby się kilka miesięcy temu". Niektóre wpisy krytykują prezydenta Syrii.

Krwawe powstanie

Od marca roku 2011 w Syrii trwają akcje protestu przeciwko władzom kraju; w następstwie ich tłumienia zginęło kilka tysięcy ludzi.

W październiku ubiegłego roku Rosja i Chiny zablokowały przyjęcie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji w sprawie Syrii wykorzystując prawo weta. Rezolucja przewidywała wprowadzenie sankcji, jeśli władze Syrii nie zaprzestaną w ciągu 30 dni aktów przemocy wobec demonstrantów.

Zachód wielokrotnie wyrażał zaniepokojenie dostawami rosyjskiej broni do Syrii, jednak minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w styczniu, że Moskwa nie musi się tłumaczyć, gdyż nie narusza żadnych umów międzynarodowych.

//gak/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje