tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Wpływy Chin w Azji Środkowej obserwowane są w Berlinie z rosnącym niepokojem"

zobacz więcej wideo »
"Wpływy Chin w Azji Środkowej obserwowane są w Berlinie z rosnącym niepokojem"
Foto: MORRIS MACMATZEN / POOL / PAP/EPA | Video: Reuters TV "Sueddeutsche Zeitung": Niemcy za kontaktami UE z Unią Eurazjatycką

Pomimo zastrzeżeń innych krajów, przede wszystkim z Europy Środkowej i Wschodniej, Niemcy wspierają kontakty między Unią Europejską a ulubionym projektem prezydenta Rosji Władimira Putina, Unią Eurazjatycką - pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Autor materiału, brukselski korespondent niemieckiej gazety Daniel Broessler, przypomina zapowiedź szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa sprzed kilku dni, że "relacje (Rosji z UE) będą się krok po kroku normalizować", gdyż "jest to zgodne z żywotnymi interesami zarówno Rosji jak i Unii Europejskiej".

Zastanawiając się nad tym, jakie kroki Ławrow mógł mieć na myśli, Broessler wymienia na pierwszym miejscu wspierane przez Niemcy kontakty między UE a Unią Eurazjatycką.

Współpraca uzależniona od postępów realizacji porozumień Mińskich

Korespondent przypomina, że szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zasygnalizował możliwość współpracy między obu blokami już pod koniec 2015 roku. Zastrzegał on jednak, że rozwój relacji należy "zsynchronizować" z postępami w realizacji porozumienia z Mińska dotyczącego uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy.

Jak pisze Broessler, szef wydziału ds. Rosji służby dyplomatycznej UE Luc Devigne spotkał się w czerwcu w Moskwie z przedstawicielami Unii Eurazjatyckiej w celu nawiązania kontaktów na szczeblu roboczym. Jednak unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem nie podjęła tematu, co spotkało się z krytyką ze strony niemieckiego MSZ.

"Niemieccy dyplomaci wykorzystują każdą okazję do kruszenia kopii w imię współpracy z Unią Eurazjatycką, napotykają jednak na opór nie tylko w KE, lecz także w niemal wszystkich pozostałych krajach UE" - zaznacza Broessler. Dotyczy to szczególnie krajów z Europy Środkowej i Wschodniej, które podejrzewają, że Niemcy znów wykorzystują swoje szczególne relacje z Rosją i dążą do "pełzającej normalizacji" tych relacji.

Obawa przed rosnącymi wpływami Chin

Juncker wykazuje w tej sprawie ostrożność, rozmawiał jednak z Putinem na ten temat podczas ich spotkania przy okazji szczytu G20 w Hamburgu - czytamy w "SZ".
Broessler przypomina, że Putin wywiera presję na UE sugerując, że jeśli Bruksela nie zdecyduje się na współpracę, Rosja zwróci się ku Chinom.

W ocenie autora ten argument trafia do niemieckich partnerów. "Rosnące wpływy Chin w Azji Środkowej obserwowane są w Berlinie z rosnącym niepokojem" - pisze Broessler. Sekretarz stanu w niemieckim MSZ Markus Ederer ostrzegł niedawno, że Chiny pracują nad stworzeniem systemu "trwałych zależności". Jego zdaniem UE musi być zainteresowana tym, by Unia Eurazjatycka "przyjęła europejskie normy i standardy, a nie chińskie".

Na zakończenie materiału Broessler zauważa, że Ederer będzie miał już wkrótce okazję do bardziej intensywnych zabiegów o rozwój relacji UE z Unią Eurazjatycką. Niemiecki dyplomata obejmie wkrótce stanowisko ambasadora UE w Moskwie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zosia I

Chiny to taki ŚWIATOWY KOŃ TROJAŃSKI, wygląda na dobry prezent a w środku uzbrojony.Wpuścili do kraju wszystkie ważne technologie i je skopiowali.Ciche,bezkonfliktowe, niewidoczne mróweczki, które zmieniły zachodnie kraje w kiczowate małe paczuszki z których komponuje się wszystko co potrzebne do życia niszcząc ważne gałęzie gospodarcze, rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      jakubamajesiuk_majewski

      Niech idą do Chin, oddadzą im Syberia i w końcu będzie z nimi spokój, może nawet zaczną się zmieniać w normalny kraj bo inaczej się rozlecą bez zysków z Syberii

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          qolfa
          qolfa

          Bedzie tylko pozorny spokoj. Wierze, ze Chinczycy za 30 lat beda decydowali o Polsce.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje