Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Przez wpis na Twitterze musiał uciekać z kraju

Foto: Google+, Twitter 23-latek ma duży problem

W swych internetowych komentarzach na Twitterze 23-letni Hamza Kaszgari opisał w sobotę swoją wymyśloną rozmowę z Mahometem. Kilka dni później już nie było go w ojczystej Arabii Saudyjskiej. Musiał uciekać w atmosferze nagonki, ale nadal jest daleki od bezpieczeństwa.

Kaszgari w swoich internetowych wpisach miał stwierdzić, że on i Mahomet są sobie równi. Tłumaczył też, że choć podziwia wiele cech proroka, to ten ma również takie, które mu nie odpowiadają - relacjonują lokalne media internetowe.

Wpisy wywołały falę oburzenia w konserwatywnej Arabii Saudyjskiej. W ciągu doby na Twitterze pojawiło się ok. 30 tys. komentarzy na ten temat. Internauci oskarżyli Kaszgariego, który pracował dla jednej z gazet w Dżuddzie, o bluźnierstwo i ateizm. Wielu twierdziło, że należy go ukarać, a muzułmańscy duchowni wydali fatwę i apelowali o skazanie mężczyzny na śmierć.

Kaszgari usunął wpisy i zamieścił przeprosiny, w których przyznał, że zgrzeszył. W wywiadzie dla portalu "Daily Beast" powiedział zaś, że walczył o wolność słowa i stał się kozłem ofiarnym.

Uciekł. I co dalej?

Niemniej w obawie o swoje życie mężczyzna uciekł do Malezji. Tam spotkało go jednak rozczarowanie. Zatrzymała go policja.

Rzecznik malezyjskiej policji poinformował w piątek, że Kaszgari został zatrzymany na lotnisku w Kuala Lumpur. - Była to część operacji Interpolu - wyjaśnił. Nie chciał jednak potwierdzić, czy publicysta zostanie wydany Arabii Saudyjskiej.

Decyzja o ewentualnej ekstradycji odbiłaby się dużym echem w Malezji, która chce być uznawana za kraj umiarkowanie islamski i jest sojusznikiem USA - ocenia agencja Reutera.

Zgodnie z rygorystyczną interpretacją muzułmańskiego prawa za bluźnierstwo grozi w Arabii Saudyjskiej kara śmierci. Jednak w Malezji bluźnierstwo nie jest uważane za najcięższą zbrodnię.

\\mtom\k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje