Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Polak skazany za obsesję na punkcie Madonny

Angielski sąd skazał Polaka na pobyt w więziennym szpitalu psychiatrycznym na czas nieograniczony. Biegli lekarze uznali, że Grzegorz M. ma chorobliwą obsesję na punkcie Madonny.

Lekarze uznali, że Polak stwarza poważne zagrożenie dla piosenkarki, a sąd w Southwark na podstawie ustawy o zdrowiu psychicznym skazał go na pobyt w więziennym szpitalu psychiatrycznym na czas nieograniczony.

Przymierzał ubranie

W ubiegłym roku M. wtargnął na teren prywatnej wiejskiej posiadłości Madonny w hrabstwie Wiltshire, gdzie przymierzał ubrania jej ówczesnego męża Guya Ritchie i pożywił się w kuchni. Sąd pokoju polecił deportowanie go do Polski na leczenie psychiatryczne.

Po kilku miesiącach Grzegorz M. powrócił jednak do Anglii i po raz drugi wtargnął do rezydencji Madonny, tym razem w dzielnicy Marylebone w Londynie. Posługując się sznurem umocowanym na balkonie sąsiedniego domu, wszedł do mieszkania, wybijając szybę w oknie.

Z Red Bullem na łóżku

M. wylegiwał się w łóżku gwiazdy i poczęstował się puszką Red Bulla. Policji powiedział, że Madonna pozwoliła mu się u niej zatrzymać.

Polak utrzymywał, że jest w "intymnym związku" z gwiazdą i otrzymuje od niej tylko jemu znane wiadomości. 53-letnia Madonna zdementowała to w pisemnym oświadczeniu odczytanym w sądzie. Oba incydenty, jak napisała, "przestraszyły ją i zestresowały".

twis/tr/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje