Pistorius zalał się łzami. "Trauma dostateczną karą"? Wyrok we wtorek


Wyrok w procesie Oscara Pistoriusa zapadnie we wtorek. W piątek przed sądem w Pretorii mowy końcowe wygłosili obrońca niepełnosprawnego lekkoatlety i prokurator. Oskarżyciel żąda kary minimum 10 lat pozbawienia wolności. Sportowiec został już uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci swojej partnerki Reevy Steenkamp.

- Jedyną adekwatną karą za to, co zrobił Oscar Pistorius, jest długoletni pobyt w więzieniu - podkreślił prokurator Gerrie Nel.

Przeciwnego zdania jest adwokat Barry Roux, który wezwał do wydania wyroku "społecznie użytecznego". Obrońca w prawie półtoragodzinnej mowie podniósł argumenty wcześniejszej niekaralności lekkoatlety, szczerego żalu za popełniony czyn oraz tego, że teraz chce on już tylko jednej rzeczy - "uczynić tak wiele dobrego, jak to tylko możliwe".

W czasie przemówienia obrońcy, Pistorius płakał. Jak piszą media, wyglądał na załamanego.

Obrońca chce prac społecznych

Roux wnioskował o skazanie na prace społeczne. Jego zdaniem trauma, z którą Pistorius musi żyć, jest wystarczającą karą. Prawnik przytoczył także kilka podobnych spraw w RPA, w których oskarżeni unikali więzienia.

W 2004 roku były rugbista Rudi Visagie zastrzelił swoją 19-letnią córkę. O piątej nad ranem obudził go dźwięk odjeżdżającego sprzed domu samochodu. Będąc przekonanym, że dziecko śpi w swoim pokoju, strzelił z okna sypialni w kierunku kierowcy. Okazało się jednak, że auto prowadziła Marle Visagie, która chciała zrobić urodzinową niespodziankę swojemu chłopakowi.

Trafi do więzienia?

W połowie września Pistorius został uznany winnym nieumyślnego spowodowania śmierci swojej partnerki Reevy Steenkamp, za co grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Sędzia Thokozile Masipa oceniła, że oskarżyciel nie przedstawił wystarczających dowodów, by uznać, że miało miejsce morderstwo. Przedstawiciele prokuratury już wtedy przyznali, że są tym werdyktem rozczarowani, ale o ewentualnym wniesieniu odwołania zdecydują dopiero po orzeczeniu wysokości kary. Do tragicznego wydarzenia doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku. Poruszający się na protezach lekkoatleta zastrzelił pracującą jako modelkę partnerkę. Kobieta zginęła zamknięta w toalecie, a Pistorius oddał cztery strzały przez drzwi. Prokurator uważał, że doszło do zabójstwa z premedytacją po kłótni pary, i domagał się co najmniej 25 lat więzienia dla oskarżonego. Obrońca sportowca twierdzi zaś, że jego klient wziął Steenkamp za włamywacza. Pistorius to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich - w Londynie w 2012 roku. Stracił obie nogi w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach, rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec ze sprawnymi lekkoatletami.

Autor: pk//rzw / Źródło: PAP

Raporty: