Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Premier: Nie możemy akceptować takich słów

Polscy Żydzi oczekują osobistego sprostowania od Baracka Obamy

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Oscary są upolitycznione?

System wyboru filmów, ubiegających się o nominację do Oscara w kategorii produkcji nieanglojęzycznych, jest anachroniczny i niesprawiedliwy - ocenia włoska agencja prasowa Ansa na kilkanaście godzin przed tegoroczną ceremonią rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Według agencji, o wyborze zwycięskich filmów decydują często względy polityczne. W rezultacie wyklucza się prawdziwe arcydzieła.

W tym roku, o Oscara w kategorii dla najlepszego filmu zagranicznego ubiega się także polski obraz - "Katyń" Andrzeja Wajdy.

Ofiary niesprawiedliwej Akademii

Jako przykład największej niesprawiedliwości w tym roku agencja wskazuje rumuński film "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" w reżyserii Cristiana Mungiu, który otrzymał Złotą Palmę w Cannes. Nie dostał jednak nominacji do Oscara.

Ofiarą złego systemu nominacji, według Ansy, padł również film "Ostrożnie, pożądanie" ("Lust, Caution") Anga Lee, zwycięzcy festiwalu w Wenecji. - Film dlatego nie został wybrany do finałowej piątki, gdyż nie był dość "tajwański", a ekipa filmowa za bardzo "międzynarodowa" - piszą włoscy dziennikarze.

"Wizyta zespołu" przegrała przez łamaną angielszczyznę

Akademia Filmowa odrzuciła również inny bardzo oczekiwany film - izraelski obraz zatytułowany "Wizyta zespołu". Ponad połowa dialogów toczy się po angielsku, co jest w tym przypadku dyskwalifikujące. Tymczasem ten znakomity, zdaniem agencji, film opowiada o egipskiej orkiestrze wojskowej, która przez przypadek gubi się na pustyni i trafia do izraelskiej miejscowości. Tam musi prosić o pomoc miejscową ludność porozumiewając się z nią "łamanym angielskim", co jest źródłem zabawnych sytuacji.

Podręcznik do kosza?

W depeszy Ansy przytacza się opinię zamieszczoną na łamach amerykańskiego "Los Angeles Times". Jak napisał dziennik, "jedyne, co Akademia może zrobić ze swoim 44-stronicowym podręcznikiem w sprawie selekcji filmów zagranicznych, to wyrzucić go do kosza i opracować na nowo".

Wielka tradycja kontra kino w powijakach?

Niekoniecznie kraj wybiera swój najlepszy film; różne czynniki, włącznie z politycznymi, prowadzą często do pomijania filmów najwyższej klasy

Niekoniecznie kraj wybiera swój najlepszy film; różne czynniki, włącznie z politycznymi, prowadzą często do pomijania filmów najwyższej klasy

Zdaniem Ansy, anachronizmem jest również to, że kraje o wielkiej tradycji kinematografii, takie jak Włochy czy Francja, są w systemie nominacji do Oskara stawiane na równi z państwami, gdzie kino "jest jeszcze w powijakach", jak na przykład w Kazachstanie czy Azerbejdżanie. - Niekoniecznie kraj wybiera swój najlepszy film; różne czynniki, włącznie z politycznymi, prowadzą często do pomijania filmów najwyższej klasy - konstatuje się w analizie. Kończy ją zaś przypomnienie, że nominacji nie otrzymał zgłoszony w tym roku przez Włochy film "Nieznajoma" Giuseppe Tornatore.


Tymczasem trwają ostatnie przygotowania przed ceremonią rozdania Oscarów. Nagrody amerykańskiej Akademii Filmowej zostaną przyznane po raz 80.

mir/iga

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje