tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Wewnętrzna dekapitacja. "Wiele dzieci nie przeżyłoby takiego urazu"

Wewnętrzna dekapitacja. "Wiele dzieci nie przeżyłoby takiego urazu"
Foto: tvn24 | Video: tvn24 Operacja poszkodowanego chłopca zakończyła się sukcesem

Australijscy chirurdzy przez sześć godzin operowali chłopca, którego kręgosłup oderwał się od czaszki. Chłopczyk, który ucierpiał w wyniku wypadku samochodowego, przeżył zabieg, i ma szanse na odzyskanie całkowitej sprawności. Materiał programu "Polska i Świat" w TVN24.

30-letnia Rylea Taylor jechała samochodem w Nowej Południowej Walii. Wiozła ze sobą swoją 9-letnią córkę i jej młodszego brata, 16-miesięcznego Jacksona. Uderzył w nich czołowo inny pojazd, który prowadził 18-letni kierowca. Do wypadku doszło 15 września.

Wewnętrzna dekapitacja

- Mieliśmy na liczniku około 110 km/h - wspomina Taylor. Dzięki poduszkom powietrznym jej córka odniosła niegroźne obrażenia jamy brzusznej. Jednak jej synek doznał tzw. wewnętrznej dekapitacji - to sytuacja, kiedy czaszka zostaje oddzielona od kręgosłupa, ale wciąż pozostaje przytwierdzona do ciała.

- Wiele dzieci nie przeżyłoby takiego urazu - tłumaczy dr Geoff Askin, neurochirurg ze szpitala BrizBrain & Spine w Brisbane. - A nawet jeśli by przeżyło, nie mogłoby same się poruszać, ani oddychać - dodał.

Na szczęście w przypadku Jacksona nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego. Chirurdzy najpierw ustabilizowali kręgosłup specjalną ramą, a potem wykorzystali fragment żebra Jacksona do zrekonstruowania kręgów szyjnych. Rdzeń został ustabilizowany za pomocą cienkiego drutu.

Rehabilitacja chłopca może potrwać kilka miesięcy, po których powinien wrócić do zdrowia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (8)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
katarzyna_glowacka

zastanawia mnie w jakim foteliku jechał chłopczyk ....

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      gwiezdny_ludek

      W każdym foteliku montowanym przodem do kierunku jazdy by się to tak skończyło! Jedynym rozwiązaniem są foteliki RWF (Rear Way Facing/ Tyłem do kierunku jazdy), które w polsce (nie wiem jak w australii) są bardzo, ale to bardzo mało popularne.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          ElizkaE
          ElizkaE

          A co 110 na trasie krajowej to dużo? Bez przesady, to nie polska, tam są inne drogi

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              sniegu84

              110 km/h na godzinę na dwukierunkowej jezdzni w samochodzie pełnym dzieci? Gratuluję matce głupoty.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  barbara_stec

                  Nie wiem w jakim celu umieszczają swoje komentarze HugoBruno Apokalipsik, czy rainmen. Są dosyć żałosne. Niczego nie wyrażają, oprócz jakiegoś jadu, nawet nie do końca wiadomo pod czyim adresem. Ja się bardzo cieszę, że chłopczyk przeżył, że znaleźli się cudowni lekarze, że rodzice są szczęśliwi. Zdrowiej malutki, wszystko będzie rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      PL2016
                      PL2016

                      Biedne dziecko. Mam nadzieję że pani Rylea zrobiła wszystko co było możliwe by uniknąć zderzenia, oraz że sprawca wypadku odpowie za krzywdę tego chłopca.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje