"Wiele mediów łączy siły". Norwegowie mają pomysł na wygranie z "fake news"


W Norwegii telewizja publiczna NRK oraz dwa największe dzienniki "VG" i "Dagbladet" będą wspólnie weryfikowały prawdziwość informacji w debatach publicznych. Pod lupę zostaną wzięte tak media, jak i politycy.

Wspólny projekt ma mieć postać portalu internetowego pod nazwą "Faktisk" ("Faktycznie"), gdzie każdy będzie mógł wyszukać i sprawdzić prawdziwość interesującej go informacji. Redakcja portalu będzie niezależna od właścicieli i partnerów koncernów wydawniczych stojących za poszczególnymi mediami. Członkami redakcji będą pracownicy z trzech wymienionych mediów. Ich zadaniem będzie monitorowanie debat publicznych oraz krytyczne spojrzenie na treści publikowane w norweskich mediach.

- To dla nas historyczny dzień i sama współpraca też jest historyczna. Cieszę się, że inicjowana jest w czasach, gdy debaty publiczne nacechowane są nieudokumentowanymi twierdzeniami, a niekiedy są wierutnym kłamstwem - powiedział Gard Steiro, redaktor naczelny "VG", gazety codziennej o największym w Norwegii nakładzie.

Inicjatywa inspirowana ostrą kampanią prezydencką w USA

Pomysł inicjatywy zrodził się podczas fali oskarżeń wysuwanych przeciwko sobie przez kandydatów na prezydenta USA w wyborczej kampanii w 2016 roku. Cechował ją wyjątkowo ostry, bezpardonowy ton, a kandydaci nierzadko atakowali się wzajemnie, piętnując kierowane przeciwko sobie zarzuty jako "fake news". - Znajdujemy się w sytuacji, gdy wszystkiemu przykleja się etykietkę fake news - skomentował w rozmowie z agencją NTB Kristoffer Egeberg, dziennikarz śledczy dziennika "Dagbladet". - Ale nie chcemy wyłącznie demaskować fałszywych wiadomości. Mamy nadzieję także przyczynić się do wprowadzenia porządku w tym bałaganie informacyjnym, udzielając użytkownikowi porad i czyniąc go bardziej krytycznym co do wyboru źródeł informacji - dodał Egeberg.

- Punktem wyjścia jest krytycyzm względem źródła danej informacji, a nie ostemplowanie jej jako nieprawdy lub kłamstwa. Mamy nadzieję, że przyczyni się to do zmniejszenia polaryzacji w debacie publicznej - tłumaczył.

Projekt przy wsparciu politechniki i IBM

Korzystanie z "Faktisk" będzie darmowe i dostępne dla każdego. Zaproszenie do współtworzenia projektu otrzymały także inne media norweskie, ale nie tylko. Partnerami będą także Politechnika w Trondheim oraz koncern IBM. Ten ostatni użyczy projektowi swej wiedzy w dziedzinie sztucznej inteligencji i analizy treści. Zadowolenie z projektu wyraził Norweski Związek Prasowy. - Bardzo pozytywny jest fakt, iż wiele mediów łączy siły i zaprasza do współpracy innych. Mam nadzieję, że przyczyni się to do utrzymania dobrego poziomu debat w naszym społeczeństwie - oświadczyła sekretarz generalna związku Elin Floberghagen. Szef NRK Thor Gjermund Eriksen wyraził nadzieję, że "Faktisk" przyczyni się do umocnienia wiarygodności norweskich mediów. Projekt sfinansują początkowo kwotą 6 mln koron (2,8 mln złotych) trzy medialne fundacje. Utworzą one spółkę akcyjną, której właścicielami zostaną "Dagbladet" i "VG".

Z ciągłymi manipulacjami, których źródłami są m.in. rosyjskie władze, hakerzy i media skupiające się wokół Kremla, mierzą się od dawna kraje NATO. Materiał "Faktów z Zagranicy" z 21 lutego.

Fake news ze Wschodu (20.02.2017)

Autor: tmw/adso / Źródło: PAP