tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rosja kontra NATO

Były szef NATO: szpica na Rosjan to za mało. Potrzebna jest widoczna obecność

Były szef NATO: szpica na Rosjan to za 
mało. Potrzebna jest widoczna obecność
Foto: NATO/Flickr | Video: nato.int NATO musi stale przebywać na wschodniej flance, bo sama szpica nie wystarczy - ostrzega Rasmussen

Szpica NATO to za mało, by odstraszać Rosję przed agresją wobec krajów Europy Środkowo-Wschodniej, dlatego konieczne jest umocnienie obecności wojsk sojuszniczych w tym regionie - przekonuje były szef NATO Anders Fogh Rasmussen.

Na początku lutego ministrowie obrony państw NATO zgodzili się na wzmocnienie obecności wojskowej na wschodniej flance. Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, który obędzie się w lipcu w Warszawie, ma pracować nad szczegółami tych wstępnych ustaleń.

Potrzebna "widoczna obecność" na wschodzie

Rasmussen nie ma wątpliwości, że Rosja podejmie kroki na rzecz zmiany decyzji ministrów. - Cokolwiek zdecyduje NATO, Rosja zawsze może wymyślić pretekst, by być przeciwko. W takim wypadku dlaczego nie podjąć właściwej decyzji? A właściwa decyzja to uczynienie naszej obecności na wschodzie tak przekonującą, by Rosja nawet nie pomyślała o atakowaniu kogoś (w tym regionie) - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Rasmussen.

Jego zdaniem szczyt w Warszawie powinien podjąć bardzo jasną decyzję w sprawie wzmocnienia obecności NATO na wschodzie, bo Sojusz tego potrzebuje. - Oczywiście są na to dwa sposoby - możemy mieć stałą rotację, która ostatecznie oznacza trwałą obecność na wschodzie lub ulokować bazy, co oznacza trwalsze struktury na miejscu. Można też połączyć te dwa podejścia - wskazał.

Według uzgodnień ministrów obrony państw NATO, planiści Sojuszu mają wiosną przedstawić konkretne propozycje dotyczące tego, jakie i jak liczne siły mają być zaangażowane we wzmacnianie wschodniej flanki NATO.

Rasmussen podkreślił, że rozumie, dlaczego Polsce zależy na stałych bazach i osobiście opowiadał się za tym rozwiązaniem. Zwrócił przy tym uwagę, że wszystkie decyzje w Sojuszu Północnoatlantyckim podejmowane są jednomyślnie, dlatego "stała rotacja" żołnierzy zamiast stałych baz może być rozwiązaniem akceptowalnym dla wszystkich.

- W ostatnich latach mogliśmy zaobserwować, jak szybko Rosja może przekształcać poważne ćwiczenia wojskowe w operacje zaczepne. Jeśli chce się temu przeciwstawiać, potrzebna jest widoczna obecność - podkreślił były szef Sojuszu.

Szpica to za mało?

Jak przypomniał, w 2014 r. wyszedł z pomysłem utworzenia tzw. szpicy czyli sił szybkiego reagowania, które mogłyby być zdolne do działania w ciągu 48 lub maksymalnie 72 godzin. - Teraz naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO Philip M. Breedlove mówi, że to zabierze więcej niż 72 godziny. Jeśli tak rzeczywiście jest, to Rosja byłaby w stanie zaatakować i okupować Europę Wschodnią szybciej, niż my moglibyśmy zmobilizować wojsko - zwrócił uwagę Rasmussen.

Jak zaznaczył, z tego powodu sama szpica to za mało, by zapewnić bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO. Dlatego należy myśleć o trwałej obecności żołnierzy Sojuszu na Wschodzie. - Jestem mocnym zwolennikiem takiego rozwiązania - zaznaczył.

Plany utworzenia tzw. szpicy czyli Wspólnych Sił Operacyjnych Bardzo Wysokiej Gotowości (skrót nazwy angielskiej VJTF), które - w założeniu - mają być zdolne do działania w ciągu 48 godzin, przyjęto na szczycie NATO w Newport w Walii we wrześniu 2014 r., gdy Rasmussen był sekretarzem generalnym Sojuszu. W czerwcu 2015 r. ministrowie obrony państw NATO uchwalili zwiększenie liczebności obejmujących również szpicę sojuszniczych Sił Odpowiedzi z ówczesnych 13 tys. do 40 tys. żołnierzy.

Polskie władze opowiadają się za tym, by w naszym kraju znalazły się stałe bazy sprzętowe NATO. Prezydent Andrzej Duda mówił na niedawnej konferencji bezpieczeństwa w Monachium, że obecność wojskowa może mieć charakter rotacyjny, ale musi być na tyle intensywna, by w praktyce oznaczała obecność stałą.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Rosja kontra NATO

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Marco_Pololo
Marco_Pololo

a czemu wojska nato mialy by byc oznakowane?? czemu by nie mogly stacjonowacna stale, w ramach polskiego wojska?? albo po prostu, uznac ich za zielone ludziki z ciezkimi zabawkami, ktore mozna kupic w kazdym supermarkecie :)

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Piotru70
      Piotru70

      Jak zawsze tylko gadają.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje