tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pussy Riot skazane

Napis "Uwolnić Pussy Riot" na miejscu makabrycznej zbrodni

W Kazaniu, na miejscu zabójstwa dwóch kobiet, odkryto napis "Free Pussy Riot" ("Uwolnić Pussy Riot") - poinformował Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Kazań jest stolicą Tatarstanu, republiki wchodzącej w skład FR.

KŚ podał, że 76-letnią emerytkę i jej 38-letnią córkę zamordowano między 24 a 26 sierpnia. Kobiety mieszkały razem. Policję zaalarmowali sąsiedzi, którzy na klatce schodowej poczuli odór rozkładających się ciał.

 

Jest to makabryczna, nieludzka prowokacja, albo przypadek z psychiatrii klinicznej, tj. czyn jakiegoś maniaka

Nikołaj Połozow

Według KŚ morderca działał ze szczególnym okrucieństwem. Ciała kobiet zostały zmasakrowane, na obu stwierdzono po kilkadziesiąt ran kłutych i ciętych. Napis "Free Pussy Riot" zabójca zostawił na ścianie w korytarzu i prawdopodobnie wykonał go krwią ofiar.

KŚ nie podał żadnych innych szczegółów. Poinformował tylko, że wszczęto śledztwo, mające określić okoliczności zbrodni, ustalić jej sprawców i wyjaśnić ich motywy.

Prowokacja czy próba zbicia z tropu?

Zdaniem lokalnych mediów pozostawienie na miejscu morderstwa napisu, który sugeruje poparcie dla trzech członkiń punkrockowej grupy Pussy Riot, skazanych przez sąd w Moskwie na dwa lata łagru za wykonanie w prawosławnej świątyni antyputinowskiego utworu, może być prowokacją lub próbą skierowania śledztwa w sprawie zabójstwa na fałszywy trop.

Adwokat artystek Nikołaj Połozow określił zbrodnię w Kazaniu jako "nikczemną, brudną prowokację". Podkreślił też, że stronnicy Pussy Riot w swojej masie uciekają się wyłącznie do legalnych form protestu. - Jest to makabryczna, nieludzka prowokacja, albo przypadek z psychiatrii klinicznej, tj. czyn jakiegoś maniaka - dodał.

Cytowany przez niezależną telewizję internetową Dożd kazański obrońca praw człowieka Paweł Czykow zauważył, że sprawa Pussy Riot w Kazaniu nie zyskała tak szerokiego rozgłosu, jak w Moskwie.

Skazane za "modlitwę punkową"

Chamowniczeski Sąd Rejonowy w Moskwie skazał 17 sierpnia 22-letnią Nadieżdę Tołokonnikową, 24-letnią Marię Alochiną i 29-letnią Jekatierinę Samucewicz na dwa lata pozbawienia wolności za "chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną". Były one wśród pięciu performerek z Pussy Riot, które 21 lutego w moskiewskim Soborze Chrystusa Zbawiciela, najważniejszej świątyni prawosławnej Rosji, wykonały utwór "Bogurodzico, przegoń Putina".

W ich zamyśle akcja była protestem przeciwko powrotowi Władimira Putina na Kreml i poparciu, jakiego w kampanii wyborczej udzielił mu zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej Cyryl. Swój występ młode kobiety określiły jako "modlitwę punkową". Wkrótce po kontrowersyjnej akcji trzy artystki zostały aresztowane.

Po wyroku na Pussy Riot w Rosji doszło do serii aktów religijnego wandalizmu. W obwodzie archangielskim i czelabińskim nieznani sprawy ścięli cztery przydrożne krzyże prawosławne. Natomiast w Kaliningradzie i Pskowie zbezczeszczono cerkwie, malując na ich murach napisy w obronie Pussy Riot.

Członkinie grupy potępiły te akty wandalizmu wymierzone w rosyjską Cerkiew prawosławną, zwłaszcza - niszczenie krzyży.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Pussy Riot skazane

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje