tvnpix

Konklawe wybrało papieża

Konklawe: zamknięci "na klucz" i bez internetu. Milczący pod groźbą ekskomuniki

Początki konklawe sięgają XIII w. Stara nazwa została, ale dziś największym problemem nie jest długotrwałość wyboru papieża, a utrzymanie tego w tajemnicy. W tym celu, oprócz tradycyjnej przysięgi, której złamanie zagrożone jest ekskomuniką, Watykan korzysta też z najnowszych zdobyczy technologii.

Instytucja konklawe powstała okolicznościach mniej dostojnych, niż dzisiaj mogłoby się wydawać. W roku 1274 papież Grzegorz X zarządził, że kardynałów, którzy będą wybierać jego następcę, należy zamknąć w jakimś pomieszczeniu i - jeśli nie podejmą decyzji w ciągu trzech dni - ograniczyć im posiłki do jednego dania rano, w południe i wieczorem. Jeśli zaś nawet po ośmiu dniach nie wyłonią następcy, mają otrzymywać tylko chleb i wodę.

Radykalne środki konklawe

Była to drastyczna reakcja na trzyletnie interregnum po śmierci jego poprzednika, Klemensa IV. Zniecierpliwieni wierni zamknęli kardynałów na klucz, podawali im tylko chleb i wodę, a w końcu zdjęli dach z budynku, w którym trwały wybory, wystawiając elektorów na deszcz i wiatr. To podziałało i trzy miesiące od dnia zamknięcia kardynałowie wybrali na tron Piotrowy Grzegorza X.

Nowy papież postanowił zinstytucjonalizować praktykę "konklawe", czyli zamknięcia "na klucz" pomieszczenia, gdzie odbywa się wybór papieża.

Stara nazwa pozostała, ale obecnie surowe środki nie są potrzebne. W ostatnich 100 latach żadna elekcja papieska nie trwała dłużej niż pięć dni.

Konklawe znaczy "na klucz"

Szczegółowe rozporządzenia dotyczące wyboru nowego papieża znajdują się w Konstytucji Apostolskiej "Universi dominici gregis" o wakacie na tronie Piotrowym i wyborze biskupa Rzymu, ogłoszonej przez Jana Pawła II w roku 1996. Poprawki dotyczące późniejszych głosowań wprowadził do Konstytucji Benedykt XVI w 2007 roku.

Mocą swej władzy apostolskiej Jan Paweł II potwierdził obowiązek dochowania najściślejszej tajemnicy wobec wszystkiego, co bezpośrednio lub pośrednio dotyczy czynności związanych z wyborem następcy świętego Piotra. Osobom pomagającym przy organizacji konklawe, a więc na przykład ekipom technicznym, za złamanie tajemnicy grozi ekskomunika.

W czasie konklawe kardynałowie-elektorzy nie mogą oglądać telewizji, słuchać radia i czytać gazet. Mogą poruszać się po Watykanie, a nawet spacerować w specjalnie zabezpieczonej części Ogrodów Watykańskich, ale nie wolno im komunikować się w żaden sposób z osobami niezwiązanymi ze środowiskiem, w którym dokonuje się wybór, z wyjątkiem uzasadnionej i pilnej konieczności.

Dom Świętej Marty

W chwili rozpoczęcia czynności związanych z wyborem papieża wszyscy uczestnicy konklawe mają obowiązek zamieszkać w położonym na terenie Watykanu Domu Świętej Marty, zbudowanym w Watykanie za pontyfikatu Jana Pawła II. Wcześniej uczestnicy poprzednich konklawe mieszkali w ciasnych celach przy Kaplicy Sykstyńskiej.

Zarówno ten watykański hotel, jak i w sposób szczególny Kaplica Sykstyńska oraz wszystkie miejsca uroczystości liturgicznych będą zamknięte dla osób nieupoważnionych, a pieczę nad nimi będzie sprawował kardynał kamerling.

"Należy w szczególności dopilnować, aby nikt nie zbliżał się do kardynałów-elektorów, podczas gdy będą przewożeni z Domus Sanctae Marthae do Watykańskiego Pałacu Apostolskiego" - głosi artykuł Konstytucji Apostolskiej.

Odcięci od świata

Absolutnie zabraniam, aby pod jakimkolwiek pretekstem były wnoszone do miejsc, gdzie przebiegają czynności wyboru lub, jeśli już by się tam znalazły, były używane, jakiekolwiek urządzenia techniczne służące do nagrywania, odtwarzania oraz przekazywania głosu, obrazu albo tekstu.

Konstytucja Apostolska z 1996 r.

"W szczególny sposób zabrania się kardynałom-elektorom przez cały czas czynności wyboru otrzymywania gazet codziennych i czasopism jakiegokolwiek rodzaju, podobnie jak słuchania transmisji radiowych lub oglądania transmisji telewizyjnych" - to kolejne rozporządzenie.

"Absolutnie zabraniam - powtórzył polski papież w kolejnym akapicie - aby pod jakimkolwiek pretekstem były wnoszone do miejsc, gdzie przebiegają czynności wyboru lub, jeśli już by się tam znalazły, były używane, jakiekolwiek urządzenia techniczne służące do nagrywania, odtwarzania oraz przekazywania głosu, obrazu albo tekstu".

Bez internetu

Elektorom zabroniono od początku wyboru papieża prowadzenia korespondencji listownej, telefonicznej i komunikowania się przy pomocy innych środków z osobami "niezwiązanymi ze środowiskiem, w którym dokonuje się wybór", z wyjątkiem uzasadnionej i pilnej konieczności.

W związku z rozwojem technologii i nowych mediów, także od poprzedniego konklawe w 2005 roku, Watykan uzupełnił interpretację tego przepisu wyjaśniając, że z chwilą rozpoczęcia konklawe wyłączona zostanie sieć internetowa w Domu Świętej Marty, a uczestnicy konklawe mają zakaz korzystania z portali społecznościowych, na przykład Twittera, gdzie niektórzy z nich mają swoje profile.

Sprawdzą, czy nie ma "pluskiew"

Konstytucja nakazuje przeprowadzenie "dokładnej i surowej kontroli" technicznej w Kaplicy Sykstyńskiej i przylegających do niej pomieszczeniach, by - jak podkreślono- "nie zostały tam skrycie zainstalowane urządzenia audiowizualne w celu odtwarzania i przekazywania wiadomości na zewnątrz".

Przed konklawe personel ochrony sprawdzi, czy w Kaplicy Sykstyńskiej i przylegających do niej pomieszczeniach nie ma urządzeń podsłuchowych.

Przysięga osób postronnych

Wszystkim osobom postronnym, które będą spotykać się z elektorami w czasie wyboru, kategorycznie zabroniono podejmowania z nimi rozmowy w jakiejkolwiek formie.

Wszystkie osoby postronne, włącznie ze spowiednikami i lekarzami (kardynałowie-wyborcy będą mieli do swej dyspozycji kilku zakonników-spowiedników oraz dwóch lekarzy), złożą przysięgę, w której zobowiążą się dochować na zawsze całkowitej tajemnicy wobec kogokolwiek, kto nie należy do Kolegium Kardynalskiego. Przyrzekną również, że nie będą używać aparatów nagrywających, słuchowych lub wizyjnych, odnośnie do tego, co w okresie wyboru papieża dokonuje się w granicach Watykanu.

"Oświadczam, że tę przysięgę składam świadomy, że jej złamanie spowoduje w stosunku do mnie te sankcje duchowe i kanoniczne, jakie przyszły papież zdecyduje zastosować" - brzmi tekst przysięgi.

Przysięga kardynałów

Po przybyciu do Kaplicy Sykstyńskiej kardynałowie złożą przysięgę, w której zobowiążą się dotrzymać tajemnicy oraz zachować wiernie i skrupulatnie wszystkie przepisy zawarte w konstytucji "Universi dominici gregis", a także - w przypadku wybrania na papieża - bronić wytrwale praw duchowych i doczesnych oraz wolności Stolicy Świętej.

Gdy przysięgę złoży ostatni kardynał, mistrz papieskich ceremonii liturgicznych wyda polecenie "extra omnes", po którym wszyscy niebiorący udziału w konklawe muszą opuścić Kaplicę Sykstyńską.

My wszyscy i poszczególni kardynałowie elektorzy, obecni przy tym wyborze papieża przyrzekamy, zobowiązujemy się i przysięgamy zachować wiernie i skrupulatnie wszystkie przepisy zawarte w Konstytucji Apostolskiej papieża Jana Pawła II "Universi dominici gregis", ogłoszonej 22 lutego 1996 r. Równocześnie przyrzekamy, zobowiązujemy się i przysięgamy, że jeśli ktokolwiek z nas, z Boskiego postanowienia, zostanie wybrany na Biskupa Rzymu, dołoży starań, by wiernie wypełniać "munus Petrinum" Pasterza Kościoła powszechnego i nie ustanie w wysiłku zapewniania i bronienia wytrwale praw duchowych i doczesnych oraz wolności Stolicy Świętej. Przede wszystkim przyrzekamy i przysięgamy zachować z największą wiernością i wobec wszystkich, tak duchownych, jak świeckich, tajemnicę związaną z tym wszystkim, co w jakikolwiek sposób odnosi się do wyboru Biskupa Rzymskiego i z tym, co odbywa się w miejscu wyboru i dotyczy bezpośrednio lub pośrednio liczenia głosów; nie naruszać w żaden sposób tej tajemnicy tak w czasie wyboru, jak i po wyborze nowego papieża, chyba że zostanie do tego udzielone wyraźne upoważnienie przez samego przyszłego papieża; nie dawać żadnego poparcia ani nie sprzyjać jakiemukolwiek oddziaływaniu, sprzeciwianiu lub jakiejkolwiek innej formie interwencji, przez które władze świeckie jakiegokolwiek porządku i stopnia lub jakakolwiek grupa osób czy jednostki chciałyby ingerować w wybór Biskupa Rzymskiego.

przysięga, którą złożą na początku konklawe kardynałowie-elektorzy

Konklawe wybrało papieża

Komentarze (22)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
objektywny

Ale mam nadzieje, ze chociaz dziewczyny do towarzstwa im przydziela (jedna na pokoj). Bez tego oni tam zwarijuja. Oni nie sa przyzwyczajeni do samotnosci !!!.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Jar_bydg

      Chyba nieoficjalnie będą mieli młodych kleryków do zmieniania im
      pieluch.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          kg1955
          kg1955

          "Jeżeli Bóg pragnie zlikwidować zło, ale nie potrafi,
          Albo potrafi, ale nie chce;
          Albo ani nie potrafi, ani nie chce,
          Albo wreszcie potrafi i chce.

          Jeżeli pragnie, ale nie potrafi
          To nie jest wszechmocny,
          Jeżeli potrafi, ale nie chce
          To nie jest dobry.

          Jeżeli ani nie potrafi, ani nie chce,
          To rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              kg1955
              kg1955

              Konklawe?Jakie konklawe.O chlebie i wodzie w trzy dni wybiorą,bo stracą na wadze.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  kilotaK

                  Gdyby Kim Ciong Dziul chciał przetestować rakietę dalekiego zasięgu to miałbym dla niego jeden adres.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      irekwj
                      irekwj

                      ludzie, czy nie pora skończyć,
                      ścigania boga listem gończym ?
                      jakże ta chwila byłaby szczęśliwa,
                      gdy już nie musiał się ukrywać,
                      i ukazał swe oblicze łaskawe
                      -tego się spodziewam po konklawe.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          irekwj
                          irekwj

                          ludzie, czy nie pora skończyć,
                          ścigania boga listem gończym ?
                          jakże ta chwila byłaby szczęśliwa,
                          gdy już nie musiał się ukrywać,
                          i ukazał swe oblicze łaskawe
                          -tego się spodziewam po konklawe.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              2
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              dojrzały

                              Świat na to patrzy - i się śmieje. To smutne, ale jak Bóg to wszystko obserwuje to chyba sam już nie wie co się dzieje na planecie Ziemia. Wszystko się rozłazi, nie ma już nic świętego. Prędzej czy później zostaną tylko zgliszcza i popioły.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  3
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  B787
                                  B787

                                  Ciemnogród, zacofanie i średniowiecze. Gdyby wybór papieża następował z woli ducha świętego, jak twierdzą "czarni", konklawe powinno trwać 10-15 sekund a nie kilka lub kilkanaście dni. To wszystko nie trzyma się kupy !

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      2
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      getz

                                      Bez internetu .... to straszne. Jak oni zniosa brak kontaktu z dziecieca pornografia ??

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          polishranger
                                          polishranger

                                          haha katolicka uczciwosc i etyka hehe. sami sobie nie wierza. przysiegi, technika zaklocania fal elektromagnetycznych i te sprawy. sami sie boja, ze najwyzej postawieni w kk sa nieuczciwi. a skad maja byc niby uczciwi? gdyby na konklawe byl obecny duch swiety (tak jak mowia w mediach amerykanskich) to konklawe trwaloby 5 minut i od razu byloby wiadomo rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              3
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              Więcej komentarzy - rozwiń
                                              Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                              Pozostałe informacje