tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Imigracyjny kryzys w Europie

Dwa lata kontroli na granicach? UE sięga po przepis o "wyjątkowych okolicznościach"

Kraje UE zwróciły się w poniedziałek do Komisji Europejskiej o przygotowanie ewentualnej decyzji o przedłużeniu tymczasowych kontroli na granicach w strefie Schengen nawet na dwa lata - poinformował w poniedziałek holenderski minister ds. migracji Klaas Dijkhoff.

- Aktualnie tymczasowe kontrole graniczne (w ramach Schengen - red.) mogą być wprowadzone tylko na ograniczony okres sześciu miesięcy. Jednak niespotykany napływ uchodźców, który zmusił kraje członkowskie do podjęcia takich kroków, na razie się nie zmniejszył - powiedział Dijkhoff po nieformalnym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Amsterdamie.

Tematem obrad był kryzys migracyjny i sytuacja w strefie Schengen. Ministrowie dyskutowali też o walce z terroryzmem.

Kontrole w wyjątkowych okolicznościach

- Dlatego kraje członkowskie zwróciły się do Komisji Europejskiej o przygotowanie prawnych i praktycznych podstaw do przedłużenia tymczasowych kontroli granicznych zgodnie z artykułem 26 kodeksu granicznego Schengen - dodał.

Przepis ten dopuszcza wprowadzanie kontroli na granicach wewnętrznych UE "w wyjątkowych okolicznościach, gdy ogólne funkcjonowanie obszaru bez wewnętrznej kontroli granicznej jest zagrożone w wyniku utrzymujących się poważnych niedociągnięć związanych z kontrolą na granicach zewnętrznych". Mogą one obowiązywać maksymalnie dwa lata.

Straż

Grudniowa propozycja Komisji Europejskiej zakłada, że w sytuacjach zagrożenia dla funkcjonowania strefy Schengen straż mogłaby być rozmieszczana nawet bez zgody państwa przyjmującego.

Mariusz Błaszczak, który brał udział w spotkaniu w Amsterdamie, mówił, że zdaniem polskiego rządu główny problem UE polega na funkcjonowaniu "czynników przyciągających" dla imigrantów zarobkowych w bogatych krajach Wspólnoty. Dlatego też powinno się je "wyeliminować". To one stanowią podstawę błędnej "polityki azylowej krajów Europy Zachodniej" - uznał polski minister.

- Cieszę się, że pogląd rządu polskiego mówiący o tym, że to państwo powinno zaprosić (straż), że wbrew woli państwa ta straż nie może się pojawić na jego terenie, zwycięża - powiedział Błaszczak. Dodał, że Polsce niezmiennie "zależy na zachowaniu strefy Schengen, ale naszym (rządu - red.) podstawowym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa Polaków".

Walka z terroryzmem

W poniedziałek ma marginesie nieformalnego spotkania zainaugurowano w Amsterdamie działalność Europejskiego Centrum Antyterrorystycznego przy Europolu. Jak powiedział Wainwright, powstanie centrum to "ważny krok do przodu w walce z agresywną, nową formą terroryzmu międzynarodowego".

Centrum, tworzone obecnie przez ponad 40 funkcjonariuszy i oddelegowanych ekspertów narodowych, ma umożliwić skuteczniejszą współpracę państw UE w walce z terroryzmem, a przede wszystkim poprawić wymianę informacji, w tym poufnych. Ma zajmować się m.in. szukaniem związków między działalnością terrorystyczną a zorganizowaną przestępczością, zwalczaniem finansowania terroryzmu oraz propagandy terrorystycznej w internecie.

Oglądaj
Błaszczak: polski pogląd na straż graniczną UE zwycięża
Wideo: TVN24/TVN24 Biznes i Świat Błaszczak: polski pogląd na straż graniczną UE zwycięża

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Imigracyjny kryzys w Europie

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Daniel Linderman
Daniel Linderman

Jeśli UE się na to nie zgodzi, to będzie oznaczać, że jedna z teoria spiskowych, jest prawdą, a Merkel to Illuminati.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje